NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Marszcz z Uszkami Drukuj
Tomasz Piątek   
11.11.2011

W warszawskim metrze zobaczyłem plakat z takim oto tekstem: „Marsz Niepodległości. Czas bohaterów! Jutro należy do nas!”. Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy, Wy możecie go obejrzeć na przykład tutaj, na stronie gadu-gadu, która informuje także o zmyślnym ataku na stronę internetową marszu niepodległości.


Prawda, że ładny ten plakat? Szwoleżer czy grenadier z armii napoleońskiej (domyślam się, że polski), ranny żołnierz chyba z kampanii wrześniowej, łączniczka z Powstania Warszawskiego i rycerz spod Grunwaldu. A na czele tego pochodu młody grzeczny chłopiec i młoda grzeczna dziewczyna, grzecznie uśmiechnięci i grzecznie zapięci pod szyję, chłopiec nawet pod krawatem. Niczym wyjęci z komiksu Kapitan Żbik z lat 70. „Zgwałcono babcię, pobito psa, przemyt ręczników do RPA? Kapitan Żbik pomoże ci!” – jak to ktoś kiedyś śpiewał o dzielnym milicjancie.

 
Teraz też grzeczny chłopiec i grzeczna dziewczyna powinni poprosić kapitana Żbika o pomoc. „Kapitanie Żbiku, Kapitanie Żbiku, patriotyczna młodzież chce przejść w radosnym pochodzie ulicami miasta, tylko przeszkadzają jej ci źli lewacy! Przyjdź, bohaterze Żbiku, przecież to czas bohaterów!”. I kapitan Żbik jednym chwytem dżudo powinien obezwładnić złych lewaków, tak jak to robił z chuliganami w najsłodszym ze swoich komiksów. Komiks nazywał się Pomoc dla najsłabszego albo Prezent dla najsłabszego, nie pamiętam dokładnie. W każdym razie, pomoc kapitana Żbika dla uczestników tego tak zwanego Marszu Niepodległości dokładnie odpowiadałaby rzeczywistości. W zeszłym roku bez pomocy policji maszerujący nie mieliby najmniejszych szans na dotarcie pod pomnik Dmowskiego, nawet okrężną drogą.


Więc niby wszystko się zgadza. Tyle, że plakat wymaga małej korekty. Zamiast polskiego szwoleżera, żołnierza wrześniowego, łączniczki warszawskiej i rycerza spod Grunwaldu, po bokach grzecznej dziewczyny i grzecznego chłopca powinni stać esesmani (ewentualnie jeszcze Prusak w pikielhaubie i Krzyżak spod Grunwaldu, jeśli chcemy trzymać się całej tej historycznej symboliki). Grzeczna dziewczyna i grzeczny chłopiec powinni też być sfotografowani w trochę innej sytuacji. Na przykład wtedy, gdy marszcząc twarz w grymasie nienawiści, krzyczą do performerów przebranych w obozowe pasiaki: „Trzeba was wszystkich było zagazować!”.

 
W tym okrzyku uczestnicy rzekomego Marszu Niepodległości ostatecznie pobratali się z tymi, którzy chcieli Polsce odebrać niepodległość definitywnie i na zawsze. Z nazistami, z hitlerowskim okupantem. Dlatego ten marsz powinien się raczej nazywać Marszem Podległości. I Marszem Holocaustu. „Jutro należy do nas” – piszą sobie na plakacie. Proszę zobaczyć tutaj, kto w filmie Kabaret śpiewał Tomorrow belongs to me.


Tak więc na plakacie należałoby napisać: „Marsz Podległości”. A może „Barszcz Podległości”? Ze względu na buraczaną zawartość głów jego uczestników. A może „Barszcz z Uszkami” – ze względu na niewątpliwy udział w nim wielu członków Spółdzielni Ucho? A może „Marszcz z Uszkami” – ze względu na buzie uczestników, zmarszczone w grymasie nienawiści?


Kilka lat temu we Włoszech natknąłem się na plakat neofaszystów z ruchu Fiamma Tricolore (Trójkolorowy Płomień). Niestety, nie mogę tego plakatu znaleźć w internecie, a szkoda, bo warto by go było pokazać. Powiem tylko tyle, że też był komiksowy. Nawet jeszcze bardziej komiksowy niż ten nasz polski, bo był rysowany. Rysowany był – uwaga – w stylu mangi. Dlaczego? Może ze względu na solidarność dawnych państw Osi Rzym-Berlin-Tokio. Ale raczej po to, żeby się przypodobać młodzieży. Bo o przyciągnięcie młodzieży, takiej najbardziej zdezorientowanej i żyjącej w krainie snów (jak na przykład mangi), tutaj przecież chodzi. Ponieważ włoscy neofaszyści, jak sądzę, są parę lat do przodu w stosunku do naszych neonazistów, myślę, że jeszcze wszystko przed nami. Jeszcze zobaczymy plakat Marszu Niepodległości utrzymany w estetyce „Hello Kitty”. Hej, kociaczki, hycajcie z nami na Marszcz z Uszkami!  


www.tomaszpiatek.pl

  

  

  




Komentarze
Dodaj nowy
robpur3   |11.11.2011 15:51:23
Mała korekta: wzmiankowany odcinek kapitana Żbika nosił tytuł: "Wyzwanie dla
silniejszego" :)
K   |12.11.2011 01:45:34
Obawiam się, że będzie potrzebny jakiś bardziej głęboki artykuł na temat
dzisiejszdgo dnia, niż tylko taka słowotwórcza żonglerka.

Zbyt wiele treści
ani argumentacji pod nią niestety nie widać…
k do k ze znakiem zapytania SL  - HAHAHA   |13.11.2011 12:12:40
Barszcz z uszkami, cóż za poczucie humoru, pękam ze śmiechu, ale co prawda to
prawda, godne to socjalistów zapraszających niemiecką antifę.
tomeksz   |14.11.2011 11:03:07
Prawaczki są z nami… a tak poważnie.
Byłem widziałem. Setki łysych, z
zasłoniętymi twarzami, agresywnych musieliśmy im z drogi schodzić (Plac
konstytucji, Marszałkowska między Unii Lubelskiej i Konstytucji, na Kruczej
biegli na szczęście udało nam się schować między samochodami). Widziałem Policję
która jednego łysego powaliła na ziemię i skuła kajdankami. Oberwał parę razy.
Nie pochwalam ale rozumiem. Gdybym miał na rękę 2100,- a łysi kretyni rzucali by
we mnie kamieniami z zamiarem ubicia i demolowali miasto wołając "jeb.ć
policję" tez by mi nerwy puściły.
Narodowe towarzystwo było smutne,
szaro-czarne (jedyny kolorowy akcent to z rzadka czerwień flagi). Dziewczyn może
jeden procent.
Ciekawiej było za kordonem policyjnym który zablokował oba
marsze i nie dopuścił nas do udziału w Kolorowej "ze względów
bezpieczeństwa". Towarzystwo przed kordonem było mieszane: prawo-lewe..
ciekawe dyskusje były, z których wyjąłem wniosek. Nie ma lewicy i prawicy..
narodowców i internacjonałów (teraz to chyba eurokołchoźnicy, albo co). Są
ludzie sfrustrowani i pesymistycznie nastawieni do rzeczywistości i ludzie
weseli i pozytywnie nastawieni. Są ci którzy wierzą we własny sukces (może nawet
już odniesiony) tu na ziemi i ci, którym się mniej powiodło i wiary w to
powodzenie nie ma. Jest też cała masa i jestem przekonany - że ich jest
najwięcej - takich, którzy mają myśli podobne jednym i drugim, dostrzegają
półtony ale boją się o tym rozmawiać bo czasy są takie że półtonów nikt nie
chce.. wszytko musi być albo faszystowskie albo lewackie, albo katolickie albo
antyklerykalne. Cacy albo be.. dopiero jak podrążyć to się okazuje że żadni z
nich lewicowcy a ni prawicowcy tylko zwykli centrowcy. Ich lubię najbardziej
kot   |14.11.2011 12:59:42
-tomeksz -świetny reportarz-post-felieton
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 11.11.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.35626 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273