NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Lampolitruk, czyli obrona Kazika Drukuj
Tomasz Piątek   
01.07.2011

Badam, jak się zmienia oficjalny sposób myślenia i mówienia. I widzę, że odnosimy w tej dziedzinie nieustanne sukcesy. W ostatniej „Polityce” aż dwa przykłady.
Najpierw Wawrzyniec Smoczyński, w artykule Europa się chwieje, pisze o Grecji, o wymuszonych przez Unię Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy tak zwanych cięciach. Te cięcia to raczej rżnięcia: zarzynanie państwa socjalnego, które to zarzynanie, zdaniem MFW, miało powstrzymać kryzys. A tymczasem, przyznaje Wawrzyniec Smoczyński: „cięcia zdławiły konsumpcję publiczną, główne źródło wzrostu gospodarczego przed kryzysem”. No to jednak, jak rozumiem, protesty tych biednych Greków przeciwko cięciom-rżnięciom nie wynikają z „postawy roszczeniowej”, „rozwydrzenia socjalnego” i ogólnej demoralizacji, tylko mają coś wspólnego ze zdrowym rozsądkiem.


Drugi przykład z tej samej „Polityki”. Tomasz Zalewski pisze z Waszyngtonu: „W ciągu ostatnich 20 – 30 lat Partia Republikańska poszła tak dalece na prawo […], że nie potrafi formułować odpowiedzi na nowe wyzwania, jak kryzys finansowy wywołany deregulacją i globalizacją rynku oraz rekordowy deficyt budżetu i zadłużenie kraju. Jako rozwiązania zaleca się lekarstwa, które wywołały chorobę, a więc dalsze obniżanie podatków i dalszą deregulację”. No proszę, a więc jednak obniżanie podatków może być źródłem problemów. I to gdzie – w Kraju Wzorcowym!


Czasami jednak odnosimy takie sukcesy w zmienianiu dominującego dyskursu, że aż można dostać zawrotu głowy. A wtedy lepiej cofnąć się o krok. Proszę państwa, pismo „Lampa”! Pismo literackie, ciekawe, więc czytelników ma niewielu, ale też zapewne ciekawych. Ciekawe, jak ci ciekawi czytelnicy zareagują na bardzo już ciekawy artykuł Dariusza Dudzińskiego: Niezbyt solidarne teksty.


Przypominam: pismo „Lampa” wielokrotnie atakowało „Krytykę Polityczną”, oskarżając nas o to, że zarzynamy literaturę polityką, że chcemy nią sterować za pomocą quasi-socrealistycznych formułek. Naczelny „Lampy”, Paweł Dunin-Wąsowicz, nazywał literackim politrukiem Igora Stokfiszewskiego, a stalinowskim paszkwilem – tekst Elizy Szybowicz, analizujący powieść Lala Jacka Dehnela od strony społecznej. Jak w takim razie PDW nazwie tekst Dudzińskiego? Tekst, który sam w swoim piśmie opublikował?


Bo w tekście Dudzińskiego już nie politruk się wypowiada, a sam Żdanow chyba, lub ktoś podobny do Żdanowa: któryś z najgłówniejszych stalinowskich demonów. W swoim niesłychanym artykule Dudziński próbuje przeprowadzić taką oto osobliwą tezę: trójmiejscy twórcy tekstów piosenek są solidarni z biednymi ludźmi, natomiast pozostali polscy tekściarze z innych miast (głównie z Warszawy i Torunia) wywyższają się i wyśmiewają z wykluczonych. Dudziński atakuje przede wszystkim Kazika jako „gwiazdę ze stolycy”. Najpierw ma pretensję do Kazika, że ten podkreśla, iż nie chodzi do kościoła katolickiego, tylko do zupełnie innego. To miałoby świadczyć o jego poczuciu wyższości, jak rozumiem. Ten zarzut miałby pewien sens, ale tylko pod jednym warunkiem: gdyby Kazik nazywał się Kazzy, mieszkał w Ulsterze i śpiewał o tamtejszej sytuacji. W Polsce to niekatolicy są wykluczeni, na wiele bolesnych sposobów.


O słynnej piosence Sto milionów Dudziński pisze tak: „Kazik […] próbuje oglądu rzeczywistości z punktu widzenia lumpenproletariusza. Czyżby Kazik rozwijał w sobie empatię? A skąd – wejście w skórę faceta wykrzykującego słynne: «Wałęsa, dawaj moje sto milionów» to tylko chwyt stylistyczny służący wyartykułowaniu poglądów artysty na istnienie warstwy bezradnych/nieudolnych (niepotrzebne skreślić) ofiar transformacji”. W pierwszej chwili trudno się nawet zorientować, gdzie tu zarzut. W drugiej chwili widać, że zacytowany tekst napisany jest źle, bo niejasno, a niejasno, bo nieuczciwie. Autor próbuje nam zasugerować, że chwyt stylistyczny wyklucza empatię – a tak nie jest. Dalej, autor próbuje nam zasugerować, że posiadanie i artykułowanie poglądów wyklucza empatię – a tak nie jest. Czasem nawet wręcz przeciwnie: w moim osobistym przypadku pojawienie się poglądów lewicowych spowodowało wzrost empatii i ośmielam się mniemać, że to nie tylko mój przypadek. Wreszcie, co do meritum: słynna piosenka Sto milionów rzeczywiście opowiada o bezradnych ofiarach transformacji, ale to tylko jej zaleta. Opowiada o ofiarach, które są okrutnie manipulowane przez polityków. Ukazuje tragizm sytuacji tych ofiar, prawdziwy tragizm, i dlatego jej empatia jest czymś więcej niż protekcjonalnym użalaniem się nad biednymi ludźmi. Kazik rzeczywiście maluje swojego bohatera bez upiększeń („jak zwykle się nie myłem”), ale nadaje mu pewną rozpaczliwą godność, kiedy ten domaga się krzykiem od polityków realizacji ich fałszywych obietnic. Ten krzyk jest ludzki, z tym krzykiem można się emocjonalnie utożsamić, nawet jeśli się wie, że jego treść jest zrodzonym z rozpaczy absurdem. I od początku do końca piosenki jasne jest, że winni są politycy-manipulatorzy.


Zarzuty Dudzińskiego pod adresem Kazika są wyjątkowo niesprawiedliwe tym bardziej, że w wielu tekstach Kazik dawał głos wykluczonym w sposób zupełnie jednoznaczny. Wcielał się w sterroryzowanego przez matkę młodego homoseksualistę. Wcielał się w chłopaka z biednej rodziny, który jest szczerze zakochany w córce cenionego adwokata, ale „ma brud za paznokciami” i „nie umie posługiwać się widelcem”. Tymczasem politruk Dudziński pisze o nim: „ślepy z nienawiści Kazik”. I przeciwstawia mu trójmiejską Bieliznę, którą zachwala jako zespół, który o biednych ludziach śpiewa ciepło. No cóż, gdybym chciał poddać teksty Bielizny równie „bezstronnej“ analizie, jak ta, której Żdanow-Dudziński poddał teksty Kazika, to udowodniłbym, że teksty Bielizny są ciepłe, bo są protekcjonalne. Albo że odbierają prostym ludziom ich język, kiedy każą im mówić: „Jestem wstęgą Ozyrysa”.


Panie i panowie z „Lampy“! To bardzo miło, że w końcu, po wielu fochach, przekonaliście się, iż analiza polityczno-społeczna tekstu też jest uprawnioną metodą badania literackiego. Wypadałoby przy okazji przeprosić Krytykę Polityczną, jakieś kwiatki przysłać… Ale nie przesadzajcie z gorliwością. Bo po tym, jak wielokrotnie oskarżaliście nas o stalinizm, sami w niego popadliście.


www.tomaszpiatek.pl 

Komentarze
Dodaj nowy
ubik   |01.07.2011 22:44:35
Na miejscu Pana Piątka ja bym zwrócił raczej uwagę na dobry tekst Żakowskiego,
na niedawny tekst Solskiej o bieda pensjach w Polsce, czy coś innego (może
Domosławskiego?). "Polityka" z tego co mi wiadomo popiera "Krytykę
Polityczną".
Thome  - bez obrony   |02.07.2011 00:20:05
Zdaniem Tomasza Piątka przejawem normalności jest obrona przywilejów socjalnych
części grup społecznych w Grecji, ponieważ przywileje te podtrzymywały popyt
wewnętrzny w Grecji będący podstawą wzrostu PKB.
Pomijając fetyszyzm
wskaźnika wzrostu PKB - należałoby zadać pytanie: czy gdyby Tomasz Piątek
zobowiązał się do płacenia co miesiąc okolicznemu "menelowi" (figura
retoryczna) 3/4 własnej pensji, a jednocześnie zaciągał zobowiązania wymagające
miesięcznej spłaty w wysokości 1/2 swoich dochodów, to czy ciągłe płacenie
wspomnianemu "menelowi" byłaby przejawem zdrowego rozsądku wyłącznie z
uwagi na to, że kupuje on codziennie 6 puszek piwa w okolicznym sklepie?
michal cezarski   |02.07.2011 03:13:30
Czyli kiedy Grecki socjalizm, idylliczne panstwo opiekuncze bankrutuje, jest to
wina neoliberalizmu?
zadłużenia  - Jeżeli wzrost gospodarczy oparty był na zwiększani   |02.07.2011 13:24:23
to chyba coś nie tak wzrostem było.
eurypides77   |02.07.2011 15:56:50
O ile prawda jest, ze ciecia rzeczywiscie moga miec negatywny skutek w postaci
dalszego oslabienia ewentualnego wzrostu gospodarczego w Grecji, to moge sie
zalozyc z panem Piatkiem, ze protesty uliczne Grekow nie byly tym "zdrowym
rozsadkiem" motywowane.
eurypides77   |02.07.2011 16:15:37
A poza tym, "Mama prosila" to zaangazowa spolecznie piosenka o
problemach gejow? Really??? Ta piosenka to raczej "dowcip o pedalach", a
"watek gejowski" jako zaskoczenie pojawia sie na koncu i ma na celu
zszkowanie odbiorcy ("ja ci ssalem a ty mnie od tylu brales").
zadłużenia  - Jeżeli wzrost gospodarczy był spowodowany wzrostem   |02.07.2011 16:41:14
Tomasz Piątek jest po prostu genialny,jeżeli nie należy naprawiać finansów bo
inwestycje finansowane z długu są zródłem wzrostu,to czemu nie zastosować tego w
innych krajach i nie otworzyć drogi do nieograniczonego.
viking   |02.07.2011 16:41:52
Kazik socjalistą i głosem wykluczonych ? To chyba jakaś pomyłka.
Może w
kwestiach obyczajowych- kościoła, gejów- rzeczywiście. Tu nie zgadzam się z
eurypidesem i myślę, że nie zrozumiał przekazu tego tekstu.
Ale jeśli chodzi o
kwestie ekonomiczne, Kazik popierał przecież Korwina-Mikke. W youtubie można
chyba nawet znaleźć film, na którym dyskutuje o tym z Michnikiem … .
Nie raz
mówił też o tym, że w Polsce nadal jest komunistyczny, "przerośnięty
socjal" … .
Znikający punkt  - @viking   |04.07.2011 13:37:53
Kazik socjalistą i głosem wykluczonych ?

Gdy Piątek ma pomysł na felieton, takie drobiazgi stają się nieistotne.
Michal Gauza   |16.08.2011 11:58:26
niezla szydera (alez skad) Panie Piatek, trzymam sztame ;) ale piekniejsze to,
jak sie ludzie wkrecaja w komentarzach ;)
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.87450 Seconds