NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Lamenty Witolda Gadomskiego Drukuj
Tomasz Piątek   
28.06.2011

Ajajaj! A takie fajne miałem projekty! Jest takie powiedzienie Anonimowych Alkoholików: chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach.
Chciałem napisać felieton zatytułowany Tusk i jego mózg. Bo Tusk powiedział „Newsweekowi”, że w 2015 dogonimy Europę Zachodnią pod względem poziomu życia. Chciałem napisać, że premier wcale nie zwariował, tylko przenikliwie obserwuje lawinowy spadek poziomu życia w Europie Zachodniej.


Chciałem napisać o znakomitym kazaniu, które w ostatnią niedzielę wygłosił mój pastor. Analizował w nim to, jak bardzo Jezus był wykluczony i zarazem opozycyjny wobec konserwatywnego establishmentu faryzeuszy. Powiedział, że jeśli przełożyć to na dzisiejsze warunki, to w naszych czasach Jezus przyszedłby jako wojująca feministka, jako komunistyczny żydomason, jako gej lub lesbijka, albo jako osoba uzależniona.

  

A tu niestety, nic z tych rzeczy. Wyszło na to, że muszę napisać o czymś innym. A dokładnie – o kimś innym.

  

Wczoraj wieczorem mój syn mnie spytał, jaki jest synonim do słowa „kuriozalny”. „Witold Gadomski” odpowiedziałem odruchowo. Bo Witold Gadomski znowu przypomniał nam o swoim istnieniu i zszedł przy tym poniżej pewnego poziomu. Zszedł poniżej pewnego poziomu Gadomskiego. Piszę: „zszedł poniżej pewnego poziomu Gadomskiego”, bo poziom Gadomskiego jest zawsze poniżej pewnego poziomu, ale tym razem Gadomski zszedł jeszcze niżej niż ten poziom.


Sławomir Sierakowski napisał esej pt. List otwarty do partii. I Gadomski odpowiada. Jest to odpowiedź tego rodzaju, że przynosi wstyd „Wyborczej”, która coś takiego opublikowała. Tekst nazywa się: Lamenty Sławomira Sierakowskiego, ale zawiera głównie lamenty Witolda Gadomskiego. Gadomski lamentuje nad tym, że Sierakowski domaga się wolności kształtowania społeczeństwa, dzisiaj skamieniałego w neoliberalnej formie. Gadomski twierdzi, że byłaby to wolność dla wąskiej grupy polityków, a nie dla całego narodu – choć Sierakowski wyraźnie pisze, że domaga się większej i bardziej reprezentatywnej demokracji, szerszej niż panujący teraz kartel czterech partii (PO, PiS, SLD, PSL). Gadomski nieudolnie stara się przy tym udowodnić, że żaden kartel nie istnieje, a cztery partie zawsze wchodzą do parlamentu, bo są takie dobre. Udaje, że nie rozumie, jak bardzo niemoralny jest system, w którym partia za to, że jest w parlamencie, nagradzana jest wielką kasą, za którą może sobie kupić kampanię wyborczą, aby znowu dostać się do parlamentu, znowu dostać kasę i tak w nieskończoność. 


Zresztą „udaję, że nie rozumiem i idę w zaparte” jest główną taktyką myślową (raczej antymyślową) Gadomskiego. Oto cytat: „Nie jest wystarczającym usprawiedliwieniem dla dzisiejszej politycznej anemii nieprzeżyta eschatologiczna psychoza XX wieku - pisze intelektualista z Krytyki Politycznej. Więc może zamiast anemii zaproponujemy rewolucję ze wszystkimi jej konsekwencjami, także ryzykiem powstania w jej wyniku systemu totalitarnego?”. Widzicie sami. Kiedy Sierakowski pisze, że wobec teraźniejszego marazmu ideowego nie ma co przywoływać straszaka dwudziestowiecznych ekstremizmów, takich jak sowiecki komunizm, w odpowiedzi na to Gadomski… przywołuje straszaka sowieckiego komunizmu.


Potem Gadomski przeskakuje na swój ulubiony temat czyli ekonomię, którą rozumie mniej więcej tak, jak dobry wojak Szwejk rozumiał wojskowość: im bardziej coś jest absurdalne, tym chętniej w to wejdę. Próbuje się naśmiewać z intelektualistów, którzy mieli nadzieję, że po wywołanym przez neoliberalizm kryzysie ekonomicznym powstanie nowy globalny system finansowo-gospodarczy. „Tymczasem w wyniku kryzysu neoliberalne pryncypia nabrały jeszcze większego znaczenia” – mówi Gadomski i udaje, że nie słyszy grozy we własnych słowach. Tymczasem w wyniku pożaru rozdano podpalaczom jeszcze więcej zapałek.


Sierakowski mówi, że globalizacja kapitału odebrała państwom wolność. Nie mogą na przykład swobodnie kształtować swoich podatków, bo jeśli te nie będą bardzo niskie, to kapitał ucieknie do innych państw. Gadomski się tym zachwyca: „Zachowujmy się rozsądnie, by nie wystraszyć rynków finansowych – zalecają doradcy, a politycy rad tych się słuchają. […] Czy imperatyw zachowania rozsądnej polityki gospodarczej ogranicza wolność?”. To ostatnie zdanie jest jak z propagandy stanu wojennego. Byłem wtedy dzieckiem, ale pamiętam to nieustanne wzywanie do „zachowania rozsądku”, który przecież nie ogranicza „rozsądnie pojętej wolności”. Gadomski najwyraźniej widzi to tak: politycy, wyborcy, demokracje, to są takie trochę nierozsądne dzieci, ale na szczęście słuchają rozsądnej pani nauczycielki, czyli rynków finansowych. Wprawdzie niedawno pani oszalała i próbowała dzieci poćwiartować, ale wszystko dobrze się skończyło, bo dostarczyliśmy pani jeszcze więcej tasaków.


„On się robi coraz bardziej podobny do Coelho” – powiedziała moja Hania, gdy zobaczyła zdjęcie Gadomskiego. I rzeczywiście, nie tylko z twarzy. Tak samo zachwycony swoim zestawem formułek, Coelho ekonomii. Jeden gadom to jednostka miary dogmatyzmu gospodarczego i wynosi 2,75 balcera.


Tak chciałem zakończyć ten tekst, kiedy Hania powiedziała: „Zwróć uwagę na jeden prosty fakt: Sierakowski pisał do polityków. A odpowiedział mu dziennikarz ekonomiczny. To dopiero pokazuje absurd naszych czasów. To dopiero pokazuje, kto tu rządzi”.


www.tomaszpiatek.pl  

Komentarze
Dodaj nowy
Najstarsze Drzewa  - Ja tylko nie rozumiem…   |28.06.2011 09:48:06
… po co mówić do polityków, skoro jest oczywiste, że swojego oligopolu
dobrowolnie nie oddadzą. Wręcz widzimy na przykładzie PSL dzisiaj proces
profesjonalizacji politycznych oligarchów, który w dłuższej perspektywie
doprowadzi do czegoś jeszcze gorszego niż dzisiaj: nepotystyczno-klasowych
rządów cynicznych technokratów (bo prawie wszyscy PSL-wcy to braty i swaty +
tzw. pochodzenie wiejskie), a gorszego bo mimo wszystko uważam PO za partię w
jakimś tam jeszcze (niewielkim oczywiście) procencie ideową (Boni etc.)

Więc
może raczej trzeba mówić do opinii publicznej?
kot   |28.06.2011 10:15:32
-Gadomski klasą przewyższa mu podobnych.
A tu jakby zgłupiał.
Borys   |28.06.2011 13:24:59
A ja uważam, że Gadomski ma w większości rację. Za nudno w polityce? Za mało
krwi? Bo wprowadzanie radykalnych rozwiązań nie akceptowanych przez dużą część
społeczeństwa (nawet jeżeli są słuszne, oczywiście wg tego, kto je wprowadza) do
tego właśnie prowadzi. Wprowadzenie w Polsce możliwości adopcji dzieci przez
pary homoseksualne, aborcji na życzenie czy autonomii dla Śląska doprowadziłoby
do wygranej Kaczyńskiego z takim zapasem głosów, żeby cała lewica bardzo gorzko
tego pożałowała. A co do subsydiowania partii politycznych to przecież jest to
rozwiązanie jak najbardziej lewicowe! Naprawdę sądzicie, że gdyby wprowadzić
system: "obywatele sponsorują partie" to nagle lewica zaczęła by wybory
wygrywać? Chyba wręcz przeciwnie, wygrywaliby Ci, którzy zrobili by dobrze
biznesowi. W całej Polsce posłami i senatorami zostawaliby tacy panowie
Stokłosowie, a tak mamy system, w którym w wyborach do PE nie dostał się ani
jeden przedsiębiorca! Poza tym to nie finansowanie z budżetu wprowadziło do
Sejmu takie partie jak PO, PiS, Samoobrona czy LPR. A co do tego niby
"zabetonowania" polskiej sceny politycznej to przypominam, że w wyborach
w 2005 roku wymieniony został skład parlamentu w aż 60%! Ładne mi to
zabetonowanie, w Szwecji przez 40 lat rządziła jedna partia, ale nic to,
najważniejsze, że "nasza".
myaruk  - szkoda, ze zajal sie Pan wypowiedza   |28.06.2011 14:49:20
neoliberala, reprezatanta TINY a nie podjal jesli juz mialo sie to tyczyc
reakcji na tekst Sierakowskiego artykulu Tymoteusza Kochana. No tak, lepiej sie
skupic na ‘glupocie’ Gadomskiego niz podjac temat pokrewnego swiatopogladowo ale
chyba nie wartego zajmowania sie jakiegos tam lewaka.
Ale o czym ja pisze to
przeciez reprezentanci Krytyki Politycznej a oni tylko z rownymi sobie gadaja i
dla tego gadaja wlascnie z …TINA :)
Łysy   |28.06.2011 16:35:50
@Borys
Skoro jest tak cudownie to dlaczego w Polsce 60% ludzi nie chodzi na
wybory?
I druga sprawa - niby po co przedsiębiorcy mieliby wchodzić do PE?
MTG  - Wstyd   |28.06.2011 17:09:35
"odpowiedź tego rodzaju, że przynosi wstyd
cpt.cosmos   |28.06.2011 17:53:34
"wobec konserwatywnego establishmentu faryzeuszy." - Pana pastor chyba
za dużo się naczytał Biblii, która jak wiadomo nie jest wiernym odtworzeniem
historii Jezusa (delikatnie mówiąc). Za czasów Jezusa faryzeusze byli
"partią" opozycyjną, a filozofia samego Jezusa była najbliższa
faryzeizmowi. Niektórzy nawet twierdzą,że Jezus po prostu był faryzeuszem. Tak
więc faryzeusze nie byli ani konserwatywni, ani nie byli establishmentem.
myaruk   |28.06.2011 19:13:44
moim zwyczajem pozwole sobie dodac, jak to robie nie raz tutaj fragmenty nt TINY
i antyTINY. wczesniej pisalem o C. W. Mills teraz jest o L.F. Ward
"Ward is
most often remembered for his relentless attack on Herbert Spencer and his
theories of laissez-faire and survival of the fittest that totally dominated
socio/economic thought in the United States after the Civil War. While Marx and
communism/socialism didn’t catch on in the United States during Ward’s lifetime,
Spencer became famous: he was the leading light for conservatives. Ward placed
himself in direct opposition to Spencer and Spencer’s American disciple, William
Graham Sumner, who had become the most well known and widely read American
sociologist by single-mindedly promoting the principles of laissez-faire. To
quote the historian Henry Steele Commager: "Ward was the first major scholar
to attack this whole system of negativist and absolutist sociology and he
remains the ablest…. Before Ward could begin to formulate that science of
society which he hoped would inaugurate an era of such progress as the world had
not yet seen, he had to destroy the superstitions that still held domain over
the mind of his generation. Of these, laissez-faire was the most stupefying, and
it was on the doctrine of laissez-faire that he trained his heaviest guns. The
work of demolition performed in Dynamic Sociology, Psychic Factors and Applied
Sociology was thorough."
myaruk  - Dodam jescze cos w temacie Gadomskiego   |28.06.2011 19:37:25
Gadmoski jako zwolennik lassez faire nie jest wartym dyskusji interlokutorem w
tej debacie.
wczesniej cytowalem fragmenty nt C.W. Milla
a teraz z L. F.
Warda:
"In 1937 Talcott Parsons, the sociologist that almost single handedly
set American sociology’s academic curriculum in the mid 20th century, wrote that
"Spencer is dead", thereby dismissing not only Spencer but also
Spencer’s most powerful critic, Ward. Six years later, Ayn Rand, one of
Spencer’s most articulate disciples, published The Fountainhead, thus
introducing the theory of lassiez-faire individualism to a new generation of
economists and conservatives. For example, Alan Greenspan, who was a strong
advocate for deregulation and was in charge of the U.S. Federal Reserve during
the housing bubble and crash, proudly pointed to Rand’s influence on his
thinking."

Spencerowsy zwolennicy z Wyborczej to nie ci, z ktorymi nalezy
w tej sprawie dyskutowac
ubik   |28.06.2011 20:25:24
Komentarz Króla nie mądrzejszy niż Gadomskiego, pod tytułem: W średniowieczu
było gorzej i cieszmy się z tego co jest. Słabiutki.
antenka_beretowa   |28.06.2011 21:01:15
Czytałem tekst Gadomskiego. Myślę,że nie został napisany do Sierakowskiego,czy
Piątka, lecz dla czytelniczego ,sorry, mainstreamu, a nawet dla redakcyjnej
opozycji we frakcyjnych bojach o władzę nad "profilem". Prowadzona od
wielu lat propaganda GW wali się w gruzy i teraz mają problem, czy udawać
komicznego Alego w Iraku, krzyczącego,że Amerykanie nigdy nie zajmą Bagdadu,
mając właśnie w tle planu jadące czołgi amerykańskie - czy wszystko
"zgęgać". Oba wyjścia są kosztowne, bo tożsamosciowo - wizerunkowo
brzemienne w trudne do przewidzenia skutki.. Nie widzę innego wytłumaczenia dla
tekstu Gadomskiego, bo jego wstrząsająco bazarowa, "niedyskutowalna"
erystyka to jednak nie poziom Gadomskiego w pełni władz umysłowych.
Anarchista   |29.06.2011 11:48:06
"Jeden gadom to jednostka miary dogmatyzmu gospodarczego i wynosi 2,75
balcera.: :D :D :D

Tomasz Piątek jest super, szkoda tylko, że nie czytał
Proudhona, Bakunina i Kropotkina.
Michal Gauza   |16.08.2011 12:57:59
Dajze mi Pan Panie Piatek pracowac w spokoju, a nie ze czytam felieton i klikam
na nastepny i robie z siebie idote bo chichocze nad biurkiem ;)

Gadomski na
sztandary - kocham kolesia, m.in. za kolejny atak na teskt Sierakowskiego, tym
razem po trupie Szahaja.

@Anarchista
Na co nam Produhony, Bakuniny i
Kropotkiny? Jakze oni przystaja do wspolczesnych realiow, poza czasami znakomita
ocena kapitalizmu i sama postawa ‘question authority’?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 28.06.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.91343 Seconds