|
Tomasz Piątek
|
|
30.07.2010 |
|
Jestem małym inspektorem
Muszę sprawdzić, co masz w środku
Ksywę mam „Kanapka z szynką“
A więc otwórz buzię, kotku
Pewnie będziesz się opierać
Lecz dzień długi, zgłodnieć można
Połkniesz mnie lub mego szefa
Inspektora: „Kurczak z rożna“
Ja posiedzę ci w jelitach
Spiszę raport z moich wrażeń
A gdy wyjdę z drugiej strony
To się cały przeobrażę
Bury, obły i cuchnący
Będę krzyczał niby żandarm
Wymachując my raportem
„Ten organizm, to jest skandal!“
„Tyle wrzodów i nadżerek!
Wszechświat tym się nie ucieszy!
On tak bardzo dba o ciebie
A ty zaniedbaniem grzeszysz!“
Wyślę raport między gwiazdy
Kiedy Wszechświat go przeczyta
To ze złości, żalu, gniewu
Drogą Mleczną będzie zgrzytał
Potem przyjdzie cię ukarać
Cały stanie się jadalny
Czeka cię, robaczku, koszmar
Kulinarny i analny
Pod postacią smacznej kaszy
Wystrzelony z lewatywy
Wszechświat w odbyt twój popłynie
Będziesz, bracie, ledwo żywy
Ból rozsadzi ci żołądek
Pęknie trzustka wraz z śledzioną
A ty będziesz srać ustami
W nieskończoność. Nieskończoność…
www.tomaszpiatek.pl
Felietony Tomasza Piątka publikuejmy we wtorki i w piątki.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 30.07.2010 )
|
Weiniger opowiada seksizmy, a feminis...
"Czekam, aż szambo-bomba (bomba w...