NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Gdybym był Kaczorem Drukuj
Tomasz Piątek   
22.06.2010

Nie zdziwiłem się, kiedy PIS-owcy weszli w koalicję medialną w Włodzimierzem Czarzastym, tylko po to, żeby przykopać Platformie przez telewizję. Nie zdziwiłem się, bo od dawna wiedziałem, że są mendami bez sumienia. Ktoś, kto wrzeszczy o korupcji, oddaje autostrady Kulczykowi i spektakularnie sadza lekarza za koniak, musi być mendą. Kaczka kwak, Kulczyk tak, koniak za to nie – oto dewiza PIS-u. Ich elektorat, jak to katolicy, ma moralność z gumy i łyknie każde świństwo, pod warunkiem, że zostanie ono zasadniczo przemilczane, a półgębkiem wytłumaczone po stalinowsku: że cel uświęca środki, że to niezbędna ofiara na drodze do świetlanej – a właściwie mokrej od wody święconej - przyszłości. Po Kaczorze spodziewałem się więc wszystkiego, ale i tak zatkało mnie, kiedy przeczytałem to:

 

Kandydat PiS na prezydenta był także pytany przez dziennikarzy na konferencji prasowej o swoją nagłą zmianę w stosunkach co do SLD. - Różne były czasy, ale jeżeli tego sobie nawzajem nie zapomnimy będzie źle. A ja chcę żeby było dobrze - mówił kandydat PiS w Radomiu. - Jeżeli więc teraz ktoś mnie zapyta kim jest Józef Oleksy ja odpowiem: jest to polski polityk lewicowy powiedzmy sobie starszo-średniego pokolenia - dodawał Kaczyński.


Przyznał też, że postanowił zmienić swój język w życiu publicznym wobec działaczy lewicowych po tragedii smoleńskiej. - Doszedłem do wniosku - chociaż ktoś mi to podpowiedział, nie ukrywam - że powinniśmy zmienić język po tej tragedii, która powinna nas jakoś połączyć, a w której zginęli także wybitni przedstawiciele SLD - zauważał Jarosław Kaczyński.


Podkreślił, że politycy Sojuszu zginęli, lecąc, żeby oddać hołd ofiarom Katynia. - Powinniśmy wyciągnąć z tego jakieś wnioski. Język polskiej polityki powinien się zmienić - dodawał.


Kandydat PiS zaznaczył, że nigdy nie będzie się zgadzał z lewicą w wielu sprawach, choć - jak przyznał - zgadza się w sprawach prospołecznych. Dodał, że jeżeli pojawi się propozycja spotkania się z liderem Sojuszu Grzegorzem Napieralskim, to ją przyjmie. - Nie będę nikomu odmawiał rozmów - stwierdził.

 

Sprytnie, Jarek, sprytnie. Wiesz, że nawet dla twojego elektoratu taki nagły i głośny zwrot jest trudny do przełknięcia. Ale wiesz też, że dla niego tragedia rodzinna to rzecz święta, a przede wszystkim Ta Tragedia. Wobec niej uwierzą nawet w twoją nagłą iluminację z nieba. Więcej: uwierzą nawet w iluminację o charakterze chrześcijańskim, a nie, jak dotąd, katolickim. Chociaż dla każdego postronnego obserwatora jasne jest, że znowu grasz. Grałeś kiedyś Lepperem, próbujesz pograć Napierem.

 

Jarku, czujesz się pewnie. Znikome poparcie dla Marka Jurka i całkowity zanik Giertycha czyni cię bezkonkurencyjnym królem polskiej Czarnej Sotni. W tej sytuacji myślisz, że możesz sobie pozwolić na parę gestów nawet dla tej Sotni trudnych. Ja bym jednak nie przesadzał, Jarku.

 

To prawda, że katolicy są z gumy, ale guma lubi pękać w najbardziej niespodziewanych momentach. Cześć poległym SLD-kom na równi z ofiarami Katynia i wawelskim Lechem? Czy naprawdę każdy proboszcz to łyknie? A przede wszystkim – czy warto? Nowy lepszy Napieralski, hiphopowy i dance’owy, niespodziewanie się wylaszczył i wycwanił. Czy taki cwany Napieralski pójdzie na jakieś ciepłe słówka pogrzebowe o zmarłych kolegach, których tak naprawdę nie cierpiał, albo miał ich gdzieś? I co gorsza, miał ich gdzieś i nadal ma nowy młodszy elektorat Napieralskiego, który podobno zaistniał. Nie sądzę, żeby tych ludzi jakoś bardzo interesowała przeszłość, czy to katyńska, czy szmajdzińska.

 

W tej sytuacji, Jarek, ja bym zrobił jedną, ale za to głośną i poważną deklarację. Nie możesz poprzeć in vitro, tego kato-Kościół nie łyknie. Nie możesz gadać o konkordacie czy edukacji seksualnej, z tego samego kato-powodu. Ale możesz poprzeć parytety. Pewnie, zarzekałeś się, że ich nie chcesz, ale ty przecież jesteś mistrzem od robienia z gęby cholewy przy zachowywaniu marsowej miny (będę cię nazywał Marsowa Cholewa). Parytety to jest najmniejszy ból dla twojego elektoratu. Nie gwałcisz żadnego kato-dogmatu, co najwyżej trochę obyczajowość. Założę się, że ponad połowa twojego elektoratu to kobiety. Większość z nich po cichu uważa, że one by to wszystko zrobiły lepiej, cały ten rząd i w ogóle (pod niektórymi względami pewnie mają rację, pomijając sprawy związane z ich kato-fanatyzmem). Faceci jak zawsze nic nie zauważą, są zbyt nieprzytomni (no bo przecież inaczej by na ciebie nie głosowali). A kato-Kościół się pocieszy, że w ten sposób więcej osób autentycznie wierzących trafi do Sejmu. Jarek, poprzyj parytety.

 

O kurka wodna. A raczej kaczka. Co ja robię? Wyobrażam sobie, że jestem Kaczorem. Przerażające doznanie, z gatunku oślizgłych.

 

www.tomaszpiatek.pl
Komentarze
Dodaj nowy
Misu   |23.06.2010 01:09:23
Akurat na Twoim miejscu apelowałbym "Jarku, zawołaj o zasiłek dla wszystkich
bezrobotnych". Ważniejsze to jednak od parytetów. I niewątpliwie łączące nas
z Czarną Sotnią.
Mandark   |23.06.2010 02:00:19
Śmieszne, jak zwykle felietoniści tego portalu nie widzą już innych kwestii,
które mogłyby być ważne dla lewicy, niż parytety i in vitro. A, jak napisał
Misu, takie kwestie istnieją i jak najbardziej mogą łączyć elektorat lewicowy z
Kaczyńskim.
step  - Zasiłek   |23.06.2010 07:53:57
Zasiłek jest ważny, ale chodzi o to, żeby przepchnąć Kaczora jeszcze bardziej w
lewo niż na razie jest :-) A ja osobiście mam takie wrażenie, że gdyby w
parlamencie było więcej kobiet, to łatwiej byłoby przepchnąć i zasiłek, i wiele
innych realnych rozwiązań realnych problemów :-)
step  - a dokładnie   |23.06.2010 09:05:49
Myślę, że dość łatwo będzie uzyskać poparcie Kaczora dla takiego zasiłku, i to
nawet bez takiej mobilizującej okoliczności jak wybory prezydenckie. Kaczor
zawsze prowadzi kampanię i zawsze zwraca się do tych, którzy "stracili na
transformacji", jak to ładnie mówią dziennikarze. I w przyszłości, może
wcale niedalekiej, uzyska się od Kaczora lub jego sukcesorów takie poparcie
(niezależnie od tego, czy będzie prezydentem, czy nie).

Natomiast pchnąć go w
stronę feminizmu, to byłby wyłom w granicie. I znaczący krok do całościowej
zmiany, obejmującej pewnie także kwestię zasiłku. Oczywiście, kobietom bycie w
parlamencie po prostu się należy. Ale poza tym są przesłanki, żeby sądzić, że
parlament z większą ilością kobiet będzie funkcjonował lepiej i będzie
skłonniejszy do głosowania ustaw pro-socjalnych. Więc warto spróbować.
Spokojny   |23.06.2010 09:37:54
Nazywanie SLD lewicą przez Kaczora to skryte odwoływanie się do kliszy
OPCISK (Odkupienia Poprzez Cierpienie i Smierć na Krzyżu). Krzyzowanym
jest w tym wypadku brat, a jego smierc meczenska anuluje winy SLDków z
poprzedniej epoki. I teraz mamy nowy testament i nową religię,
w której Lech jest Bogiem umierającym na drzewie i wskrzeszonym, a
Jarosław jego ziemskim papieżem. Pani Kaczyńska zaś w tym wypadku awansuje
na Izydę.
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/…
Kac   |23.06.2010 13:41:44
No to chyba nie jest tak, że wybór między Komorem a Kaczorem to mniej więcej tak
jak między dzumą a cholerą. Oni co prawda obwieszają się obaj symbolami z
podobnej rekwizytorni ale ten pierwszy przynajmniej stara się zachować jakieś
pozory przyzwoitości. Kaczory zaś, ubrawszy kato-narodowo-ludową dekorację,
uważają że to wyczerpuje powinności moralne a poza tym wszystko im wolno. Dla
mnie to wybór jak między hemoroidami da tyłku a gruźlicą. To pierwsze uwiera,
ale skoro już tak musi być, to da się przeżyć, z suchotami nie. Jakie
społeczeństwo, taka władza i skoro już mam znosić prawicę po komorowsku to jakoś
zniosę, zaszyję się w lesie i przeżyję - przed kaczym porządkiem mogę, niestety
nie uciec.
ADAMAH  - dlaczego   |24.06.2010 03:15:57
Dlaczego nie puściliście "UWIERZMY BRATU JAROSŁAWOWI"? /-/Adamah
Batistuta  - Misu   |24.06.2010 23:18:45
"Akurat na Twoim miejscu apelowałbym "Jarku, zawołaj o zasiłek dla
wszystkich
bezrobotnych". Ważniejsze to jednak od parytetów. I niewątpliwie
łączące nas
z Czarną Sotnią."- Maniuś, ty na serio? Na którym ty świecie,
jeśli można wiedzieć, żyjesz?
Batistuta   |24.06.2010 23:31:34
Wiecie, wrażliwi lewicowcy, jak to jest z tym bezrobociem? Mieszkam w małej
miejscowości, w której, na papierze, bezrobocie sięga 30%. Na papierze, bo w
praktyce, chociaż teoretycznie jest to bardzo biedna okolica, ludziom się tam
niezl wiedzie; nie znak nikogo, kto nie miał by roboty.
Sprawa wygląda tak, że
są dwa tartaki, każdy, oficjalnie, zatrudnia koło 30 osób. Nieoficjalnie po 100
ileś(nawet dwunastolatki tam robią).
Oczywiście, większość pracowników
tartaktu, to bezrobotni, pobierający zasiłek, rozpaczliwie szukający
zatrudnienia, ubezpieczeni na koszt państwa. Jak wygląda sprawa z tartakiem, i
innymi okolicznymi zakładami pracy, każdy wie. Każdy, w tym policja, burmistrz
itp.
Tyle, że policjanci są z tej samej miejscowości, mają dzieci, chodzące do
okolicznej szkoły, żony, pracujące w sklepie spożywczym; gdyby spróbowali coś
zrobić, donieść itp, to po prostu, krótko mówiąc, mieli by doszczętnie
przejebane. W praktyce to wygląda tak, że to całe bezrobocie to bujda, dla
frajerów.
Batistuta   |24.06.2010 23:33:30
Ucieło, więc dokończę: W praktyce, żadnego bezrobocia nie ma, "niemożność
znalezienia pracy" to bujda dla skończonych frajerów.
trzeciak   |25.06.2010 15:17:21
1) argument anegdotyczny. Taki a’la Korwin. Na zdrowy chłopski rozum, bo
"wszyscy przecież wiedzą". Co tam GUSy, prywatne agencje badające rynek
pracy.
2) skoro bezrobocia nie ma, oznacza to, że mylą się absolutnie wszyscy
ekonomiści, ośrodki badawcze itp. na świecie i tylko jeden Batistuta posiadł
prawdę objawioną.
Parafrazując więc żelazną damę: bezrobocie jest wymysłem
jajogłowych lewaków, o ile dobrze rozumiem?
Batistuta  - Trzeciak   |25.06.2010 17:46:48
Ja ci tylko mówię, że tam, gdzie mieszkam, bezrobocie, według ekonomistów,
ośrodków badawczych, danych gusu, i co tam jeszcze, od paru lat utrzymuje się na
poziomie 30%.
Albo inaczej; bezrobocie, być może, istnieje, ale nie istnieje
coś takiego jak kłopoty ze znalezieniem pracy, łapiesz? Bo tam, w tym tartaku,
to-jak mówiłem- nawet dzieciaki z wyższych klas podstawówki przychodzą w wakacje
pracować.
Batistuta   |25.06.2010 17:47:59
"1) argument anegdotyczny. Taki a
Batistuta   |25.06.2010 17:55:01
I jeszcze coś. Widzisz, w teorii, której tak wierzysz, to ja, jako
dwudziestolatek z małej miesjcowości, położonej w, teoretycznie, biednej
okolicy, z jeszcze nieukończonym liceum, itp, nie mam większych szans na
znalezienie pracy.
W praktyce to klikasz w taką np. stronkę
http://www.zlecenia.przez.net/kategoria,0,5,51,sta rt, itam masz po
kilkadziesiąt nowych zleceń dziennie. A
takich stronek, możliwości, opcji itp,
jest mnóstwo.
Batistuta   |25.06.2010 17:57:40
Są tacy, którzy pracują na czarno, tacy, którzy, przebywajac za granicą, są
zarejestrowani w Polsce jako bezrobotni, tacy, którzy pracują od czasu do czasu,
tacy, którzy prowadzą lewą działalność, w teorii, "według danych", będac
bezrobotnymi. Nie ma bezrobocia. Jak ktoś nie pracuje, to znaczy, że albo mu się
nie chce, albo jest absolutną, kompletną niedojdą. I tyle.
Batistuta   |25.06.2010 18:04:45
To jest tak jak z tymi narokotykami wśród młodzieży; według statystyk, około 30%
uczniów ostatniej klasy gimnazjum paliło trawkę….z moich "statystyk"
wynika, że jest trochę inaczej- 30% to nie ci, którzy już mieli stycznośći,
tylko ci, którzy jeszcze nie próbowali.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 23.06.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.96099 Seconds