NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Felieton pogodny Drukuj
Tomasz Piątek   
03.02.2012

Wczoraj koleżanka z pracy weszła do sali konferencyjnej z tak ponurą miną, że wszyscy zwróciliśmy na nią uwagę.


 – Wisława Szymborska umarła – wyjaśniła w odpowiedzi na nasze pytające spojrzenia.

  

 – Ale mnie przestraszyłaś, myślałem już, że straciliśmy jakiegoś klienta – powiedziałem. Ściągnąłem tym na siebie potępienie kolegów. Miło wiedzieć, że są jeszcze takie firmy, w których czyjaś śmierć jest uważana za rzecz ważniejszą, niż utrata klienta.

  

Zgodnie z naszą narodową skłonnością do nekrofilii Wisławie Szymborskiej poświęcono dwie trzecie głównego wydania „Wiadomości” TVP. To miłe, że aż dwadzieścia minut najcenniejszego czasu antenowego przeznaczono na poetkę i poezję, szkoda tylko, że aby tak się stało, poetka musiała umrzeć. Czy nie moglibyśmy doceniać naszych poetów, póki żyją? Czy następne wydanie „Wiadomości” nie mogłoby być poświęcone Jasiowi Kapeli?

  

Jak na razie, jedynym polskim poetą uhonorowanym jak trzeba za życia był Karol Wojtyła. Jeszcze przed śmiercią budowano mu pomniki, nazywano jego imieniem ulice, a „Wiadomości” co i rusz poświęcały mu swój cenny czas. Wszystko dlatego, że Wojtyła cieszył się statusem żywego zmarłego. To najwyższa godność, do jakiej można aspirować w kraju nekrofilów.

  

Oczywiście, Szymborska nie była i nie będzie aż tak uhonorowana, jak Wojtyła, z oczywistych przyczyn. Nie zrobiła takiej korporacyjnej kariery, jak on. A media prawicowe nawet przy okazji śmierci wytykają jej te kilka wierszy o Leninie, które kiedyś napisała. Na przykład „Rzeczpospolita” pisze tak: „Pierwszy opublikowany tomik to Dlatego żyjemy (1952). Wydane w czasach apogeum stalinizmu wiersze noszą piętno swej epoki, podobnie jak te pochodzące z kolejnego tomiku pt. Pytania zadawane sobie (1954). Po latach Szymborska będzie się tłumaczyć z akcentów socrealistycznych w swoich wczesnych wierszach”. Ciekawe, czy koledzy z „Rzeczpospolitej” myślą czasem o tym, jak oni będą tłumaczyć się po latach z bredni, które dzisiaj wypisują. I nie mam tu na myśli tylko czepiania się Szymborskiej, ale cały przekaz „Rzepy”, a szczególnie jej neoliberalnych felietonistów. Bo nasze czasy też zostaną kiedyś uznane za epokę ideologicznego zaczadzenia, tak jak stalinowskie. Z tą różnicą, że za Stalina ludzie ulegali zaczadzeniu ze strachu albo z zachwytu wielkim uniwersalistycznym projektem powszechnego braterstwa. Dzisiaj ludzie ulegają zaczadzeniu bez żadnego strachu i przymusu, a zachwyca ich wielki projekt indywidualistycznego samolubstwa, każdy sobie rzepkę skrobie. Szkoda, że Szymborska, póki żyła, nie powiedziała albo napisała czegoś na temat tych dwóch zaczadzeń. No, ale można się domyślać, że był to dla niej temat bolesny.


Wracając do kwestii uhonorowania Jasia Kapeli za życia: co można byłoby nazwać jego imieniem? Spodek w Katowicach, bo występują w nim różne kapele? Ja myślę, że jednak niesamowity gmach TVP  w Warszawie autorstwa Czesława Bieleckiego (PiS). Choćby po to, żeby zrobić na złość Czesławowi Bieleckiemu. Byłoby to także należyte uczczenie medialności Jasia (najbardziej medialne miejsce w Polsce pod wezwaniem najbardziej medialnego poety). Nie mówiąc już o tym, że Jaś jest fanem architektury Czesława Bieleckiego, czemu wielokrotnie dawał wyraz. Przy uroczystości nadania imienia gmachowi poeta mógłby wygłosić wiersz napisany w niepowtarzalnym jasiokapelowym stylu: „Wisława Szymborska występuje pośmiertnie w Wiadomościach TVP”. 


Fanów Szymborskiej proszę, żeby nie obrażali się, że ja w takich okolicznościach żartuję. Mam nadzieję, że po mojej, mutatis mutandis, śmierci ktoś napisze równie pogodny felieton.


www.tomaszpiatek.pl









Komentarze
Dodaj nowy
jankowski  - obraz Polski   |03.02.2012 16:39:08
poproszę nas nie nazywać nekrofilami, przeciętny polak nim nie jest.i poproszę
nie opisywać wizerunku Polski na podstawie obrazu tejże kreowanego w
sterowanych mediach. to tak jakby opisywać afrykę na podstawie relacji sępów. a
tak na marginesie JPII nie został w Polsce uhonorowany, z jego przekazu etyki
nie zostało nic( np. z jego nauk o roli pracy dla człowieka i społeczeństwa).
zostały tylko martwe gadżety.
alex   |03.02.2012 17:03:02
jak zwykle wyczekuję felietonów pana Piątka i jak zwykle mnie
zachwycają
"Dzisiaj ludzie ulegają zaczadzeniu bez żadnego strachu i
przymusu, a zachwyca ich wielki projekt indywidualistycznego samolubstwa"
!!!
kot   |03.02.2012 17:07:16
Tomek,Piątek pójdź w moje ramiona marnotrawny synu, niech Cię uściskam.
kot   |03.02.2012 17:09:18
Zapomniałem dodać: jesteś wielki
myczek   |03.02.2012 17:36:24
Pan Kot wygrałby w konkursie na gwiazdę socjometryczną KP. Z każdym jest
spoufalony i po słowie z Seremetem w dodatku.
kot   |03.02.2012 18:23:18
Ależ to tylko konwencja proszę Pana.
I to za przyzwoleniem prof. Miodka.
Anonimowy   |03.02.2012 20:41:50
Wiadomość o śmierci Szymborskiej, powinna więc w idealnym świecie Piątka,
wyglądać jakoś tak:
"Dzisiaj w Krakowie zmarła poetka Wisława Szymborska.
Niestety za życia nie zdążyła przeprowadzić druzgocącej krytyki neoliberalizmu.
Na szczęście żyje Jaś Kapela i poświęca swe życie dla tego szczytnego celu.
Zamiast nudzić państwa jakimiś nekrofilskimi wspomnieniami, oddajemy mu więc
głos".
Po materiale, żeby nikomu w tym ponurym kraju nie było już smutno i
żeby z radością wyczekiwać mógł rewolucji, prezenter powinien jeszcze
opowiedzieć jakiś dowcip. Koniecznie taki w stylu Piątka. Jakaś rymowanka (w
rodzaju liberał-duperał, papież-pupież) albo sen rodem z The Benny Hill Show.

Ogólnej wesołości powinien pomóc na koniec kot, chwaląc słusznie zachowujących
się dziennikarzy jako "pięknych" i biorąc ich wszystkich w swoje
ramiona. Gdyby jednak zrobiło się już zbyt radośnie, łyżkę dziegciu mogła by
dołożyć Kinga Dunin, zwracając naszą uwagę na zdecydowany nadmiar fallusów w
całym tym lewicowym święcie.
alchien   |03.02.2012 20:44:00
Większość kraju z poezji współczesnej zna Szymborską, Piątek zna Szymborską i
Kapelę, więc jest dwa razy lepszy. A może poczytać coś więcej, panie Tomku?
Trochę tych dobrych poetów mamy…
wtret  - przyczyny zaczadzenia   |04.02.2012 13:37:01
Wiem, że Polska to nie USA, ale wystarczy poczytać ‘Manufacturing consent’
Chomskiego, żeby zgadnąć, że zaczadzenie dziennikarzy samolubstwem nie biorze
się z nikąd, ale z rozmaitych to subtelnych, to łagodnych presji
instytucjonalnych (a w Polsce jest jeszcze zrozumiała postkomunistyczna alergia
na to, co pachnie lewicą). Przecież dziennikarz może stracić robotę w korporacji
i nie mieć na kredyt i na życie do jakiego on/ona i jej/jego dzieci się
przyzwyczaili. Ale co do ogólnej wymowy felietonu pełna zgoda, cieszę się, że
mnie akurat nie ma w kraju.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 03.02.2012 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.72355 Seconds