NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Będzie strasznie, ale dobrze Drukuj
Tomasz Piątek   
10.10.2011
Kiedy poznałem pierwsze przybliżone wyniki wyborów, przypomniał mi się stary dowcip z czasów komuny:

- Słuchaj, Wacek, będzie strasznie.
- Co ty mówisz, Zdzisiek! Wojna będzie?
- Gorzej.
- Bomba atomowa?
- Gorzej.
- To, co będzie?!
- Będzie to, co jest!!!

Będzie strasznie. Będzie to, co jest. W tym strasznym „to, co jest”, pojawił się jednak nowy – nie powiem „świeży” - akcent. Jest nim niemal dziesięcioprocentowe poparcie dla Ruchu Palikota. (Nie piszę „Ruchu Poparcia Palikota”, bo jakoś nagle wszyscy zaczęli mówić po prostu „Ruch Palikota”, albo nawet „RP”. Poza tym głupio byłoby pisać o dziesięcioprocentowym poparciu dla Ruchu Poparcia, wyszłoby z tego jakieś lingwistyczne zaparcie).

Przyznam się, że to poparcie trochę mnie zaskoczyło i to zaskoczyło niemiło. Przecież Ruch Palikota to oportunistyczny, idący za każdym silniejszym powiewem wiatru zlepieniec celebrytów, medialnych wydmuszek i paru zabłąkanych ludzi dobrej woli. Partia, która solennie przysięga, że będzie walczyć o Państwo Społeczne i równocześnie o podatek liniowy, nie może być brana na poważnie. To tak, jakbym ja przysięgał ochronę ptactwa miejskiego i równocześnie wytępienie gołębi. Błazeński milioner Palikot jako lewicowiec to dowcip. Wszyscy chyba pamiętamy, że Palikot wydawał obłąkańczy tygodnik „Ozon”, na którego okładce znalazł się kato-pornograficzny znaczek „Zakaz pedałowania”. Prześmiewczy portal pardon.pl, chociaż przestrzega przed Palikotem, to jednak odrobinę go tłumaczy, pisząc, że pierwotnie Ozon miał być pismem liberalno-lewicowym. Tu się PPP (Prześmiewczy Pazur Pardonu) trochę chyba stępił. Na początku, w tym rzekomo lewicowym okresie, naczelnymi byli Dariusz Rosiak i Szymon Hołownia. Kato-celebryta Hołownia jako lewicowiec to dowcip jeszcze lepszy niż sam Palikot w tej roli, a co do Rosiaka, to właśnie wtedy go spotkałem i on mi powiedział, że pójdę do piekła, bo jestem protestantem. „Ozon” od samego początku był siedliskiem kato-szaleństwa, tyle że w pierwszej wersji trochę bardziej zamaskowanego, a później już po brulionowemu otwartego, głośnego, uhuhu, bójcie się. Palikot w swojej żądzy sukcesu, poklasku, ubóstwienia gotów jest płynąć na każdej fali – a w tej chwili nawet na dwóch przeciwnych falach naraz, na fali „społecznej” i na fali podatkowo-liniowej.

Dlatego poparcie dla zaparcia, to jest przepraszam, dla Palikota, jest rzeczą brzydką. Niemniej w tej brzydkiej sytuacji można znaleźć dobre strony.

Po pierwsze, sukces Palikota oznacza zły wynik SLD, a to z kolei oznacza upadek Napieralskiego. W ten sposób zniknie jedna z największych zagadek przyrody. Jakim cudem niewyraźny kretyn (tak niewyraźny, że gdy tylko pokazywali go w „Wiadomościach”, telewizor zaczynał śnieżyć) trzymał tak długo w garści partię, która podobno składa się ze szczwanych lisów i starych wyjadaczy. Ciekaw jestem, co teraz mu zrobią starzy wyjadacze. Może wyjedzą mu oczy.

Po drugie, sukces Palikota oznacza, że nie jest prawdą, iż każdy, kto zacznie używać haseł antyklerykalnych, w Polsce przegrywa. Powtarzano to do znudzenia biednym SLD-owcom jak mantrę i w efekcie nieraz przez całe lata bali się coś miauknąć na temat tak zwanego Kościoła katolickiego. A gdy miauknęli, to rzeczywiście poparcie im nie rosło. Ale teraz widać, że nie działo się tak ze względu na nieskuteczność antyklerykalnych haseł. Działo się tak ze względu na nieskuteczność samego SLD, które po wielu umizgach wobec naszych kato-okupantów przestało być wiarygodne jako partia antyklerykalna – i jako w ogóle jakakolwiek partia.

Po trzecie, ten zlepieniec celebrytów i medialnych wydmuszek, jakim jest Ruch Palikota, bardzo szybko się skompromituje. Próbkę tego, co nas czeka, dał Robert Leszczyński, niegdysiejsza gwiazdka telewizyjna, z zawodu dziennikarz muzyczny (a bredzi jak sportowy), teraz występujący jako oficjalny przedstawiciel Palikota w telewizyjnym „Wieczorze Wyborczym”. Leszczyński poszedł za modnym trendem i zasugerował, że wyborcami Palikota są wampiry. „No ech, hehe, nasi wyborcy budzą się za piętnaście dziewiąta wieczorem, he he, więc gdyby te wybory trochę dłużej trwały, to nie potrzebowalibyśmy koalicjanta, he he ech, do stworzenia rządu” - bełkotał. I obiecywał, że Palikot jako poważny polityk nie będzie już machać sztucznym penisem. No cóż, jeśli Palikot jako poważny polityk ma tak poważnych przedstawicieli, to długo nie przetrwa. Palikot zniknie, jego ruch się rozpadnie, a głód nowej, „społecznej” partii pozostanie.

Dlatego po czwarte: sukces Palikota oznacza, że ludzie mają dość rządząco-opozycyjnego kartelu czterech partii: PO, PiS, PSL, SLD – i chcą czegoś nowego. To jest szansa dla prawdziwej lewicy. Nawet taki pajac jak Palikot może przetrzeć jej drogę. Przetrze, a przy okazji zużyje się, rozpadnie i będzie przy tym pociesznie fikał. Przyjemne z pożytecznym.

Więc chociaż strasznie, nie jest tak źle.

www.tomaszpiatek.pl
Komentarze
Dodaj nowy
robpur  - autor   |10.10.2011 15:58:14
Lansowanie antyklerykalnych haseł i jednoczesnie podatku liniowego (choc podobno
skonstruowanego tak, by najbiedniejsi bylli z niego zwolnieni) nie jest jakims
bełkotliwym misz -maszem, ale postawą konsekwentnie liberalną. To tylko u nas
antyklerykalizm (czy w ogóle postawa wolnościowa) musi być z definicji lewicowy
czy nawet lewacki.
Poza tym w sytuacji w jakiej się znaleźliśmy mniej ważne jest
czy Palikot szczerze i z serca chce zwalaczania wpływów kościoła czy też robi to
koniunkturalnie, bo dostrzegł liczną grupę bezpańskich wyborców - łotewer, ważne
że jest nośnikiem idei, ktora w ogole nie istniała w oficjalnym obiegu i za to
samo jestem mu wdzieczny. Mam nadzieje, ze obaj zrobimy na tym dobry interes -
on zajdzie daleko w polityce, a ja wreszcie zyskam satysfakcje słysząc, ze nie
wszyscy w Polsce kochaja kk i błogosławionego JPII.
paba   |10.10.2011 16:09:23
@Tomek zobaczymy: Palikot w partii zwiera szeregi po sukcesie wyborczym. Coś
czuję, że to będzie odmieniony ruch - pytanie czy na lepsze. Poza tym nie
zapominajcie, że pomimo, że SLD podpisało pakt z BCC to przedsiębiorcy poszli za
PO i RP. Sęk w tym, że z pieniędzmi i "byciem na fali" można dziś dość
szybko zbudować zaplecze. Mam nadzieję, że moje spostrzeżenia są przedwczesne,
ale może to się odbyć kosztem SLD. Pytanie kto zostanie przewodniczącym po
przewietrzeniu stęchniałych i skretyniałych szeregów tej partii?
Marlon  - Partia oficjalnie nazywa się…   |10.10.2011 16:24:02
… Partia Palikota, tak figuruje na stronach PKW
Marlon  - errata   |10.10.2011 16:25:19
Ruch Palikota, oczywiście, to jest oficjalna nazwa :)
zly czlowiek   |10.10.2011 17:38:12
"To jest szansa dla prawdziwej lewicy"

buhahaha. tak jak szansa na
zrobienie biznesu jest czytanie biografii billa gatesa. prosze pana, lewica
miala szanse, miala nawet podana recepte na ta szanse (patrz felieton "do
kosciola" cezarego michalskiego). teraz juz po grzybkach drogi panie.


zabawny jest ten protekcjonalny ton spoecjalistow od rozwoku na gruncie
"metapolityki" w stosunku do tych co odnosza realne sukcesy w zwyklej
tradycyjnej realnej polityce.
backspace1   |10.10.2011 17:58:02
Pełna zgoda, ludzie Palikota to wydmuszki. Miałem nawet na ten ruch głosować
(bez złudzeń co do Palikota jako polityka, chodziło mi właśnie o to, żeby ktoś
przetarł drogę dla pewnych haseł, np. o świeckości państwa, a nie o podatku
liniowym). Ale jak zobaczyłem, kto tam kandyduje, to zmieniłem zdanie. Tzn. nic
nie zobaczyłem, bo trudno było jakiekolwiek informacje o którymś z kandydatów
zdobyć. (Kandydat, który nie ma nawet swojej strony, internetowej nie zasługuje
na uwagę wyborcy, no bo jak ma się czegoś o kandydacie dowiedzieć, ze spotkania
wyborczego?). Napieralski pociągnął SLD w dół na samo dno. Jak szef, taki wynik.
Ja wolałbym jednak, żeby wynik mieli trochę lepszy, ale nie na tyle dobry, żeby
Napieralski mógł się utrzymać. Ciekawe tylko, czy będize tam jakaś rewolucja w
tym SLD, która przyniesie odrodzenie, czy też ciąg dalszy równania w dół. Swoją
drogą za odrodzenie z Millerem, Kwaśniewskim to ja dziękuję. A innego jakoś nie
mogę sobie wyobrazić. Tak więc może to i dobrze, że dostali tak mocno w tyłek.
Kazio  - Palikot i SLD   |10.10.2011 18:42:23
Palikot i SLD łącznie zdobyli mniej więcej tyle samo głosów (plus minus 15%), na
ile ostatnimi laty obliczano SLD. Antyklerykalne hasła w gruncie rzeczy
przeciągnęły twardych antyklerykałów z SLD, a nowego dały niewiele - w granicach
błędu statystycznego. Młodzi głosowali raczej na Palikota-pajaca, bo to humor
jak z demotów. Oni Kościoła się nie boją, bo mają jeszcze w pamięci, że zerwać
się z religii to żadna sztuka. Notabene większość księży i katechetek wprost
nieprawdopodobne podlizuje się młodzieży ponadpodstawowej - byle tylko jako tako
utrzymać ją na lekcji. Luzik panuje totalny, więc Kościół dla tych młodych,
oglądających z bliska na lekcjach zalęknionych wikarych, to papierowy tygrys,
właściwie kotek.
kot   |10.10.2011 20:07:56
Ciągle czekam,ze Piątek odzyska formę.
Ten tekścik jest dobrym wstępem do
tego.
Jest w nim dystans do siebie i duża doza humoru; złośliwość, dystans i
obserwuje dobrze się komponują.
backspace1   |10.10.2011 21:09:59
Andrzej Smolar w TVN24: "W Polsce nic się nie zmieni, na szczęście". Bez
komentarza.
W tym samym wywiadzie: "Palikot to populistyczna partia klasy
średniej" - czyli taka parodia Unii Wolności, która miała aspirację do bycia
prawdziwą partią klasy średniej. Albo inny cytat ze Smolara:
"Sukces Ruchu
Palikota to głównie wyraz protestu" - czyli że RP to jest niemal to samo co
Samoobrona, tylko że inny elektorat jest.
Widać, że wielu ludziom różnych
opcji ten Palikot przeszkadza w utrzymaniu status quo. Z różnych powodów.
El Diablo   |10.10.2011 21:28:27
Świetny felieton Towarzyszu Piątek!
viking   |10.10.2011 22:17:45
Słowa: pajac, niewyraźny kretyn, kato-celebryta, gwiazdka telewizyjna i żarty w
stylu zaparcie-poparcie. Oto typowe elementy stylu felietonistycznego Piątka.
Czy lewica też musi mieć swojego Cejrowskiego?

Oczekiwanie na klęskę
wszystkich lewicowych i liberalnych partii, na której gruzach powstanie
"prawdziwa lewica", to naprawdę komedia. Z czego ma ona powstać?
Przecież nawet po wybuchu jakiejś politycznej bomby, Krytyka i tak będzie
wierzyć w Mouffe, jak w Matkę Boską i wspierać "zmianę dyskursu" oraz
"polityczność", rozumianą, jako każde działanie poza partyjnym.
Jednak
jeszcze istotniejsze jest co innego. Osobiście, jestem zdecydowanie krytyczny
wobec ruchu feministycznego i trudno mi zarzucać, iż nadużywam słowa
"seksizm". A jednak w tym wypadku myślę, że użyć go należy.
Trzy
kobiety związane z KP, poparły Ruch Palikota. Mimo to, nikt nie zdecydował się
tego głębiej przeanalizować, zapytać o powody.
Piątek zaliczył je do
"zbłąkanych ludzi dobrej woli". Zwariowały dziewczyny, co?
To jest to
wytłumaczenie, którym się mamy zadowolić?
El Diablo   |10.10.2011 23:34:07
Pod wpływem tego felietonu ostatecznie zdecydowałem, że zapiszę się do Młodych
Socjalistów i pójdę, szerzyc ichnie idee. Zwycięstwo nadchodzi! Łukasz Foltyn ma
kasę i będzie z niego drugi Palikot. Należałoby tu jednak przyznac, że wolę
nieokrzesanych, mniej inteligentnych i bardziej niezrównoważonych psychicznie
lewaków z lewica.pl niż inteligentów z Krytyki Politycznej (obojętnie
publicystów, felietonistów czy komentatorów).
radamisto  - Piąterlikowski   |11.10.2011 02:51:02
Opinia o Palikocie dziwna zbieżna z tym, co wczoraj na FB wrzucił Terlikowski.
Nawet inwektywy jakby te same…
anya   |11.10.2011 11:49:50
Najśmieszniejsze jest to, że jak zwykle ludzie lewicy stali się pożytecznymi
idiotami. Ruch feministyczny w swojej znacznej części ustami swoich liderek
poparł partię Palikota, partię która wprowadziła do Sejmu 2 (słownie dwie)
kobiety, czyli 5% składu klubu. Jest to najgorszy wynik ze wszystkich partii,
które do Sejmu się dostały. Ciekawi mnie jak to sobie, i nam kobietom, Panie
Graff i Środa wytłumaczą. Poza tym, jeżeli już piszę o płci - 2/3 wyborców
partii Palikota i SLD w tych wyborach to mężczyźni, czy naprawdę kobiety w
Polsce są takie lewicowe jak Wam się wydaje? Czy na pewno dobrze diagnozujecie
ich potrzeby? Bo w tych wyborach, tak samo jak w ostatnich prezydenckich,
kobiety głosowały bardziej konserwatywnie niż mężczyźni.
Slawczan   |11.10.2011 12:11:36
Mam poczucie ,że Piątek nie moze dojść do siebie po wyborach ,które zniszczyły
znajome okoliczności przyrody. Bo coż znaczy komentarz ,,Jakim cudem niewyraźny
kretyn (tak niewyraźny, że gdy tylko pokazywali go w
daras1983   |12.10.2011 11:26:22
Ogólnie felieton dobry. Piątek mógłby częściej zabawiać się w komentatora
politycznego.
Ale to wykorzystanie każdej możliwej okazji
do dopieprzenia Kościołowi czy też ludziom w jakimś stopniu z
Kościołem związanych jest już nie do wytrzymania. Żeby te docinki trzymały
jeszcze jakiś minimalny poziom choćby ironii. Ale to zwykła chamówa
wulgarna mająca na celu obrażać.
Przestanę Pana czytać. Jak bym
chciał ostrej jazdy w każdym tekście z Kościoła to Fakty i Mity bym
czytał a nie felietony na KP.
http://www.daras1983.e-blogi.pl/
Okaryna   |11.10.2011 17:41:15
Piątek kompletnie myli się w sprawie Palikota, który swoją skuteczną krytyką
narodowego klerykalizmu więcej zrobił dla lewicy niż cała dotychczasowa tzw.
socjaldemokracja.
Viking słusznie wytknął zacietrzewienie Piątka, zaciemniające
jego umysł.
ninoczka   |11.10.2011 18:10:41
Tylko niby czemu klerykalizacja ma być głównym problemem socjaldemokracji? I tak
nic politycznie w tej kwestii sie nie zmieni, po prostu PO wykorzystało nastroje
antyklerykalne dla swoich korzyści, choc mogła to zrobić lewica. A tak PO ma
nareszcie koalicjanta dla swoich liberalnych reform, za to tylko ze pare osob
odreagowalo swoja niechec do kosciola.
kasjana   |12.10.2011 03:14:56
Nie rozumiem zarzutów, co do poglądów Palikota, które kiedyś miał jakoby
konserwatywne, czy prawicowe, a teraz je zmienił i zdaniem autora to - źle. Niby
dlaczego? Większość z nas przechodzi różne etapy w życiu i weryfikuje różne idee
i "prawdy". Sama kilka lat temu byłam na prawo i prokościelna, ale na
szczęście! miałam okazję poszerzyć horyzonty i prawicowość, oraz religia opadły
ze mnie jak stare błoto z kapci.
Wiele ludzi tak ma. To normalny proces i nie ma
o co się przypinać do Palikota.
Pewnie pan Piątek urodził się już lewicowym
protestantem, a inni poglądy dopiero po drodze sobie wyrabiają :P
step  - do darasa   |12.10.2011 14:23:40
Ci panowie nie zasługują na ironię
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 10.10.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.48438 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273