Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Tłumaczenie z Andrzeja Olechowskiego Drukuj
Tomasz Piątek   
30.01.2010
Dziennik „Metro” wyrasta na perłę w koronie Agory. A w każdym razie co drugi wywiad w „Metrze” to perełka. Rozmowy z perłami naszej polityki i kultury wywołują perlisty śmiech, a czasem także – perlisty pot na czole. W felietonie „Vegadomski, czyli z życia sadystów” cytowałem uroczy wywiad z Patrykiem Vegą, czyli przedstawicielem zupełnie nowego gatunku biologicznego, który wyewoluował z reżysera filmowego. Teraz, w numerze „Metra” z dnia 26 stycznia pojawił się przedstawiciel gatunku jeszcze bardziej osobliwego, staro-nowego. Zwolennicy spiskowej teorii dziejów twierdzą, że światem rządzi Grupa Bilderbergów, czyli 400 najbogatszych i najbardziej wpływowych ludzi naszej planety. Nieco bardziej mistyczni zwolennicy spiskowej teorii dziejów twierdzą, że świat zarządzany jest z wnętrza wielkiej jaskini u podnóży Tybetu, po której pełza ogromny żółw, patrzący w przeszłość i w przyszłość, bo jedną głowę ma z przodu, a drugą w dupie. Andrzej Olechowski pasuje do tego opisu, a do Grupy Bilderbergów zupełnie oficjalnie należy, więc godzi obie te teorie. Co więcej, jest też żywym potwierdzeniem teorii Dilberta: do najściślejszego kierownictwa typuje się wyłącznie mężczyzn, którzy odpowiednio srebrzyście siwieją. Proszę państwa, Andrzej Olechowski! As patriotycznego PRL-owskiego wywiadu państwowego, który z narażeniem życia wykradał Amerykanom recepturę pasty do zębów Aquafresh oraz przepis na sałatkę ziemniaczaną Phila Moszkowicza! Promotor banków! Justyna Kowalczyk spółek skarbu państwa (w sensie niezłego ślizgania). Człowiek, który podobno więcej wie o tajemnicach FOZZ-u niż wszyscy pacjenci oddziału dla paranoików w Tworkach! Demiurg, który z nicości powołał Platformę Obywatelską! Światowiec, który za pan brat jest z władcami naszej planety! A co więcej, przyjaciel Pawła Piskorskiego. Dziwne tylko, że człowiek równie wpływowy tak się uwziął na zupełnie absurdalne stanowisko prezydenta RP. Gdyby Polska miała odpowiednio go uczcić, powinna go mianować Archipankratorem Wszechkosmobytu.

Wywiad zaczyna się od szczerego westchnienia Olechowskiego, który właśnie musiał rozstać się z przyjacielem zahaczonym przez prokuraturę:

„Piskorskiego niełatwo będzie zastąpić – przyznaje Olechowski”.

To znaczy: Gdzie ja znajdę takiego drugiego, który kilkaset razy z rzędu wygrywa w ruletkę? Chyba będę musiał zadzwonić na Sycylię. Albo do tej jaskini pod Tybetem.

Pierwsze pytanie:

„Co pan pomyślał w 2000 r., gdy Aleksander Kwaśniewski zmiażdżył pana w wyborach prezydenckich? Nie miał pan dość polityki?

 – W dniu ogłoszenia wyników w moim sztabie był powszechny szloch”.

Co, nie możecie sobie wyobrazić, że ktoś szlocha dla Olechowskiego? A Bogdan, który wybrał Bankowy i teraz gorzko płacze, bo właśnie kończy gimnazjum i umie już liczyć? Ale w tym przypadku rozwiązanie zagadki jest o wiele prostsze. Andrzej Olechowski mówi: Oj, biedne te głupie zwierzątka z mojego sztabu wyborczego, takie rozrzewniające. Każdy z nich liczył, że razem z moją wygraną też się załapie do Bilderbergów.

Idźmy dalej:

„Pomyślałem sobie: trudno, ten projekt nie wyszedł. Media koncentrowały się na pojedynku Kwaśniewski – Krzaklewski. W czasie tamtej kampanii przekonywałem, że układ polityczny z podziałem na AWS i SLD szkodzi Polsce. Przekonałem ponad trzy miliony ludzi, ale większości nie zdołałem. Choć miałem rację – ten układ wkrótce runął w niesławie.

Tegoroczną kampanię prowadzi pan pod podobnym hasłem. Z tą różnicą, że teraz to PO i PiS mają nam szkodzić.

 – Nie przeszkadza mi, że te partie dominują w polskiej polityce, tylko że tej pozycji nie wykorzystują dla naszego dobra, że zajmują się głównie sobą. Urząd prezydenta traktują jako łup, który trzeba zdobyć i wykorzystać w walce z przeciwnikiem politycznym. Dlatego jestem przeciwny zmianom w konstytucji, które miałyby usankcjonować tę sytuację i na zawsze upartyjnić prezydenta. Prezydent powinien stać ponad partiami, a nie meldować im, jak zrobił to Lech Kaczyński, wykonanie zadania”.

Jasna sprawa. Przecież to nie Olechowski ma się meldować partiom, tylko one mają mu się meldować. Niektórzy zresztą twierdzą, że partie już to robią, i to od dawna.

„Ale [Kaczyński] ma w PiS-ie zaplecze. Podobnie jest w przypadku Donalda Tuska, za którym stoi PO. A pan jak zamierza realizować swój program bez swojej partii w Sejmie?

 – Uważam, że funkcję prezydenta dobrze i zgodnie z konstytucją może pełnić tylko osoba bez zaplecza partyjnego. Tylko taki prezydent obiektywnie spojrzy na przedkładane mu do podpisu ustawy. Może o sobie powiedzieć, że jest prezydentem wszystkich Polaków”.

Tłumaczenie: to nie partie są po to, żeby robić politykę. Politykę mają robić różne finansowe albo finansowo-wywiadowcze gremia, partie mają tylko przekonująco tłumaczyć ją wyborcom. Problem z tym, że partie ciągle jeszcze nie są stuprocentowo kontrolowane przez Bilderbergów, wielkiego dwugłowego żółwia i oczywiście wielkiego dwugłowego piskorza. To by się uprościło, gdyby na przykład żółw został oficjalnie prezydentem.

„Przecież za panem stoi Stronnictwo Demokratyczne.

 – Inna jest sytuacja osoby wydelegowanej przez partię, i osoby popieranej przez partię. Nie jestem członkiem SD, nie mam żadnych zobowiązań partyjnych. Jestem na takim etapie życia, że dopiero teraz mogę być prezydentem, jakiego potrzebuje Polska”.

Tłumaczenie: No właśnie przecież mówię, że wielki dwugłowy piskorz też jest ważny. On nie kontroluje żółwia, tylko trzymają sztamę.

„Myśli pan o swoim wieku, majątku, poglądach?

 – Mam potrzebne wykształcenie i doświadczenie. Jestem niezależny finansowo. Nie ciągnę za sobą ogona zobowiązań wobec ludzi, partii, środowisk. Nie muszę się meldować”.

Tłumaczenie: Poglądy? Jakie poglądy?!

„Zliberalizowałby pan ustawę aborcyjną i pozwolił na legalizację związków partnerskich?

 – W sprawie aborcji odpowiada mi konsensus, który już obowiązuje. Popieram też zapłodnienie in vitro. Rozumiem i podzielam przy tym obawy Kościoła, by nie prowadzić eksperymentów na człowieku, bo niektóre mogą nas zaprowadzić na manowce. Małżeństwo to dla mnie tylko związek kobiety i mężczyzny. Jednocześnie uważam, że ludziom, którzy żyją w innych związkach, nie możemy odmawiać np. prawa do odwiedzin w szpitalu czy spadku po kimś, kogo kochają”.

Tłumaczenie: No przecież już mówiłem panu, że jedną głowę mam z przodu, a drugą w dupie.
Jako dwugłowy żółw patrzę w przeszłość i w przyszłość, poruszam się w obu kierunkach naraz, a w każdym bardzo powoli.

„To są poglądy, które zadowalają wszystkich, czyli nikogo. Dlaczego ludzie mają na pana głosować?

 – Nikogo, czyli stron sporów ideologicznych. Ale moją ambicją i zadaniem nie jest wygrywanie sporów, pokonanie przeciwników, ale załatwianie trudnych spraw o życiowym znaczeniu dla ludzi”.

Tłumaczenie: Konkrety się liczą, nie ideologiczne fidrygałki. Kasa. Niech pan na przykład zapyta bankowego Bogdana, jak mu rozwiązałem trudną sprawę o życiowym znaczeniu.

„Co pan zrobi, gdy i tym razem nie uda się panu zostać prezydentem? Za pięć lat spróbuje pan jeszcze raz?

 – Zrobię wszystko, aby przekonać Polaków do ponadpartyjnej prezydentury i o swoich dalszych planach porozmawiam z panem za pięć lat w Pałacu Prezydenckim”.

Tłumaczenie: A jak nie, to zapraszam do jaskini żółwia. Albo do tunelu piskorza. Piskorz wyrył taki fajny tunel wzdłuż Wisły.
Komentarze
Dodaj nowy
Boyszewik  - Brawo   |01.02.2010 06:15:22
Piątek w najlepszej formie! Można popłakać się ze śmiechu.
daras1983   |13.08.2011 01:01:19
WOW
PIEKNE:)
CZESCIEJ TAKIE EGZEGEZY
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 31.01.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.38547 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273