Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Propozycja popierwszomajowa Drukuj
Tomasz Piątek   
02.05.2009
Pierwszy Maj, względnie Pierwszy Maja, jak wiadomo, jest świętem komunistycznym. To znaczy, nie jest, ale wiadomo, że jest. Jest świętem obchodzonym przez organizacje lewicowe, robotnicze i związkowe na świecie, nie tylko przez te komunistyczne. Jakby policzyć, to okazałoby się pewnie, że wśród świętujących Pierwszego Maja komuniści stanowią dzisiaj znikomy procent. No, ale w Polsce wiadomo, że Pierwszy Maja to święto komunistyczne. Tak samo ktoś, kto był bity w dzieciństwie, już do końca życia będzie nosił spodnie na szelkach, bo pasek mu się źle kojarzy (ciekawe, że panowie Kryzys i Spółka czyli maklerzy giełdowi, tradycyjnie noszą szelki i to czerwone).  

Podobnie jak Pierwszy Maj, bardzo wielu Polakom źle się kojarzy wszelka lewicowość, związkowość, prospołeczność i tak dalej. Źle kojarzy się też Krytyka Polityczna. Odkąd zacząłem tutaj zamieszczać moje teksty, docierają do mnie różne komentarze i ostrzeżenia: „Ty myślisz, że to niewinni idealiści, a to są…”, „Lenin też na początku schlebiał artystom, a potem ich rozstrzeliwał…”. Kiedy napisałem tekst potępiający tortury (a więc, siłą rzeczy, w jakiejś mierze antyleninowski), ktoś odpisał mi, że najgorszą torturą jest tytuł blogu KP na Salonie Politycznym: „Zanim zwyciężymy” - bo najgorszą torturą jest straszenie ludzi ponownym zwycięstwem komunizmu.  

Jeżeli grupa młodych, wykształconych osób spokojnie wysuwa konkretne, ograniczone postulaty o charakterze socjaldemokratycznym i socjalliberalnym - to powszechne wyzywanie ich od czerwonych siepaczy świadczy o jakimś szaleństwie. Świadczy o tym, jak bardzo Polacy zostali zranieni przez komunizm, ale także o tym, jak bardzo nie chcą się z tych ran wyleczyć i jak bardzo czepiają się swojego męczeństwa.

W takich przypadkach terapeuci stosują czasem prowokację, aby na siłę uruchomić myślenie. Dlatego z okazji Pierwszego Maja 2009 - który właśnie minął - proponuję wszystkim mały eksperyment mentalny, małą prowokację. Ludziom myślącym - żeby myśleli. A ludziom wściekłym - żeby się jeszcze bardziej wściekli i z tej wściekłości też coś pomyśleli.

Wyobraźmy sobie, co by się stało, gdybyśmy oficjalnie, uroczyście i spokojnie, wykorzystując wszystkie poważne i potężne media, złożyli Narodowi Polskiemu następującą propozycję:  

Drogi Narodzie, oferujemy Ci możliwość ponownego wprowadzenia socjalizmu. My, polscy zaangażowani inteligenci, chcemy się z Tobą umówić. Chcemy dać Ci mieszkanie, pracę i opiekę zdrowotną, a tym, którzy nie mogą pracować - opiekę społeczną. Chcemy uwolnić Cię od reklamowej propagandy, która zmusza Cię do bezsensownej harówki i nieustannego ścigania się z innymi. Chcemy znowu inwestować w szkołę i w kulturę, tak, aby ludzie zaczęli normalnie, spokojnie myśleć i czuć.  

Obiecujemy, że weźmiemy pod uwagę wszystkie błędy PRL-u  i nie powtórzymy ich więcej. Będziemy tępić wyzysk pracowników we wszystkich instytucjach, nie tylko prywatnych, ale także państwowych. Ale nie będziemy niszczyć domiarami podatkowymi prywaciarzy - dopóki będą traktować uczciwie pracowników i konsumentów, niech wzbogacają swoimi towarami i usługami socjalistyczny rynek. Nie będzie szykan, cenzury, więźniów politycznych. Jeżeli większość Polaków zażąda ponownego wprowadzenia ustroju kapitalistycznego, jedyną karą będzie tego ustroju wprowadzenie.  

Unikniemy też błędów wynikających z jednopartyjności. Nauczyliśmy się, że gdy jedna partia nieustannie sprawuje władzę, to demoralizuje się ona całkowicie, a razem z nią - struktury władzy. Dlatego będą co najmniej dwie partie: Partia Socjalistyczna A i Partia Socjalistyczna B. Będą ze sobą rywalizować o władzę podczas wyborów, zgłaszając różne konkurencyjne rozwiązania techniczne mające usprawnić nasz socjalizm. Będzie więc tak, jak w Ameryce - tyle, że bez niesprawiedliwości, nędzy i bezrobocia!  

Wiemy, że taka wizja może napawać Was lekką grozą - mamy przecież w tej chwili kapitalistyczną dwupartyjność, Partię Kapitalistyczną A i Partię Kapitalistyczną B, czyli PO i PiS. One niby ze sobą konkurują, ale nie prowadzi to do niczego dobrego. Łatwo można sobie wyobrazić, że nasza obecna klasa polityczna - jak to ona świetnie potrafi - natychmiast zaadaptuje się do nowych warunków i zatruje swoimi jadowito-złodziejskimi praktykami nasz nowy polski socjalizm. Łatwo można sobie wyobrazić, że Lech Kaczyński odkurza swoją pracę doktorską o wspaniałości marksizmu-leninizmu i zostaje przywódcą Nowych Moczarowców, betonowych nacjonal-komunistów. Łatwo można sobie wyobrazić, że Donald Tusk staje się przywódcą nowych partyjnych „liberałów” z drużyny Rakowskiego (przecież stwierdzenie Tuska, że Polacy nie chcą już polityki, chcą spokojnie grillować - jest prostą kalką stwierdzenia Rakowskiego: „Polaków nie obchodzi Okrągły Stół, tylko suto zastawiony”). Ale nie martwcie się, rodacy! Po wprowadzeniu socjalizmu cała nasza obecna klasa polityczna odpadnie z polityki. I być może niepotrzebne nawet będzie pokazowe rozliczenie polityków za wszechobecną dzisiaj korupcję. Odejdą od polityki, bo tu już nie będzie takich miliardowych konfitur, w najlepszym przypadku - groszowe łapóweczki od prywaciarskiej drobnicy. Raczej sami zajmą się prywatną produkcją różowych klapków, zapewne mocno dochodową (socjalistyczne państwo polskie nie będzie prowadzić takiej produkcji ze względu na ustawowe wspieranie ambitnego wzornictwa).

Jak widać, wiemy, co robić, aby nie powtórzyć błędów poprzednich etapów. Ale liczymy na to, drodzy Polacy, że wy też wyciągniecie wnioski z najnowszej historii i również zrobicie wszystko, żeby ten nowy socjalizm nie był tak kiepski jak PRL-owski. Liczymy na to, że nie będziecie się obijać, bumelować, kraść i produkować bubli. Nie, nie będziemy znowu wprowadzać dyscypliny pracy i norm stachanowskich. Wierzymy, że nie dojdzie do nawrotu PRL-owskiego lenistwa, bo powstrzyma Was przed tym dotychczasowe kapitalistyczne doświadczenie - zarazem trening i groźba. Bo jeśli znów będziecie całkowicie, totalnie się opieprzać - to Waszą jedyną karą będzie powrót kapitalizmu: socjalizm znowu okaże się nieefektywny i znowu będzie musiał się zawalić.  

No więc, towarzysze, przepraszam, Obywatele - pomożecie?

No więc - pomyślicie?
Komentarze
Dodaj nowy
Roger  - propozycja 1 IV   |02.05.2009 16:53:28
Oj, KP schodzi na psy. Że też korektor przepuścił taki błąd: propozycja nie 1 V
ale 1 IV - primaaprilisowa.

Przecież nie po to Mazowiecki oddał kapitałowi
państwo bez referendum ustrojowego, wbrew zapowiedziom w expose sejmowym, aby
kapitał dopuścił teraz do uspołecznienia środków produkcji. Nawet gdyby lewica
wygrała referendum z pytaniem "Czy chcesz socjalizmu" to amerykanie
znaleźliby jakiś polskich patriotów i zrobili przewrót wojskowy. Jak w
Chile.

I referendum ma być tym wywróceniem stolika? Przecież to nie jest
krytyka polityczna.
kot   |03.05.2009 05:49:43
Piątek urządził prowokacje dla myślących. Nie zauważyłem aby proponował
zniesienie własności. Jednak lepszą platformą dyskusji o tym jak zorganizować
przyszłość jest tekst Geoff Mulgan z dzisiejszej Europy. Zamieściłem go w
Krytyce pod Gdulą.
Piątka marzenie o lepszym świecie, ale marzenie to za
mało. Najlepsze intencje
i marzenia nie oparte na adekwatnym opisie
rzeczywistości i na braku rozeznania mechanizmów społecznych prowadzą do
równie złych skutków- jak te płynące z najgorszych.
Kilka koniecznych tez
wstępnych:
1. Kapitalizm zawsze był i zawsze będzie (lecz coraz bardziej
ograniczany)- Jak własność i chęć jej pomnażania. Jest to mechanizm, którego nie
można zignorować, w imię innych, nawet najwznioślejszych celów. Ma też
wspaniałą własność generowania konkurencji. Dotychczas nie jest znany i chyba
nie będzie znany żaden inny mechanizm, który by potrafił ją generować. Nie
bójcie się więc kapitaliści krwawej rewolucji , która wam odbierze własność,
przynajmniej z tej strony.
2. W dziewiętnastym wieku powstał ustrój
kapitalistyczny jako hegemonia kapitału nad człowiekiem. U nas rękami klasy
robotniczej i patriotycznej, płytko myślącej inteligencji został odtworzony
w swojej pierwotnej formie! I to pod koniec dwudziestego wieku.
3. Krytyka
Polityczna kierując się właściwym wyczuciem politycznej materii postawiła na
pochwałę antagonizmu politycznego, głęboki sens i znaczenie hegemoni we
współczesnym świecie i pierwszorzędne znaczenie języka ( nic co nie jest w
języku wyrażone, nie będzie zrealizowane. Na początku było słowo) oraz
świadomość, że orać trzeba głęboko, szeroko
i zadbać. I jak u chłopa - mieć
cierpliwość.
4. Ten nowy język to:
Wypreparowania pojęcia systemu od pojęcia
ustroju.( Geoff Mulgan) mówi, że
Systemów społecznych może być nieskończenie
wiele.
System kapitalistyczny jest zawsze ten sam. (to nie Mulgan)
Nie ma
rozróżnienia na dobry i zły kapitalizm, jak to się na okrągło, i wszędzie
powtarza
i bez zrozumienia. W kapitalizmie dobry jest zysk, źle jest- gdy go
nie ma. I do tego nic się nie da dodać, chyba, że jeszcze większy zysk przez
derywaty itp.
5. W końcu sens sprowadza się do hegemonii.
Mamy
współistniejące systemy: społeczny i kapitalistyczny
dopiero relacja
hegemoniczna między nimi określa ustrój. Zauważmy jak wbrew potocznemu językowi
ukształtowały się różne ustroje ( nie systemy) w Niemczech, Ameryce, Szwecji,
Japonii, Chinach, Anglii. Ile w każdym z tych krajów jest dominacji systemu
społecznego, a ile dominacji kapitalistycznej.
Gdy ( Mulgan) kapitalizm jest
sługą- otrzymujemy ustrój socjalistyczny.
Gdy panem jest kapitalizm wówczas,
jest to ustrój kapitalistyczny.
5. I nie jest to nie znacząca zabawa
językiem.
W 89 żurnaliści i decydenci mieli ból głowy jak wprowadzić w
Polsce kapitalizm, taki jak na Zachodzie (nikt nie myślał, że wyjdzie jak w
tej gorszej Ameryce) Nie zdawano sobie sprawy, że bogatych krajach Zachodu po
wojnie przeważał ustrój w którym panem było społeczeństwo, a nie kapitalizm.
Wrzucając państwa Zachodu do worka pod tytułem ustrój kapitalistyczny tylko dla
tego, że była tam prywatna własność kapitalistyczna; koncentrując się na
własności, a nie relacjach międzysystemowych oddano się wielkiemu złudzeniu.

W rezultacie wyhodowaliśmy sobie goły ustrój kapitalistyczny, hegemonie
kapitalistyczną, w mediach, w polityce i okupujemy ostatnie miejsca w
rankingach społecznych OECD.
kot   |03.05.2009 07:18:07
Zmiana:
Jest:W dziewiętnastym wieku powstał ustrój kapitalistyczny jako
hegemonia kapitału nad człowiekiem. U nas rękami klasy robotniczej i
patriotycznej, płytko myślącej inteligencji został odtworzony w swojej
pierwotnej formie!

Powinno być: W dziewiętnastym wieku powstał ustrój
kapitalistyczny jako hegemonia kapitału nad człowiekiem.
U nas rękami klasy
robotniczej i patriotycznej, płytko myślącej inteligencji został odtworzony w
swojej pierwotnej
formie ustrojowej!
edomor   |04.05.2009 13:15:45
Zastanawiam się jak długo jeszcze socjalista będzie się przeciętnemu Polakowi
kojarzył z siepaczem, przyciskającym w Katyniu lufę do potylicy polskiego
patrioty??
Mises   |04.05.2009 16:01:05
Pomysł przedni, zabawa mogłaby być udana. Niestety nie mamy na to czasu. Może
gdybyśmy zawsze byli młodzi, zdrowi, bez potomstwa i żyli wiecznie… No ale
ponieważ tak nie jest i większość z nas jest odpowiedzialna za siebie i swoje
rodziny, niestety, musimy odpuścić sobie tego typu eksperymenty. Dla adrenaliny
- pozostają filmy grozy, ewentualnie - banji.
kot   |06.05.2009 04:00:39
Piotr, ale nie ten, po przeczytaniu tego postu (2i 3) zarzucił mi, że uprawiam
apologię kapitalizmu i jego uniwersalizmu. I to teraz gdy kapitalizm znalazł się
na zakręcie i można go zaatakować.
A gdzie zaangażowanie, gdzie te tłumy
porwane ideą obalenia kapitalizmu- poryw w imieniu którego Piotr się wypowiada.

-Jeżeli jest uniwersalny to tylko w znaczeniu jakim go określam, że był i
będzie. Ale sam fakt trwania czegokolwiek nie oznacza uniwersalności. To,
że kapitalizm przedstawia się jako ustrój uniwersalny -dla wszystkich i z tego
powodu żadna dla siebie pozycji suwerena, to, właśnie jest do odrzucenia. Z
prostego powodu, bo w tej roli nie może się sprawdzić. Jako dominujący
wszystkie dziedziny życia społeczeństwa ludzkiego ustrój jego okres trwania
jest historycznie krótki: to dziewiętnasty, dwudziesty wiek i teraz. Już
jako, ustrój chyli się ku upadkowi. Hegemonia kapitalizmu przyniosła i będzie
przynosić same szkody.
Wsadzenie dżina kapitalizmu z powrotem do butelki,
złamanie jego hegemonii mimo, że jest dalekie od dokonania na nim aktu
eksterminacji jest nie mniej ale bardziej trudne niż dokonanie mniej lub
bardziej krwawej rewolucji. Rewolucja zostanie dokonana ale będzie to rewolucja
w głowach.
Wyobraźmy sobie jakie to będzie trudne w Polsce. O ile łatwiejsze
byłoby spalenie kilku budynków i rozstrzelanie iluś ludzi.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.90959 Seconds