Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Propozycja popierwszomajowa |
|
|
Tomasz Piątek
|
|
02.05.2009 |
Pierwszy Maj, względnie Pierwszy Maja, jak wiadomo, jest świętem komunistycznym. To znaczy, nie jest, ale wiadomo, że jest. Jest świętem obchodzonym przez organizacje lewicowe, robotnicze i związkowe na świecie, nie tylko przez te komunistyczne. Jakby policzyć, to okazałoby się pewnie, że wśród świętujących Pierwszego Maja komuniści stanowią dzisiaj znikomy procent. No, ale w Polsce wiadomo, że Pierwszy Maja to święto komunistyczne. Tak samo ktoś, kto był bity w dzieciństwie, już do końca życia będzie nosił spodnie na szelkach, bo pasek mu się źle kojarzy (ciekawe, że panowie Kryzys i Spółka czyli maklerzy giełdowi, tradycyjnie noszą szelki i to czerwone).
Podobnie jak Pierwszy Maj, bardzo wielu Polakom źle się kojarzy wszelka lewicowość, związkowość, prospołeczność i tak dalej. Źle kojarzy się też Krytyka Polityczna. Odkąd zacząłem tutaj zamieszczać moje teksty, docierają do mnie różne komentarze i ostrzeżenia: „Ty myślisz, że to niewinni idealiści, a to są…”, „Lenin też na początku schlebiał artystom, a potem ich rozstrzeliwał…”. Kiedy napisałem tekst potępiający tortury (a więc, siłą rzeczy, w jakiejś mierze antyleninowski), ktoś odpisał mi, że najgorszą torturą jest tytuł blogu KP na Salonie Politycznym: „Zanim zwyciężymy” - bo najgorszą torturą jest straszenie ludzi ponownym zwycięstwem komunizmu.
Jeżeli grupa młodych, wykształconych osób spokojnie wysuwa konkretne, ograniczone postulaty o charakterze socjaldemokratycznym i socjalliberalnym - to powszechne wyzywanie ich od czerwonych siepaczy świadczy o jakimś szaleństwie. Świadczy o tym, jak bardzo Polacy zostali zranieni przez komunizm, ale także o tym, jak bardzo nie chcą się z tych ran wyleczyć i jak bardzo czepiają się swojego męczeństwa.
W takich przypadkach terapeuci stosują czasem prowokację, aby na siłę uruchomić myślenie. Dlatego z okazji Pierwszego Maja 2009 - który właśnie minął - proponuję wszystkim mały eksperyment mentalny, małą prowokację. Ludziom myślącym - żeby myśleli. A ludziom wściekłym - żeby się jeszcze bardziej wściekli i z tej wściekłości też coś pomyśleli.
Wyobraźmy sobie, co by się stało, gdybyśmy oficjalnie, uroczyście i spokojnie, wykorzystując wszystkie poważne i potężne media, złożyli Narodowi Polskiemu następującą propozycję:
Drogi Narodzie, oferujemy Ci możliwość ponownego wprowadzenia socjalizmu. My, polscy zaangażowani inteligenci, chcemy się z Tobą umówić. Chcemy dać Ci mieszkanie, pracę i opiekę zdrowotną, a tym, którzy nie mogą pracować - opiekę społeczną. Chcemy uwolnić Cię od reklamowej propagandy, która zmusza Cię do bezsensownej harówki i nieustannego ścigania się z innymi. Chcemy znowu inwestować w szkołę i w kulturę, tak, aby ludzie zaczęli normalnie, spokojnie myśleć i czuć.
Obiecujemy, że weźmiemy pod uwagę wszystkie błędy PRL-u i nie powtórzymy ich więcej. Będziemy tępić wyzysk pracowników we wszystkich instytucjach, nie tylko prywatnych, ale także państwowych. Ale nie będziemy niszczyć domiarami podatkowymi prywaciarzy - dopóki będą traktować uczciwie pracowników i konsumentów, niech wzbogacają swoimi towarami i usługami socjalistyczny rynek. Nie będzie szykan, cenzury, więźniów politycznych. Jeżeli większość Polaków zażąda ponownego wprowadzenia ustroju kapitalistycznego, jedyną karą będzie tego ustroju wprowadzenie.
Unikniemy też błędów wynikających z jednopartyjności. Nauczyliśmy się, że gdy jedna partia nieustannie sprawuje władzę, to demoralizuje się ona całkowicie, a razem z nią - struktury władzy. Dlatego będą co najmniej dwie partie: Partia Socjalistyczna A i Partia Socjalistyczna B. Będą ze sobą rywalizować o władzę podczas wyborów, zgłaszając różne konkurencyjne rozwiązania techniczne mające usprawnić nasz socjalizm. Będzie więc tak, jak w Ameryce - tyle, że bez niesprawiedliwości, nędzy i bezrobocia!
Wiemy, że taka wizja może napawać Was lekką grozą - mamy przecież w tej chwili kapitalistyczną dwupartyjność, Partię Kapitalistyczną A i Partię Kapitalistyczną B, czyli PO i PiS. One niby ze sobą konkurują, ale nie prowadzi to do niczego dobrego. Łatwo można sobie wyobrazić, że nasza obecna klasa polityczna - jak to ona świetnie potrafi - natychmiast zaadaptuje się do nowych warunków i zatruje swoimi jadowito-złodziejskimi praktykami nasz nowy polski socjalizm. Łatwo można sobie wyobrazić, że Lech Kaczyński odkurza swoją pracę doktorską o wspaniałości marksizmu-leninizmu i zostaje przywódcą Nowych Moczarowców, betonowych nacjonal-komunistów. Łatwo można sobie wyobrazić, że Donald Tusk staje się przywódcą nowych partyjnych „liberałów” z drużyny Rakowskiego (przecież stwierdzenie Tuska, że Polacy nie chcą już polityki, chcą spokojnie grillować - jest prostą kalką stwierdzenia Rakowskiego: „Polaków nie obchodzi Okrągły Stół, tylko suto zastawiony”). Ale nie martwcie się, rodacy! Po wprowadzeniu socjalizmu cała nasza obecna klasa polityczna odpadnie z polityki. I być może niepotrzebne nawet będzie pokazowe rozliczenie polityków za wszechobecną dzisiaj korupcję. Odejdą od polityki, bo tu już nie będzie takich miliardowych konfitur, w najlepszym przypadku - groszowe łapóweczki od prywaciarskiej drobnicy. Raczej sami zajmą się prywatną produkcją różowych klapków, zapewne mocno dochodową (socjalistyczne państwo polskie nie będzie prowadzić takiej produkcji ze względu na ustawowe wspieranie ambitnego wzornictwa).
Jak widać, wiemy, co robić, aby nie powtórzyć błędów poprzednich etapów. Ale liczymy na to, drodzy Polacy, że wy też wyciągniecie wnioski z najnowszej historii i również zrobicie wszystko, żeby ten nowy socjalizm nie był tak kiepski jak PRL-owski. Liczymy na to, że nie będziecie się obijać, bumelować, kraść i produkować bubli. Nie, nie będziemy znowu wprowadzać dyscypliny pracy i norm stachanowskich. Wierzymy, że nie dojdzie do nawrotu PRL-owskiego lenistwa, bo powstrzyma Was przed tym dotychczasowe kapitalistyczne doświadczenie - zarazem trening i groźba. Bo jeśli znów będziecie całkowicie, totalnie się opieprzać - to Waszą jedyną karą będzie powrót kapitalizmu: socjalizm znowu okaże się nieefektywny i znowu będzie musiał się zawalić.
No więc, towarzysze, przepraszam, Obywatele - pomożecie?
No więc - pomyślicie?
Na podobny temat
|
|
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...