Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Platforminator - Elektoratyczny Morderca Drukuj
Tomasz Piątek   
15.06.2009

Czym różni się pisowiec od platfusa? Na mój rozum, pisowiec to człowiek opętany przez Szatana. A platfus to taki, który duszę Szatanowi sam sprzedał.

Propaganda medialna przedstawiała nam rządy PIS-u jako najgorszą potworność ostatnich dwudziestu lat polskiej historii. I rzeczywiście, było się o co oburzać - agresywny katolicyzm, faworyzowanie antysemickiej rozgłośni radiowej, retoryka kseno- i homofobiczna, pokazowe aresztowania, wreszcie tajemnicze samobójstwo i sfałszowane prokuratorskie podpisy.

Myślę jednak, że za sto lat o rządach PIS-u nikt nie będzie pamiętał. To będzie epizod, znany nielicznym specjalistom. Historycy będą za to powszechnie opisywać rządy Platformy jako Wielkie Nieszczęście. Oczywiście, o ile jeszcze będą historycy.

W ciągu ostatnich dni zza uśmiechniętej, ciągle jeszcze chłopięcej twarzy Donalda Tuska wyjrzała stalowa twarz Terminatora. Najpierw zapowiedź likwidacji abonamentu telewizyjnego, a więc misji mediów publicznych, w sumie: mediów publicznych jako takich. Potem plan Hausnera polegający na tym, żeby 99% instytucji kulturalnych w Polsce skasować przez prywatyzację. Potem zapowiedź ograniczenia dostępu do studiów wyższych. Ograniczenia, dodajmy, majątkowego: dzieci bogatych rodziców będą studiować bez ograniczeń.

Krąży pogłoska o pewnym dokumencie rządowym. Ma się on nazywać: „Polska 2020-2030”. Albo „Dyfuzja przez polaryzację”. Albo jakoś tak. Podobno jego tezy są takie: czynnikiem, który mobilizuje społeczeństwo, jest rozwarstwienie, a dokładnie polaryzacja: podział na bardzo biednych i bardzo bogatych. Jak społeczeństwo jest dynamiczne, to wtedy energie i dobra krążą w nim szybciej, szybciej się rozprzestrzeniają i w efekcie wszystkim jest lepiej. Dlatego, żeby jak najszybciej wszystkim było lepiej, najpierw prawie wszystkim musi być jak najgorzej. Trzeba stworzyć warstewkę sytych, mądrych panów i wielką masę biednych, głupich niewolników.

Znam wiele podobnych teorii. Na przykład taką: jak jest ciepło, to jest człowiekowi dobrze. Nie zaziębia się, może chodzić w lekkich ubraniach, ma fajną opaleniznę. Dlatego proponuję, żeby wszystkich ludzi zamknąć w jednym wielkim piekarniku, nagrzanym do 300 stopni. Wtedy będzie im rewelacyjnie dobrze.

Albo taka teoria: trzeba wprowadzić równość, bo jak wszyscy będą równi, to będzie im dobrze. Ale że ludzie ciągle chcą być lepsi od innych, to nad masą równych trzeba stworzyć wąską elitę równiejszych, która będzie pilnować, żeby nikt nie podskakiwał w górę. Trzeba stworzyć UB, NKWD i łagry, żeby ludzi tak już raz na zawsze zrównać. I wtedy dopiero będzie im dobrze.

Oczywiście, nie sądzę, żeby ktokolwiek wśród szefów i ekspertów Platformy wierzył w „Dyfuzję przez polaryzację”. Nie wierzą w to - tak samo, jak nie wierzą w „Zapłodnienie przez ćwiartowanie”. Oni po prostu chcą sobie wyhodować tanią, głupią siłę robotniczo-wyborczą, która wiecznie będzie głosować na uśmiechniętego Tuska na niebieskim tle. I którą będzie można korzystnie sprzedawać do pracy międzynarodowym inwestorom. Przemysł chiński rozwija się obłędnie dzięki niewolnictwu i paraniewolnictwu, panowie chińskich niewolników są coraz potężniejsi i bogatsi - więc nasi panowie wyciągnęli z tego wnioski. Żaden z nich nie wierzy w „Dyfuzję przez polaryzację”. Tak samo, jak nie wierzą w „Zapłodnienie przez ćwiartowanie”. Oni wierzą we władzę, kasę oraz możliwość nieskończonego pogłębiania głupoty wyborców.

Platfusy dokonują z zimną krwią duchobójstwa, masowego duchowego morderstwa na umysłach milionów Polaków po to, żeby ich ogłupić. Bo wtedy będą mogli nimi manipulować nieustannie i bezkarnie. Bo wtedy będą mogli, jak Berlusconi, wystawiać w wyborach nagie modelki - i te modelki będą wygrywać (we Włoszech wygrały). Bo wtedy będą mogli posyłać ludzi do pracy za coraz mniej kasy. Bo bezwolnym elektoratem po śmierci mózgu można manipulować jak zombim.

To duchobójstwo jest równobójstwem. Likwiduje równość, dusi demokrację, niszczy nadzieje na jakikolwiek dobrobyt czy dobrostan w przyszłości.

Na całym świecie kultura przegrywa z marketingiem. Ale wiele jest państw, które próbują tworzyć przeciwciała walczące z powszechnym ogłupieniem. Platforma wybrała inną drogę. Dokładnie odwrotną.

Szkody będą przerażające. Wieloletnie, może nawet dłuższe.

No, chyba że coś zrobimy. W niesamowitej rozmowie Jerzego Hausnera z „Wyborczą” pojawiło się stwierdzenie: „Środowiska twórcze nie będą palić opon przed ministerstwem”.

A może będą? Razem z naukowcami? Nauczycielami? Studentami? Rodzicami, ktorzy chcą, żeby ich dziecko miało szansę na naukę?


 — -
Strona domowa Tomasza Piątka.

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 15.06.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.85317 Seconds