Nowość w sklepie kp

odczarowanie_okladka_m.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Żeby było weselej, napiszę, jak Cię pamiętam. Pochylnia z Sali Śniadeckich, ty lecisz na czele grupy robotników i studentów goniąc bojówkę endecką, która chciała rozbić wieczór poezji różnych narodów. Masz taką minę wilkołaka, jaką umiałeś robić, zęby na wierzchu, oczy wytrzeszczone, w ręku trzymasz szczątki krzesła. I wyjesz.
list M. do Czesława Miłosza, Rok myśliwego
Advertisement
Neo-zakaz Drukuj
Tomasz Piątek   
08.02.2010
Podobno zakazane ma być propagowanie symboli ideologii komunistycznej. Na ten temat toczyła się debata w mediach. A właściwie nie toczyła, bo co to za debata. Sławomir Sierakowski, zdaje się, powiedział: „A teraz łapcie mnie!”, na co reszta dyskutantów powiedziała „Aha”. Ktoś powiedział, że w sumie sama ideologia komunistyczna jeszcze nie jest złem, bo zbudowana jest na altruizmie. Ktoś inny na to, że skoro wszelkie próby wprowadzenia w życie tej ideologii kończyły się zabijaniem ludzi, no to w samej ideologii musi być coś złego. Reszta dyskutantów powiedziała: „Aha”.

W tej sytuacji ja chciałbym poprosić o zakaz szerzenia neoliberalizmu. No bo wszelkie próby wprowadzenia w życie tej ideologii albo zaczynały się od katastrofy, albo na niej kończyły. A właściwie i jedno, i drugie. Nigdzie nie wprowadzono neoliberalizmu w sposób demokratyczny. I w wielu miejscach było też zabijanie ludzi. Tortury i morderstwa w Argentynie, tortury, morderstwa i obozy koncentracyjne w Chile, internowania w Boliwii, odbieranie ludziom domów na Cejlonie, odbieranie ludziom domów i szkół w Nowym Orleanie, antydemokratyczny szwindel Balcerowicza w Polsce, antydemokratyczny szwindel Gajdara w Rosji. I wreszcie kompletna jatka ekonomiczna na Sajpanie, gdzie wprowadzono neoliberalizm bez ograniczeń. Sporo tego. Mnie najbardziej zafascynował opis reżimu chilijskich obozów koncentracyjnych. Okazało się, że ludzie, nawet sprowadzeni torturami do poziomu zastraszonych zwierząt, ciągle nie chcą zachowywać się zgodnie z neoliberalnym schematem. Więźniowie jakoś nie wykazywali godnej indywidualistycznej postawy, ciągle przejawiały się u nich resztki zgniłego altruizmu, z którego, jak wiadomo, lęgną się różne socjalizmy i inne zboczenia. Żeby więc wtłoczyć więźniów w neoliberalny schemat, karano ich szczególnie surowo za wszelkie ludzkie odruchy względem innych więźniów: na przykład za podzielenie się racją żywnościową.

Nie mogę o tym myśleć spokojnie, szczególnie kiedy czytam różnego rodzaju wyśmiewania: „Ojoj, młodziankowie z Krytyki Politycznej znaleźli sobie nowego czarnego luda, neoliberała. I próbują z tego słowa uczynić brzydkie słowo”. Proszę panów, to jest brzydkie słowo. Tak samo, jak brzydkim słowem jest esesman, inkwizytor czy czekista. Panowie możecie sobie pozwolić na takie wyśmiewanie tylko dlatego, że w Polsce neoliberalizm wprowadzono w sposób względnie (powtarzam, względnie) łagodny. Tylko szwindel, tylko grabież, tylko masowy strach, bez morderstw i tortur.

Oczywiście, w kwestii zakazu propagowania symboli neoliberalizmu będzie kłopot. Ta sprytna ideologia nie ma symboli. Jeżeli z czymś się wizualnie kojarzy, to z kolorem niebieskogranatowym. Ale nie można zakazać koloru niebieskogranatowego. Tak samo, jak nie można zakazać czerwonego. To może w takim razie zakażemy butów od Prady?

Teraz powinien rozlec się jęk: „Olaboga, o jejusie margaryno, ojejejej, Krytyka Polityczna chce zakazać liberalizmu, Piątek chce zakazać koloru niebieskiego”. Spokojnie, ja nie chcę zakazywać. Ale uważam, że powinniśmy być sprawiedliwi. Zakazujemy jednej ideologii, ponieważ jej wyznawcy w bardzo wielu sytuacjach odbierali ludziom własność, godność i życie - podczas ostatniego stulecia. To dlaczego nie zrobimy tego z drugą ideologią, której wyznawcy robili to samo podczas ostatniego pięćdziesięciolecia? Tym bardziej że ta druga jest ciągle obecna i po ostatnim kryzysie znowu podnosi swój żarłoczny łeb?

I uwaga: mówię tu o neoliberalizmie. Nie mówię o liberalizmie. Pierwszą podstawową różnicę między liberałem a neoliberałem można bardzo łatwo zaobserwować w Polsce. Neoliberał mówi w kółko: „Wolny rynek, wolność, wolność, wolność”, ale kiedy powiesz mu: „Przepraszam, nie do końca się z tobą zgadzam”, neoliberał krzyczy: „Ty pachołku Stalina, oszołomie, komunisto, czerwony populisto, tacy jak ty wysyłali ludzi na Syberię”. Liberał powiedziałby: „Ciekawe, powiedz o tym więcej”. Liberalizm zakłada, że ludzie mogą mieć różne poglądy i że ścieranie się tych poglądów ma wartość. Inna różnica: liberał wie, że wolny wyścig o sukces tylko wtedy ma sens etyczny i zostanie zaakceptowany przez ogół, kiedy uczestnicy tego wyścigu w momencie startu mają szanse możliwie wyrównane. Liberalizm więc nie tylko dopuszcza, ale wręcz zakłada zrównywanie ludzi w dziedzinie prawa, praktyk społecznych, dostępu do edukacji i informacji oraz pomocy finansowej dla tych, którzy chcą zacząć działalność gospodarczą od zera. Czyli - postuluje pewną formę sprawiedliwości społecznej, a nie balcerowiczowsko-kulczykowską dżunglę.

No i na pewno liberał nie wymyśliłby, żeby karać ludzi za szerzenie idei czy symboli komunistycznych. Raczej zacząłby pytać, co te symbole znaczą dziś, dlaczego wracają i jakie zaniedbania w budowie demokracji sprawiły, że te symbole znowu mogą być atrakcyjne. Tyle że wtedy mógłby usłyszeć: „Ty pachołku Stalina, pożyteczny idioto, tacy jak ty komunistom dupę lizali”. Od neoliberała, oczywiście.

Ten tekst dedykuję wszystkim uczestnikom dyskusji pod tytułem: „Czy w Polsce jest liberalizm?”, która odbędzie 9 lutego o godzinie 18.00, w Centrum Kultury Nowy Wspaniały Świat.

www.tomaszpiatek.pl
Komentarze
step  - No i żeby nie zapomnieć   |09.02.2010 01:25:09
Wojna, bombardowanie miast, tortury, zablokowanie rozwoju post-saddamowskiej
demokracji i gigantyczne szwindle w Iraku.
I to, co się teraz wyrabia na Haiti.
Rylew  - do autora   |10.02.2010 09:46:28
Panie Tomku!
Pan tutaj wychodzi na eksperta od neoliberalizmu i liberalizmu.
Proszę powiedzieć czy to pisał liberał czy też neo.O różnicach między
liberalizmem a lewicowością
*Druga "źródłowa" różnica to stosunek do
otoczenia. Lewicowość opiera się na roszczeniowości wobec
niego.*
http://magazyn.kreatura.net/?c=121&a=1156
step  - Lewicowość   |10.02.2010 13:57:22
Lewicowość nie opiera się na roszczeniowości, tylko na czymś wręcz
przeciwnym.
Na gotowości, żeby się z kimś podzielić.
Thome   |11.02.2010 03:02:36
"balcerowiczowsko-kulczykowską dżunglę."

Dożywotnia fucha quasi
państwowa dla Balcerowicza oraz wyłączna koncesja dla Kulczyka.
Dobra
krytyka socjaldemokracji.
Rylew  - step   |11.02.2010 03:52:45
Wiem coś niecoś o lewicowości, to akurat także, ale mnie interesuje raczej
stosunek liberalizm a lewicowość.

Wiem, że niektórzy młodzi ludzie którzy
uważają się za lewicowców uważają, że lewicowość opiera się na liberalizmie, a
inni podobnie młodzi ludzie (jak widać na zdjęciu pod podanym wyzej adresem)
uważający się za liberałów wypisują tego typu bzdety o lewicowości.
Ci ludzie
ze względów biologicznych będą mieli większość i ukształtują nową
(neo)mentalność. To już nie będzie mentalność lewicowa tylko neolewicowa
:).
Strach się bać :).
step  - Rylewowi   |11.02.2010 05:11:12
Przepraszam

Kończę po nocach książkę i jestem bardzo zmęczony, nie
zrozumiałem Twojego poprzedniego komentarza, bo ledwo widziałem na oczy

Po
mojemu taki ktoś, co powiedział taką rzecz, to raczej neoliberał

To jest
częściowo prawda co napisałeś: gadaniem, że jedyną alternatywą dla
neoliberalizmu jest tępa populistyczna roszczeniowość, oni zapewne przyczyniają
się do hodowania takiej roszczeniowości

Pozdrawiam i wracam do pracy
Thome  - Uczciwie o przyczynach.   |11.02.2010 07:08:20
"Tym bardziej że ta druga jest ciągle obecna i po ostatnim kryzysie znowu
podnosi swój żarłoczny łeb?"

Ano, hydra
"obamowo-paulsonowo-bernankowa" trochę łeb podniosła i każe pajacom typu
Brown i Sarkozy energicznie gardłować o "złym rynku".

Ale można
wesoło i uczciwie o przyczynach tzw. kryzysu, może nawet głębiej niż myśl
Redaktora Piątka(?):

www.youtube.com/watch?v=whGlF-hjCaI
kot   |13.02.2010 03:52:12
Thome
Przykro mi się zrobiło, tym bardziej,że tacy fajni chłopcy:arena i
Viking sobie naubliżali.
A więc ze słowami ostrożnie. Chciałbym Cię naprawdę
czytać i gdy się nie dało, nazwałem to bełkotem. Dlatego postaraj się. Lubię
poznawać przeciwne moim poglądy. Dlatego skoro lubisz ten portal, to się
dostosuj.Lubisz cytować, a więc zamiast wydawać z siebie nieartykułowane
wyrażenia, zacytuj Friedricha August von Hayeka lub wybierz mi z Balcerowicz
choć jedną sensowną myśl, ale żeby miała uzasadnienie. Wiem, że to nie łatwe i
może Cie przerasta ale spróbuj.
Z tym nadczłowiekiem to step chyba przesadził.
Bądź człowiekiem posługującym się mową artykułowaną, zrozumiałą
kot   |13.02.2010 06:47:34
Wpis nr, 8 dotyczy ,,salcesonu,,
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »