Nowość w sklepie kp

odczarowanie_okladka_m.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Żeby było weselej, napiszę, jak Cię pamiętam. Pochylnia z Sali Śniadeckich, ty lecisz na czele grupy robotników i studentów goniąc bojówkę endecką, która chciała rozbić wieczór poezji różnych narodów. Masz taką minę wilkołaka, jaką umiałeś robić, zęby na wierzchu, oczy wytrzeszczone, w ręku trzymasz szczątki krzesła. I wyjesz.
list M. do Czesława Miłosza, Rok myśliwego
Advertisement
Msza-plujka Drukuj
Tomasz Piątek   
18.02.2010
Przeczytałem w “Polityce”  tekst następujący: “Warszawska straż miejska (…) ogłosiła, że podczas nabożeństw w kościołach na Starym Mieście, gdzie obowiązuje zakaz ruchu kołowego i parkowania, nie będzie karać mandatami kierowców przybyłych do świątyń. Po mszach jednak zaczną ścigać właścicieli pozostawionych aut. Przymknięcie oka na łamanie obowiązujących przepisów ma zachęcić warszawiaków do uczestniczenia w mszy świętej”.

W Internecie natomiast znalazłem tekst taki: “Art. 25. 1. Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione. 2. Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych (…) 3. Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie (…) Art. 32. 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny”.

Co to za futurystyczny tekst? A może archaiczny? W każdym razie nie na czasie. To obowiązująca Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Obowiązująca? Trybunał  Konstytucyjny zapewne nam powie, że konstytucja obowiązuje jak najbardziej, jest tylko twórczo interpretowana. Trybunał uznał za zgodne z konstytucją włączanie stopni z religii do średniej ocen. Jeżeli jutro tak zwany Kościół katolicki ogłosi, że siedzenie na krześle jest morderstwem, Trybunał radośnie uzna zakaz krzeseł za jak najbardziej konstytucyjny i wszyscy będziemy kucać. Ale nie będziemy tego nazywać kucaniem, będziemy to nazywać kompromisem.

Dlatego nie spodziewam się,  żeby ktoś z naszych drogich konstytucyjnych prawników zabrał głos i potępił sytuację, w której część władz publicznych (straż miejska, czyli, jak rozumiem, samorządowa) zachęca warszawiaków do uczestniczenia w rytuale wyznaniowym – i to w rytuale tylko jednego wyznania. Strażnicy Konstytucji łykają wszystko, co zaserwuje im czarna ręka na złotej tacy.

Ja jednak tego – straży miejskiej zachęcającej do mszy - przełknąć nie mogę. A jeszcze bardziej nie mogę przełknąć tego, że wyznawcy jednego z kultów otrzymują urzędowe zezwolenie na łamanie przepisów. Oczywiście, z pobłażliwości władz będą korzystać też niekatolicy  –  będą tam parkować w czasie mszy. Zaparkują, pójdą na lody, a potem będą gnać na łeb na szyję do wozu, bo a nuż proboszcz powie dzisiaj krótsze kazanie. Ale czy od tego zrobi się bardziej demokratycznie i konstytucyjnie? 

Cała ta praktyka znaczy: katolikom wolno bezkarnie łamać niektóre przepisy. Ich rytuały są  ważniejsze niż równość wobec prawa, niż społeczne umowy. Ty też możesz złamać przepis, jeśli jesteś katolikiem. Albo jeśli katolika udajesz.

Zapewne, ogromna większość niekatolików wzruszy ramionami. Przyzwyczaili się do gorszych rzeczy. Powiedzą: drobiazg, szczegół. Ale ten drobiazg  –   to splunięcie w twarz. Malutkie, ale zawsze.

Więc może od razu wprowadzimy jeszcze taką zasadę: katolikowi wolno bezkarnie opluć człowieka. I niech katolicy realizują tę zasadę na twarzach niekatolików (tym ostatnim przecież nie będzie wolno pluć w swojej obronie). Najlepiej właśnie przy okazji mszy. Wyobrażam sobie te bilbordy na kościołach: Dzisiaj msza z opluwaniem. Albo w skrócie: msza-plujka. Masz niewierzącego wujka? Znajomego ewangelika? Jehową sąsiadkę? Zgodnie z wielbioną przez tak zwanych Ojców Kościoła katolickiego zasadą Compelle intrare, Przymuszaj do wejścia   –  ty przymuś do wejścia ateistę lub innowiercę i napluj mu w twarz.

Ale może nie powinienem pisać  takich rzeczy, bo a nuż papiści podchwycą ten pomysł? Podejrzewam, że zrobiliby wszystko, aby zwiększyć frekwencję  na swoich mszach. Skoro są tak zdesperowani, że aż używają  straży miejskiej do wabienia owieczek…

Mimo wszystkich przywilejów, katolickie tłumy w naszym kraju – maleją.  

www.tomaszpiatek.pl 
Komentarze
Erich   |19.02.2010 03:35:11
Panie Tomaszu, pragnę Pana uspokoić. Są w tym kraju katolicy, którym takie
"przywileje" przeszkadzają.
generator_odpowiedzi   |19.02.2010 04:05:43
Wydrukujmy tabliczki: "Na mszę jadę", wstawmy za szyby samochodów sobie
i znajomym. Niech nas będzie co najmniej 150 autek. A najlepiej 1500. W
niedzielę wjeżdżamy na Starówkę, parkujemy. Najlepiej gęsto. Bardzo gęsto.
step  - Znak pokoju   |20.02.2010 05:27:43
Przekazuję Ci znak pokoju, Erich

Może to naiwne z mojej strony, może nie -
wierzę że wśród katolików też można znaleźć chrześcijan

Chociaż raczej nie w
Watykanie i nie w pałacu przy Miodowej
Hubert I   |21.02.2010 06:27:04
Niestety, nie jest to przykład odosobniony.
I szczerze powiedziawszy mierzi
mnie takie zachowanie coraz bardziej, szczególnie w wykonaniu służalczej straży
miejskiej, której funkcjonariusze nie potrafią się kierować ani przepisami, ani
tym bardziej rozumem.
Ale wciąż pozostaję optymistą, że nadejdą takie dni,
kiedy straż miejska zostanie zlikwidowana, a polski kościół katolicki stanie się
chrześcijański.
Erich   |21.02.2010 14:33:39
Kiedyś nawet w miastach chodziło się kilkanaście kilometrów do najbliższego
kościoła, dziś można wjechać samochodem, krótko mówiąc - wygodnictwo zamiast
wyrzeczenia, a nie dla wygody chrześcijaństwo powołano.

Dla mnie ta cała
sprawa to kolejny dowód na to, że prawo moralne zamieniane na prawo państwowe
(tudzież na wyjątek od prawa państwowego) to porażka chrześcijaństwa (tutaj:
katolicyzmu). W tym sensie jednak trudno mi sobie wyobrazić spotkanie
chrześcijaństwa z lewicą, różni nas stosunek do państwa i obecności w
przestrzeni publicznej.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 18.02.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »