Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Lekcja zdechłego języka Drukuj
Tomasz Piątek   
29.03.2010
Dawno, dawno temu, gdy nasza polska demokracja jeszcze nie okrzepła, ale już kształtowała się w swojej kulturowej specyfice, Andrzej Czeczot narysował taki oto obrazek: po mazowieckim ugorze ucieka grupka małych dzieci w wieku lat od pięciu do dziesięciu. Za nimi goni banda pijanych wąsaczy z cepami, sztachetami i widłami w dłoni, do tego dwie wściekłe baby i jeden oszalały z nienawiści ksiądz, najwyraźniej inspirator pogoni. Obrazek został zatytułowany: „Walka z AIDS w Polsce”. Tym, którzy są za młodzi, aby dobrze pamiętać tamte czasy, przypominam: była to epoka, w której ludność miasteczek i wsi napadała na ośrodki dla chorych na AIDS i je demolowała. W pewnej okolicy miejscowi domagali się usunięcia jedynego w Polsce ośrodka dla chorych na AIDS dzieci. Po stronie pokrzywdzonych wypowiadał się tak zwany Kościół katolicki, a mianowicie prymas Glemp. Oczywiście, po stronie pokrzywdzonych mieszkańców małych miejscowości, którym nieludzki terror politycznej poprawności chciał narzucić sąsiedztwo HIF-ów. Pamiętam, jak telewizja pokazywała wnętrze zniszczonego budynku: wybite szyby, osmalone ściany, napis: „HIF RAUS” nasprejowany przez jakiegoś szczerego Polaka, pewnie w języku szczeropolskim. Albo szczuropolskim.

Minęło lat dwadzieścia albo prawie dwadzieścia. O pogromach HIF-ów jakoś nie słychać i nawet hospicja nie płoną. Może nauczyły się lepiej konspirować? Może chorzy za pomocą wojskowego kamuflażu udają szkółki leśne? Może szczuropolacy wyewoluowali w ludziopolaków i już niedługo staną się po prostu ludźmi? Uwierzyłbym w to chętnie, gdyby nie dwa wydarzenia, które ostatnio miały miejsce w naszym wciąż specyficznym kraju.

Pierwsze wydarzenie było dosyć głośne: Rafał Betlejewski - człowiek reklamy, społecznik i artysta, połączenie karkołomne, a zarazem częste - pisał na murach hasło: „Tęsknię za Tobą, Żydzie”. Co w państwie prawa i społeczeństwie otwartym można byłoby zarzucić Betlejewskiemu? Nic, chyba że malutkie splagiatowanie filmu/performance’u „Mary koszmary” Yael Bartany z udziałem Sławomira Sierakowskiego, który nawoływał polskich Żydów i ich potomków do powrotu z Izraela. Ale to nie z tego powodu Rafał Betlejewski został zatrzymany przez policję. Zatrzymano go z powodu podejrzenia o szerzenie antysemityzmu. Hasło: „Tęsknię za Tobą, Żydzie”, wydało się policjantom antysemickie. Kiedy zaś Betlejewski mozolnie im tłumaczył, że hasło: „Tęsknię za Tobą, Żydzie” jest wyrazem tęsknoty za Żydem, funkcjonariusz - który miał ustalić, czy Betlejewski jest antysemitą - powiedział: „Jak tak tęsknisz za Żydami, to wypierdalaj do Izraela”.

Drugie wydarzenie było trochę mniej głośne, ale też niezupełnie ciche. Artysta Tomasz Kozak zrobił dla pewnego wydawcy kalendarz ze śmiesznymi obrazkami typu „Hitler nagi się skrada jak pantera”. Wydawca kalendarz wydał, ale artyście nie zapłacił. Artysta zaczął się procesować i po trzech latach przepychanki sąd jego protest oddalił. Uznał, że wydawca miał prawo nie zapłacić, bo prace Kozaka są „wulgarne” i „sprzeczne z zasadami współżycia społecznego”, nie są też sztuką. Każde z tych uzasadnień to swoista sądownicza perełka, która otwiera nam drzwi do kompletnie fantastycznej krainy, do jeszcze bardziej polskiej Polski. Hydraulicy, drżyjcie! Jeżeli klient uzna, że wasza praca nie jest sztuką, ma prawo wam nie zapłacić. Nici z kasy, jeśli każdej dokręconej rury nie przyozdobicie co najmniej jedną płaskorzeźbą przedstawiającą pucate amorki (założę się, że pucate amorki sąd uznaje za sztukę). Czarne chmury zawisły też nad twórcami prowokacyjnymi, zbuntowanymi, niekoniecznie nawet erotycznymi - no bo zarzut „antyspołecznej wulgarności” można postawić i markizowi De Sade, i Baudelairowi, i Celine’owi, i nawet Proustowi. Każdy może u was zamówić czy to nową „Historię O”, czy to nową „Sodomę i Gomorę” - a potem jak najuczciwiej wam nie zapłacić, skoro wulgarność i antyspołeczność przekazu unieważnia każdą umowę wydawniczą. I nie próbujcie się procesować - proces poprzez rozgłos zwiększy tylko zyski wydawcy, który będzie sprzedawać coraz więcej i więcej egzemplarzy waszego dzieła, nadal uczciwie wam nie płacąc. Tak, jak to zrobił z kalendarzem Kozaka pan wydawca M.

Jeden jednak z sędziowskich zarzutów wzbudził mój szczególny zachwyt. Otóż pełzający Hitler z wypiętą gołą dupą został uznany za dzieło potencjalnie propagujące faszyzm.

Teraz mamy już pełną jasność, na czym polega walka z faszyzmem i antysemityzmem w Polsce. Faszystą jest ktoś, kto wyśmiewa Hitlera. Antysemitą jest ktoś, kto tęskni za Żydem i w związku z tym powinien wypierdalać do Izraela. Ktoś, kto osobnikowi tęskniącemu za Żydem doradza wypierdalanie do Izraela, antysemitą rzecz jasna nie jest. Wręcz przeciwnie, jest poważnym funkcjonariuszem publicznym, który ma za zadanie odróżniać antysemitów i faszystów od normalnych, uczciwych obywateli - tych, co szanują Hitlera i za Żydem nie tęsknią.

Tak oto udało nam się wreszcie zdefiniować dwa często używane, a dotąd niejasne terminy - i nagle wszystko stało się prostsze. Zaczynamy rozumieć, jak to jest możliwe, że kraj taki jak Polska deklaruje walkę z antysemityzmem i propagandą faszystowską. Jasne jest, dlaczego działacze LPR-u i PIS-u mogą swobodnie siegheilować w knajpach. Bo siegheilowanie jest tradycyjnym antyfaszystowskim pozdrowieniem, a także oznaką czci dla Hitlera - znanego antyrasisty.

Kiedy to zrozumiemy, otaczające nas sprzeczności przestaną uwierać. Bo okaże się, że sprzeczności nie było, było tylko nieporozumienie językowe. W języku polskim słowa „faszyzm” i „antysemityzm” znaczą po prostu coś odwrotnego niż w innych językach europejskich. A my najwyraźniej troszeczkę zbyt się zeuropeizowaliśmy i zapomnieliśmy polszczyzny. Zapomnieliśmy, że „pozytywny kontakt” - jak twierdził pewien katolicki specjalista od wychowania - oznacza po polsku bicie. Zapomnieliśmy, że „rozsądek” i „idylla” - jak twierdzi pewien polski ekonomista - oznacza przyzwolenie na bycie okradanym. Teraz, dla pamięci, trzeba tylko przepisać po sto razy w zeszycie te słówka razem z ich tłumaczeniami. I już nigdy z ich powodu nie poczujemy się zagubieni.

Dodatkowym źródłem satysfakcji może być wyobrażanie sobie, jak nasi lingwiści i filologowie będą tłumaczyć cudzoziemcom takie „przesunięcie semantyczne”. Hitler, jako społeczny darwinista, uważał, że bardzo silne zwalczanie kogoś może tego kogoś bardzo wzmocnić. Jako filosemita, starał się wzmocnić Żydów wszelkimi dostępnymi środkami. Tak samo jak nasi antyrasiści z miasteczka Jedwabne. No właśnie, może trzeba postawić im pomnik - pomnik płomiennej miłości, która nie była słomianym ogniem, bo jak się zdaje, nadal płonie. I nadal gotowa jest objąć swymi gorącymi mackami HIF-ów, Wietnamczyków, gejów czy wyznawców islamu.

www.tomaszpiatek.pl
Komentarze
Dodaj nowy
maciej   |30.03.2010 02:46:07
Gorzki tekst. Prawdziwy. Pełen moich ulubionych herezji ( przywoływanie A.
Czeczota ).
Ciekawe, czy obecnie byłoby możliwe wyświetlanie filmów "Pora
na czarownice" P. Łazarkiewicza i "KIDS" w kinach? Pytanie
retoryczne.
Thome  - Policjant ‘wypierdolony’.   |30.03.2010 03:37:11
"(…) - a potem jak najuczciwiej wam nie zapłacić, skoro wulgarność i
antyspołeczność przekazu unieważnia każdą umowę wydawniczą. I nie próbujcie się
procesować (…)"

Dobre. Konserwatywne. Rzymskie, kapitalistyczne i
liberalne w wymowie. Świętość umów to podstawa.

Policjant to taki
pokraczny bękart/funkcjonariusz polit-poprawności. Skąd więc zdziwienie Autora?
Edward Teach  -    |31.03.2010 11:07:48
Początek słuszny, zasadny i nawet jakby trochę "niedosycony" pogardą i
szyderstwem.
Ale potem już tylko gorzej.
Lewicowiec zniesmaczony zatrzymaniem
zapłaty, zabraniem zapłaty, generalnie, jakąkolwiek formą nieuczciwości
finansowej, to jest obrazek śmieszny, i tchnący hipokryzją.
No bo jak rysownik
kasy nie dostaje to zle, a jak połowę kasy ktoś mu zabiera, to ok?
Edward Teach  -    |31.03.2010 11:08:00
Początek słuszny, zasadny i nawet jakby trochę "niedosycony" pogardą i
szyderstwem.
Ale potem już tylko gorzej.
Lewicowiec zniesmaczony zatrzymaniem
zapłaty, zabraniem zapłaty, generalnie, jakąkolwiek formą nieuczciwości
finansowej, to jest obrazek śmieszny, i tchnący hipokryzją.
No bo jak rysownik
kasy nie dostaje to zle, a jak połowę kasy ktoś mu zabiera, to ok?
mrufcyn   |31.03.2010 11:41:33
Nie czytałem Pana Piątka, ale chciałem się odnieść do wypowiedzi
ziomuliniusieńka o ksywunisiusieńce Thome. Synku, bluzg na policję jest w Polsce
karalny, ale pominę to. Zdradzę Ci moje przekonania odnośnie terminów takich
jak:
chamstwo oraz strach.
Jesteśmy zawsze najbardziej chamscy wobec tych,
których najbardziej się obawiamy i nieważne kto to jest: kosiarz umysłów, pan w
mundurze, czy Twoi rodzice. Jeśli totalnie ałtujesz kogoś ze swojego otoczenia,
znaczy że straszliwie w głębi serca chciałbyś się tym kimś stać. Skin pragnie
być przekręconym chłopcem, panki Romanem Giertychem, a Ty na moje oko marzysz o
tym, żeby za Tobą One, no wiesz kto, poszły sznurem. Niestety, długa droga przed
Tobą, bo frajerski język zdradza frajerską duszynię.
Zawsze możesz iść do
straży pożarnej, jak nie umiesz "walczyć" z ludźmi.
maciej   |31.03.2010 11:57:46
do Edward Teach i mrufcyn to o was;
*Na krytyka*
"Oto krytyk, który
idealnie
Umie geniusz połączyć z głupotą,
Każdym słowem dowodząć
genialnie,
Że jest bardzo wybitnym idiotą".
Julian Tuwim - Jarmark rymów.
mrufcyn   |31.03.2010 12:38:13
No i znowu się zaczynają personalne podjazdy.
Ja myślę, że ten cytat tak
naprawdę jest o Tuwimie.
Z kogo się śmiejecie?
Z macieja się
śmiejecie.
Elo-elo.
Zmien płytę na pablik, ziom,
bo dyskusja rządzi się
innymi zasadami-
luknij choćby do Szopenuhra na ten temat.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.78883 Seconds