Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Tomasik: Homoseksualizm w PRL-u Drukuj
Krzysztof Tomasik   
06.06.2008
Nie minęło nawet 20 lat od rozpadnięcia się tworu zwanego Polska Rzeczpospolita Ludowa, a ta epoka wydaje się równie odległa jak dwudziestolecie międzywojenne czy rozbiory, przynajmniej jeśli chodzi o kwestię homoseksualizmu. Można odnieść wrażenie, że geje i lesbijki wówczas nie istnieli. Wiadomo jedynie, że tematu nie było w świadomości społecznej, a pedał mógł być najwyżej obiektem kpin. Pojedyńcze książki, kilka filmów, dobrze ukryte kluby, artykuły w specjalistycznych pismach na temat zboczeń płciowych i kryminogennych środowisk – to wszystko było, dostrzegane przez grupkę najbardziej zainteresowanych, niewidoczne dla reszty. 6 lipca 1980 roku Krystyna Kofta zapisała w swoim dzienniku: „Na Starym Mieście, na wątróbkach, w knajpie pedalskiej. Oficjalnie zwykła knajpa, ale rzeczywiście sporo przystojniaków kręcących tyłkami, że nasza Wiercidupka może się schować. Odpoczywam, a tym razem Taylor i Dru są na linii strzału, oni są obiektem, spojrzenia, machania ręką, stawiania kolejek”. Tak to wyglądało z perspektywy heteroseksualnej pisarki, a jak żyło się wtedy samym gejom i lesbijkom? Zapewne różnie, choćby tak jak jednego ze swych znajomych opisał Grzegorz Musiał: „ciemnowłosy, wąsaty Marek, kiedyś chuligan, nawet kryminalista, dziś mąż, który ‘nienawidzi swej żony’. Ojciec dwóch córeczek, które ‘kocha tylko przy wódce’ i tylko wśród Drogich Nieznajomych, ku którym ma ‘niespożyty pociąg’. - Nie mogę się z tym pogodzić, nie mogę, nienawidzę siebie – leje łzy. - To jest okropne, to jest… - zastanawia się chwilę i nagle zdumiewa nas precyzyjnym słowem - …to jest gorzkie. Okropnie gorzkie” (26 I 1982).


„Gorzki fiolet” - taki tytuł nosił jeden z pierwszych tekstów o homoseksualizmie opublikowany w 1981 roku, autorką była Barbata Pietkiewicz. Czy numer „Polityki” w którym został opublikowany polecano sobie wzajemnie „w środowisku”? Czytano z wypiekami na twarzy ciesząc się, że wreszcie napisano o „tym”? A może wychwytywano absurdalne fragmenty artykułu, choćby idiotyczne zakończenie: „Homoseksualiści domagają się specjalnych, chroniacych ich ustaw, jak te które uchwalono dla Murzynów i kobiet. Wraz z tolerancją rośnie sprzeciw społeczny wobec tych żądań. Tolerancja nie może oznaczać aprobaty ani przyznania specjalnych uprawnień”. Na jakie to „specjalne uprawnienia” mogli liczyć geje i lesbijki w przeddzień stanu wojennego? Nie jest tajemnicą, że władza nie była nastawiona zbyt przychylnie do homoseksualistów i nie mam na myśli tylko Akcji Hiacynt. Praktycznie przez cały PRL pociąg do osób tej samej płci był postrzegany przez pryzmat słabości, jako czynnik który ułatwi złamanie i wykorzystanie danej osoby. Jedną z takich historii przytacza w swoim dzienniku Musiał: „[Józio] opowiada o swym znajomym z Gdańska, lekarzu czy adwokacie, bardzo pięknym, o którym bezpieka wiedziała, że jest „taki”. Przesłuchiwano go przez parę dni, po kilkanaście godzin dziennie – chcieli mieć przez niego ‘wejście w środowisko’. Nic nie powiedział, nic nie podpisał, w nagrodę dali go do celi recydywistów, gdzie pięciu drabów gwałciło go jeden po drugim. Józio widział się z nim niedawno. Mówi: ‘To już jest zupełnie zrujnowany człowiek’” (5 II 1982).

Podobnych historii było więcej, pozapisywane lub jedynie pamiętane, ciągle czekają, aby ułożyć je w całość. Jak dotąd jedynie Kinga Dunin w Zadymie zdobyła się na próbę określenia i podsumowania czym był homoseksualizm w latach 70. i 80.: „Istniał i jednocześnie nie istniał. Kiedy dorastałam, zdarzało mi się to i owo z koleżankami. Jeden z moich pierwszych chłopaków wyznał mi, że przede mną kochał się w koledze z klasy. Inny kumpel znowu opowiadał, jak to nie mógł poradzić sobie z pewnymi sprawami, więc poszedł do seksuologa. Seksuolog spojrzał mu głęboko w oczy i zaprosił na weekend na Mazurach. Znałam bardzo samotnych mężczyzn, o których wiedziałam, że są homoseksualistami, oraz żonatych, których powszechnie plotkowano, że wolą chłopców. […] wszystkie te doświadczenia i informacje pojawiały się na chwilę i natychmiast znikały. Nie powodowały żadnej zmiany myślenia. Nie prowokowały do żadnych pytań. Książeczki o zboczeniach sobie, a życie sobie. Wszystko to też działo się gdzieś w ukryciu, pod skórą tak zwanej normalności. Dopiero dziś wiem, że emancypacja polega właśnie na ujawnianiu niejawnego, a ja dorosłam w czasach przedemancypacyjnych”.

Dlatego właśnie „Replika” postanowiła rozpocząć cykl poświęcony homoseksualizmowi w PRL. Zachęcamy czytelników i czytelniczki do pisania i wspominania; szczególnie osoby dobrze pamiętające tamte czasy. Jak zareagowaliście na premierę filmu Inne spojrzenie? Czy zastanawialiście się wówczas czy Solidarność albo PZPR mają jakieś zdanie na temat homoseksaulizmu? Czy docierały do Polski informacje o rozwijającym się na Zachodzie ruchu gejowsko-lesbijskim? Która gazeta wydawała się najbardziej otwarta na problemtykę mniejszości seksualnych? Piszcie: gazeta[at]kampania.org.pl. W tym numerze publikujemy pierwsze wspomnienie naszej czytelniczki, mieszkanki małego miasta w kujawsko-pomorskim, która opowiada o odkrywaniu swojego homoseksualizmu w latach 80.

  

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 14.06.2008 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.36852 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273