Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Sierakowski: Żaden kompromis Drukuj
Sławomir Sierakowski   
07.01.2008
Dziś nikt już nie ma wątpliwości, że spór o sprawy światopoglądowe w Polsce rozgorzał na nowo. Wywołała go sama Platforma chwiejną postawą w sprawie in vitro. Błąd Platformy próbują nadrobić dziennikarze. Robert Krasowski wzywa rządzących, żeby nie dali się wciągać w ideologiczne spory – przed partią stoją poważniejsze zadania. Cezary Michalski pisze o centrum, które zajmuje dziś PO, a z którego próbują ją wypędzić polityczni przeciwnicy. Zewsząd słychać zaś o niebezpieczeństwie naruszenia „kompromisu w sprawach sumienia”, który rzekomo miał zostać zawarty w latach 90.  Kompromis definiuje się albo przez porozumienie dwóch stron, albo przez znalezienie pośredniego rozwiązania w jakimś sporze. Tymczasem nie wiadomo, między kim a kim miał zostać zawarty kompromis, o którym tyle słyszymy. Jeśli w sprawie aborcji między Leszkiem Millerem, Aleksandrem Kwaśniewskim a Kościołem, to warto przypomnieć, że nikt z wymienionych nie rodzi dzieci. Dzieci rodzą kobiety. Nazywanie zaś kompromisową ustawy antyaborcyjnej, to jakby nazwać kompromisowymi rządy Gierka w latach 70., bo reżim na krótsze wyroki wsadzał do więzienia opozycjonistów. Cała „kompromisowość” obecnej ustawy antyaborcyjnej wynika z tego, że dzieli ją pewien niewielki dystans od wersji całkowicie fundamentalistycznej. Posługiwanie się bez przerwy pojęciem „istniejącego kompromisu w sprawach światopoglądowych” jest zabiegiem czysto politycznym. Kompromis nie jest synonimem status quo. W latach 90. uformowało się to drugie, ale nigdy nie doszło do żadnego kompromisu.
Właśnie dlatego odżywa dziś spór światopoglądowy w Polsce. Michalski wzruszająco pisze o francuskiej prawicy, że to ona – a nie „lewica, która kocha ideologiczne wojny” - wyznaczyła w latach 70. granicę między prawami katolików i świeckim państwem. Z zachwytem opowiada o osiągnięciach prawicowego premiera Aznara w Hiszpanii. Nie wspomina tylko, że prawica francuska zalegalizowała aborcję i zaakceptowała model państwa, który w Polsce ten sam Michalski sytuuje po stronie tych, którzy kipią z ideologicznej nienawiści do Kościoła. Przykłady pokazywane przez Michalskiego świadczą o tym, że pewne rozstrzygnięcia (prawo do legalnej aborcji, prawo do zawierania związków jednopłciowych, refundacja in vitro, formalna i faktyczna neutralność światopoglądowa państwa itd.) są dziś standardem cywilizowanego świata i właśnie dlatego godzi się na nie tylko lewica, ale i prawica we Francji, w Hiszpanii itd. Jeśli dochodzi tam do ideologicznych sporów, to o sprawy daleko bardziej postępowe niż w Polsce.
Przyjrzyjmy się obecnej dyskusji w Polsce i reakcjom obu stron. Problem jest i ze stanowiskiem Kościoła, i ze stanowiskiem LiD-u. W walce o zachowanie swoich wpływów Kościół zaczął przekraczać wszelkie normy. Gotów jest kombinować z zakładaniem na chybcika jakichś centrów kulturalnych, żeby nagiąć prawo, byle tylko sięgnąć do publicznych kasy po pieniądze na budowę Świątyni Opatrzności Bożej. Naprawdę nie trzeba być „miłośnikiem wojen z Kościołem”, żeby się na to oburzyć. Dając skandaliczny przykład Polakom, jednocześnie biskupi stracili nerwy. Sprawdza się przysłowie, że na złodzieju czapka gore. Od „liberalnej twarzy” polskiego Kościoła, bpa Pieronka usłyszeć mogliśmy, że krytykujący „obrotność” księży politycy LiD-u „szczekają”. Mówienie w ten sposób to zwykłe chamstwo i nie zmienia tego fakt, że słowa pochodzą z ust biskupa.
W „Faktach TVN” druga „liberalna twarz” polskiego Kościoła Abp Gocłowski oświadczył, że każdy, kto „tak jak postkomuniści” mówi o zamachu na neutralność światopoglądową państwa, „rozmija się z tożsamością tego narodu”. Co to właściwie znaczy? Chciałbym zapytać arcybiskupa Gocłowskiego: czy ja nie jestem Polakiem? A może jestem Polakiem o obcej tożsamości? Dlaczego biskupi mają być dysponentami polskiej tożsamości? Opisywanie polskiego Kościoła coraz bardziej przypomina – jak przytomnie zauważył publicysta Bartosz Machalica – grę w „znajdź kilka szczegółów” między poglądami Kościelnych „liberałów” i ojca Rydzyka. Niestety zwykłe oburzenie obecnym zachowaniem księży nazywane jest dziś powrotem antyklerykalnego języka na lewicy.
Jest tak niestety dlatego, że nikt już nie ma szacunku do polityków LiD, którzy nagle przypomnieli sobie o konieczności obrony neutralności światopoglądowej państwa. Lata handlowania lewicowymi ideami czynią dziś LiD formacją niewiarygodną. Wygłaszanie nawet słusznych krytyk i odwoływanie się do lewicowych postulatów, to dziś za mało. Rewolucja światopoglądowa w LiD nie przyniesie nic dobrego, jeśli nie zostanie dopełniona rewolucją kadrową. LiD ma szanse zabrzmieć wiarygodnie, ale pod warunkiem, że będzie potrafił mówić o świeckim państwie w kontekście pełnej lewicowej wizji politycznej. Oraz pod drugim warunkiem, że znajdzie nowe twarze, bo stare zbyt mocno kojarzą nam się z hołdem lennym, jaki SLD złożył Kościołowi za rządów Leszka Millera.
Nie powinno być to jednak żadnym pocieszeniem dla Kościoła. Księża powinni się raczej obawiać, że swoimi kolejnymi roszczeniami, padającymi mimo ogromnego stanu posiadania i wpływów, Kościół wywoła reakcję zniechęcenia w społeczeństwie. Jeśli do tego dojdzie, stanie się tak nie pierwszy raz. Książa zapomnieli chyba jak w latach 90. sondaże stale wskazywały na krytyczne oceny większości Polaków wobec mieszania się Kościoła do polityki. Michalski i Krasowski martwią się niepotrzebnie – ze starcia takiego Kościoła i takiej lewicy, nie może wyniknąć nic niebezpiecznego do Platformy Obywatelskiej.

Tekst ukazał się w „Dzienniku” z 8 grudnia 2008.
Komentarze
Dodaj nowy
ccrow  - Mamy co ,,chcieliśmy”!   |08.01.2008 04:01:02
Sytuacja jest prosta, hierarchowie przypominają PO, że są chadekami.
Oczywiście w czasie kampanii wyborczej PO starała się (jak sądzę
świadomie) zwracać uwagę na słowo/klucz/(wytrych) liberalizm, a
konserwatyzm był gdzieś w cieniu, no mówili jeszcze o pragmatyzmie. Jakoś
trzeba było zachęcić młodych wyborców!
Teraz władze
kościoła upomniały się głośno i w niezbyt elegancki sposób, o to co za
wszystkich poprzednich rządów (w tym SLD i p. Kwaśniewskiego) spokojnie, po
cichu, na pograniczu tajemnicy.
Przy okazji wyciągnięto spór
światopoglądowy i obrzydliwe, dla mnie, stwierdzenie o ,,kompromisie w
sprawach sumienia”. To znaczy co, jak będziemy niegrzeczni to
wprowadzą państwo z przymusem wyznaniowym?
Dla mnie sprawa jest jasna, w
Polsce potrzebne są nowoczesne lewica i prawica, porozumienie
o neutralności światopoglądowej, technologicznej i kulturowej państwa
i czas zająć się gospodarką i bytem obywateli.
… a tym, którzy nie
potrafiąc rozwiązać realnych problemów, uciekają się do tematów
zastępczych przypominam: kto sieje wiatr, ten zbiera burzę!
Rylew   |08.01.2008 11:10:55
Zdaje się, ze dla PO nadchodzi czas płacenia rachunków wyborczych.
Najpierw
obniżenie CIT potem ustępstwa na rzecz KK.
Kto będzie następny ? Może
nauczyciele ?
kot   |09.01.2008 05:50:47
Sławek Sierakowski znowu wprowadza nową jakość do polskiej sfery publicznej.
Zaczepił C. Michalskiego i R. Krasowskiego pisząc w ich gazecie! Tego raczej
dotychczas nie praktykowano. Czyz bysmy zaczeli rozmawiać merytorycznie?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 09.01.2008 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.82386 Seconds