Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Powrót polityki Drukuj
Sławomir Sierakowski   
26.11.2006

W potoku komentarzy, analiz i rozmaitych wypowiedzi na temat wyborów samorządowych nie zauważyłem, aby ktoś wprost powiedział, że na dobrą sprawę nie da się adekwatnie skomentować wyników lokalnych elekcji - tak jak komentowało się wybory parlamentarne i prezydenckie. Na pytanie, kto wygrał, uczciwa odpowiedź powinna brzmieć: nie wiadomo. Skoro na 39 największych miast wiemy tyle, że najprawdopodobniej w dziesięciu wygrali kandydaci PO, w trzech Lewicy i Demokratów i w kolejnych trzech PiS-u, zaś w przeważającej reszcie zwyciężyli tak zwani niezależni, to układanie podium dla partii jest cokolwiek bezsensowne. Nie wiadomo, czy kandydaci niezależni lub niepartyjne komitety wyborcze rzeczywiście są niezależnie i niepartyjne. Różne są też korzyści polityczne ze zwycięstwa w różnych miastach.
Mimo to spróbujmy wyciągnąć kilka wniosków na temat wyniku tych wyborów. Co więc wiadomo?
Biorąc pod uwagę także rezultaty sprzed dwóch tygodni, z pewnością można powiedzieć, że PiS tych wyborów nie wygrał. Jest zatem pierwszą partią, która przegrywa wybory samorządowe zaraz po wygraniu parlamentarnych. Może to być zwiastun rychłego upadku formacji, która zapowiadała “rewolucję moralną”, a pokazała zawłaszczanie państwa i handel polityczny na skalę dotąd niespotykaną.
Bardzo dobry, choć nie rozstrzygający wszystkiego wynik Platformy i niezły Lewicy i Demokratów,  zapowiada powrót polityki w Polsce. Polacy pokazali, że zamiast jednej niepodważalnej wizji modernizacji, którą można krytykować jedynie za cenę sprowadzenia na siebie oskarżeń o populizm, chcą większej ilości scenariuszy przyszłego rozwoju. Po latach zgniłego konsensusu, który blokował w polskiej sferze publicznej spory o kluczowe kwestie (takie jak kształt polityki gospodarczej, niezależność banku centralnego, los pokrzywdzonych przez neoliberalną transformację) i napędzał popularność populistom, zwycięstwo braci Kaczyńskich w wyborach parlamentarnych otworzyło możliwość powrotu prawdziwych różnic do polityki. Zaś ich umiarkowana porażka w wyborach samorządowych stworzyła pole dla co najmniej trzech silnych głosów. Jest zatem dziś miejsce na ożywczy dla demokracji realny konflikt różnych sił. Zauważmy, że od razu poskutkowało to znaczącym osłabieniem partii populistycznych. Jednak ciągle nie jest jasne, jak będzie wyglądał spór główny. Czy dojdzie na przykład do zacieśnienia wspópracy między PO i upodobniającym się do niej LiD-em? Świadczyłyby o tym wypowiedzi polityków PO, którzy nie wykluczają już koalicji z centrolewicą oraz poparcie zgłoszone dla Hanny Gronkiewicz-Walz przez Marka Borowskiego. To z kolei by oznaczało, że to otoczona satelitami PO będzie przez najbliższe lata jedyną realną przeciwwagą dla PiS. Dystans Wojciecha Olejniczaka wobec decyzji Borowskiego sugeruje, że w LiD-zie tkwią być może większe ambicje kreowania sytuacji politycznej w Polsce. 
PiS ma ambicje zdobycia pełni władzy. Można się więc spodziewać, że najważniejszym wynikiem tych wyborów będzie antagonizm między opanowanym przez braci Kaczyńskich centrum państwa i rządzonymi przez opozycję samorządami. Już po pierwszej turze słyszeliśmy, że PiS rozważa, czy nie zwiększyć kompetencji wojowodów reprezentujących rząd w terenie kosztem uszczuplenia władzy sejmików wojewódzkich, i to w tym najistotniejszym obszarze wydawania funduszy unijnych. Byłby to kolejny gwóźdź do trumny rządzącego PiS-u, któremu Polacy pokazali właśnie żółtą kartkę.

Tekst ukazał się w „Gazecie Wyborczej” z 27 listopada 2006

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 28.11.2006 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.10610 Seconds