Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze. Marshall Berman, Przygody z marksizmem
17 lipca 2009 minęła 73. rocznica wybuchu wojny domowej w Hiszpanii. Na czele puczu przeciwko demokratycznie wybranym władzom II Republiki stanął generał Franisco Franco. W przełomowym momencie decydujące znaczenie dla powodzenia rebelii miała pomoc Hitlera i Mussoliniego, których samoloty transportowe pomogły przetransportować oddziały Franco z Maroka na Półwysep Iberyjski.
Głównymi celami lipcowego przewrotu było obalenie lewicowego rządu Frontu Ludowego, likwidacja republikańskich reform oraz zdławienie autonomii Katalonii i Kraju Basków.
W wyniku konfliktu zginęło 90000 żołnierzy po stronie nacjonalistów i
110000 republikanów. Około 400000 ludzi zmarło z głodu i chorób, bądź
zostało wymordowanych przez siły obu walczących stron. 500000
republikanów udało się na wygnanie, głównie do sąsiednich krajów.
Trzyletnia wojna zakończyła się wprowadzeniem dykatury gen. Franco, popieranej przez hiszpański Kościół, który wsparł ideologiczną wykładnię rebelii jako chrześcijańskiej krucjaty (Cruzada) w obronie wiary i katolickiej ojczyzny.
Po zakończeniu walk przystąpiono do masowych aresztowań i egzekucji republikanów i ich zwolenników, w 1941 w więzieniach i obozach koncentracyjnych przebywało ponad 250000 ludzi. Już po zakończeniu działań wojennych z rozkazu władz frankistowskich w więzieniach i obozach zabito ok. 100 tys. ludzi, z czego 22641 osób w egzekucjach po procesach sądowych.
Wydarzenia w Hiszpanii są uważane przez wielu historyków za wstęp do II wojny światowej.
@Spokojny "Overall proponuje...
Pomysł, żeby na każdą parę przypadało...