NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Nie wstydźmy się feminizmu, polityki i żądań! Drukuj
r   
09.03.2008
Racje feminizmu są bezdyskusyjne. Dziś w Polsce stygmatyzuje się ten ruch etykietą rydykalizmu, mającą wykluczać go z poważnej debaty i wspólnego konstruowania rzeczywistości. Solidarność ponad podziałami może zmieniać wizerunek problemu, kolejny jednak krok to ostre postawienie sprawy, wyodrębienie stanowiska.

Jedno z kluczowych haseł drugiej fali feminizmu (lata 60. i 70.): „Prywatne jest publiczne” wydaje się ciągle w Polsce do przepracowania. Po blisko dwóch dekadach wolnej Polski szereg kwestii zostało niezałatwionych, część uległa regresowi. Brak ustawy o równym statusie kobiet i mężczyzn, sztuczny kompromis ustawy antyaborcyjnej między przedstawicielami kościoła katolickiego a politykami sld oraz podtrzymywanie tego stanu przez kolejne rządy. Wreszcie nierówności na rynku pracy nie są zastępczymi tematami procesu posttransformacyjnego, jak chce się je często przedstawiać. Należy zatem przywrócić te problemy w przestrzeń realnej polityki. Niech zatem manifa będzie polityczna! Zarówno kwestie równych praw pracy, jak decydowania o swoim ciele/sobie nie będą zrealizowane bez zmiany porządku, naruszenia niewidzialnej fuzji konserwatyzmu i neoliberalizmu. Niech zatem manifa będzie polityczna!

Robienie polityki na ulicy odpowiada bowiem w naturalny sposób na kryzys demokracji przedstawicielskiej, monopolizującej dostęp do publicznej debaty. Niech manifa zagarnia galerie, teatry, uczelnie w walce o widzialne zwyciestwo racji oraz odebranie przechwyconej symboliki (np. „pielgrzymka kobiet do Piekar Śl.”), koniecznej dla utrzymania status quo. Zwłaszcza na Śląsku, gdzie ustanowione role społeczne są wygodne dla narzuconego konserwatywnego obrazu tożsamości tej ziemi. Manifa nie żąda niemożliwego, lecz normalnego! Logicznym nastęstwem jest sprzeciw, anatgonizm w imię prawdy!

 
Stanisław Ruksza

Krytyka Polityczna (Klub KP na Śląsku), CSW Kronika w Bytomiu
 

„Manifówka” Gazeta jednodniowa nr 1/2008/8 marca 2008

Na podobny temat

Aktualizacja    ( 09.03.2008 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.59210 Seconds