|
Sławomir Sierakowski
|
|
21.11.2005 |
|
W teatrze absurdu polskiej polityki przerwa na zmianę kostiumów. Andrzej Lepper nawrócił się na liberalizm. Liberalne media skomentowały to krótko: Lepper chce być politykiem poważnym, a jak wiadomo poważny polityk to taki, który ma poglądy liberalne. Obie strony powinny się łatwo porozumieć, bo to media decydują, kto jest poważnym politykiem, a Lepper decyduje, o tym, jakie ma aktualnie poglądy. Nie on jedyny oczywiście.
Także większy partner koalicji – Prawo i Sprawiedliwość (to naprawdę złośliwe wobec rządzących polityków - rozszyfrowywać dziś ten skrót) nie chce już Polski socjalnej ani solidarnej. Zamierza obniżyć wszystkie podatki, w tym nawet podatek dla przedsiębiorców CIT, jeden z najniższych w Europie, do poziomu 18 proc. Powędruje w dół także podstawowa stawka VAT. A już w 2006 r. ma być zniesiony podatek od zysków z giełdy i odsetek od oszczędności bankowych. W Polsce wybory wygrywa się retoryką socjalną, a rządzi liberalnie. Na pocieszenie pozostaje nam, że z tych samych powodów następne wybory się przegrywa. I to druzgocąco.
Tekst ukazał się w ”Życiu Warszawy” z 21 listopada 2005.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 14.07.2011 )
|
@ Skrzypek Zauważ, że nawet w ...
@"Według badań zleconych prze...