Integrować to nie znaczy wymagać od imigrantów, by dostosowali się do pierwotnie obowiązujących zasad społeczeństwa przyjmującego, integrować to znaczy współpracować nad powszechnym ustanowieniem na nowo zasad rządzących całym społeczeństwem. Daniel Cohn-Bendit
Od czasu objęcia przywództwa SLD przez Wojciecha Olejniczaka zmienił się przynajmniej język partii. Pojawiły się charakterystyczne dla każdej szanującej się lewicowej formacji deklaracje obrony ludzi poszkodowanych przez gospodarkę rynkową. Wreszcie Sojusz opowiedział się także jasno i wprost za liberalizmem światopoglądowym. Gdy przyszło jednak co do czego, wychowani na bezideowej tożsamości działacze SLD postępują jak zawsze. Grzegorz Napieralski atakuje minister Teresę Lubińską, że drażni rynki finansowe i zagraża naszej silnej walucie. Wojewoda Wielkopolski z SLD podtrzymuje zakaz Marszu Równości. W końcu sam Olejniczak deklaruje w Brukseli wolę współpracy z PO w sprawie integracji i konstytucji europejskiej. Widać zapomniał, jak Platforma odnosiła się do eurokonstytucji, my jednak nie zapomnieliśmy, jak deklaracje SLD mają się do jego faktycznej polityki.