Biografia Krzywonos

krzywonos_okladka_145.jpg

KP22: prze-moc

okladka_kp22_145.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Godzina słynna: piąta pięć
Naciska budzik, dźwiga się
Do kuchni drogę zna na pamięć
Prowadzą go tam nogi same
Pod kran pakuje śpiący łeb
Przez chwilę jeszcze śpi jak w łóżku
Dopóki nie posłyszy plusku
I wtedy wreszcie budzi się
Aniele Pracy - stróżu mój
Jak ciężki robotnika znój
Zbożowa kawa, smalec, chleb
Salceson czasem, kiedy jest
Do teczki drugie pcha śniadanie
I teraz szybko na przystanek
W tramwaju tłok i nie ma Boga
Jest ramię w ramię, w nogę noga
Kimanie na stojąco jest

Aniele Pracy - stróżu mój
Jak ciężki robotnika znój
Przez osiem godzin praca wre
Jak z bicza strzelił minął dzień
Już w domu siedzi przed ekranem
Na stole flaszka z marcepanem
Dziś cały czas w ataku nasi

Aniele Pracy - stróżu mój
Jak ciężki robotnika znój
Nich nas ukoi dobry sen
Najlepsza w końcu jest to rzecz
I co się śni? Podwyżka cen
Aniele Pracy - stróżu mój
Jak ciężki robotnika znój
Edward Stachura, Piosenka dla robotnika rannej zmiany
Advertisement
Kariera dwójmyślenia Drukuj
Sławomir Sierakowski   
13.02.2006
Jak w Polsce rządzący robili co innego, niż mówili, że robią, to zarzucało się im hipokryzję. I tak było przez lata. Dziennikarze i publicyści biegali za politykami i bili po łapach, gdy ci z hasłami odpartyjnienia państwa wsadzali następnie swoich ludzi na rozmaite urzędy i urzędziki. Aż nadszedł Jarosław Kaczyński i z tym wreszcie skończył. Jak pytają o media i KRRiT, mówi, że desygnowani będą „apolityczni fachowcy”, a kilka linijek dalej na pytanie, kto będzie szefem telewizji, odpowiada, nie pozostawiając wątpliwości, kto będzie go wybierał: „Jeszcze nie wiem” („Newsweek” z 8 stycznia 2006 r.). I nawet nie wzbudza to zdziwienia u pytających. Prawo i Sprawiedliwość kończy więc w Polsce epokę hipokryzji i rozpoczyna epokę dwójmyślenia. Różnica polega na tym, że słowa tracą ustalone znaczenie. „Apolityczny fachowiec”, poza swoim słownikowym znaczeniem, oznacza dziś także na przykład szefową KRRiT Elżbietę Kruk, posłankę PiS i członka zarządu partii. Uczciwość, moralność i przywrócenie wartości w polityce, poza klasycznym swoim znaczeniem, nabierają nowego, równoległego, i sprowadzają się do kiwania, upartyjniania i cynizmu. Polacy nie lubili hipokryzji polityków? No to się skończyła.

Tekst ukazał się w „Życiu Warszawy” z 13 lutego 2006.
Komentarze
artur   |14.02.2006 08:09:04
Co prawda to prawda….
TomekA  - Przemyślcie to jeszcze raz!   |18.02.2006 12:58:29
w kontekście wczorajszego "expose" J.Kaczyńskiego - chyba już niekt nie
ma złudzeń, że hipokryzja sie skończyła. Został (li) tylko Kaczyński (scy).
Pytanie - na jak długo?
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 13.02.2006 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »