NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Wyborów nie było Drukuj
Oleksiy Radynski   
03.11.2010

W niedzielę 31 października w Ukrainie odbyły się wybory samorządowe. Wyjątkiem było miasto stołeczne Kijów: wyborów do rad dzielnicowych nie było - „z oszczędności”. Centralna Komisja Wyborcza chciała w ten sposób zaoszczędzić 15 mln hrywien (ok. 5 mln 280 tys. zł), których brakowało na organizację wyborów w całej Ukrainie. Decyzję o rezygnacji z wyborów do rad dzielnicowych Kijowa oraz o odgórnym wyznaczeniu ich składu podjęła we wrześniu rada miasta zdominowana przez Partię Regionów. Partia ta miała niewielkie szanse na zwycięstwo w wyborach samorządowych w Kijowie.  


Rezygnacja z wyborów ilustruje dwie zmiany w polityce miasta stołecznego. Po pierwsze, na poziomie dyskursu oficjalnego „polityka” zostaje wyeliminowana na rzecz „administrowania”. Najbardziej symptomatycznym przejawem tego procesu była „cicha rewolucja” w Kijowie, która polegała na faktycznym odsunięciu od władzy obecnego mera miasta, skandalizującego biznesmana Leonida Czernowieckiego. Postawiony przed perspektywą więzienia za liczne nadużycia, Czernowiecki miał się zgodzić na oddanie faktycznej władzy politykowi z Partii Regionów Aleksandrowi Popovowi, nieformalnie nazywanym teraz „głównym administratorem miasta”. Formalnie – stworzono dla niego nowe stanowisko: pierwszy zastępca szefa kijowskiej administracji. Ostatnio właśnie Popov pełni w mediach rolę głowy miasta: zapowiada, co zostanie zbudowane, bierze udział w otwarciu nowych wiaduktów, szpitali i szkół, obecny mer miasta już się nie pojawia na takich imprezach (według doniesień mediów, większość czasu spędza w kurortach oceanicznych).


Druga zmiana, to faktyczna likwidacja samorządu kijowskiego: od kilku lat postępuje proces zmniejszenia liczby jednostek administracyjnych w Kijowie. Są plany zmniejszenia liczby dzielnic Kijowa z obecnych 10 do ośmiu, a nawet pięciu (populacja Kijowa oficjalnie liczy blisko 2 mln 800 tys. osób, nieoficjalnie – dwa razy tyle). Oficjalna przyczyna tej reformy jest taka sama, jak w przypadku skasowania wyborów: „oszczędność państwowych środków”, przyczyna rzeczywista – ułatwienie manipulowania przez radę miasta jednostkami administracyjnymi. Mieszkańcy Kijowa zostają w ten sposób pozbawieni możliwości wpływu na politykę swojej własnej dzielnicy: decyzję o tym, czy postawić na podwórku nowe ławki podejmuje się w urzędzie dzielnicy, który często jest oddalony o kilkanaście kilometrów. Prawdziwym wyzwaniem dla społeczności Kijowa jest wprowadzenie nowej formy samoorganizacji dzielnicowej, która zastąpiłaby zlikwidowane de facto samorządy.

 

 

Komentarze
Dodaj nowy
Jan.Lete  - Odwołali wybory?   |04.11.2010 16:27:23
Jakoś ciężko mi przyswoić tę informację, a jedyny komentarz jaki mi przychodzi
do głowy, to to, że na miejscu mieszkańców Kijowa by się wku..wił.
oleksiy   |05.11.2010 12:24:41
najsmutniejsze jest to ze malo kto sie wkurwil
Jan Lete  - Ale?   |06.11.2010 21:23:28
Ale to wynika z braku chęci do wkur.nia się, czy raczej braku wiary, że
wkur.ienie ma jakikolwiek sens? A może po prostu na luksus wkur.nia ludzie nia
mają czasu?
Paweł   |07.11.2010 16:51:33
Przede wszystkim ludzie nie mają na kogo postawić, bo największa nadzieja była
największym rozczarowaniem - rządy "pomarańczowych" z Wiktorem
Juszczenką i Julią Tymoszenko na czele.

Marność klasy politycznej i słabość
instytucji umacnia Partię Regionów.
oleksiy   |07.11.2010 20:34:18
problem jest w tym ze na te wybory tak naprawde prawie nikt by nie przyszedl,
wiec odwolanie wyborow jest tylko symptomem degradacji obecnego systemu
Jan Lete   |08.11.2010 14:14:38
Odwołanie wyborów jest niewątpliwym symptomem, takim prosto w twarz, a niska
frekwencja jest jego skutkiem nie przyczyną. Pozbawianie ludzi możliwości wyboru
jest smutnym objawem pogardy klasy rządzącej.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 03.11.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.86685 Seconds