NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Studenci przeciwko komercjalizacji Drukuj
Paweł Pieniążek   
15.10.2010

„Wiedza nie jest na sprzedaż” – to hasło przewodnie ogólnoukraińskiego protestu studenckiego przeciwko ustawie 796. Demonstracje odbyły się 12 października w piętnastu miastach, między innymi w Charkowie, Kijowie, Lwowie, Łucku, Ługańsku, Symferopolu.

Mobilizacja studentów była uzasadniona. Ustawa 796 jest kolejnym absurdem wprowadzonym przez ekipę prezydenta Wiktora Janukowycza. Przyjęte prawo dorzuca do ukraińskiego systemu następne kontrowersje i niejasności, a do tego w bezczelny sposób ograbia studentów. Według ustawy, powtórne przystąpienie do egzaminu będzie kosztowało od 200 do 900 hrywien. Ceny zależą od tego, u kogo zdaje się poprawkę – najtańsza będzie u młodszego wykładowcy, najdroższa u profesora. Z kosztami studenci będą musieli liczyć się również w przypadku niepojawienia się na zajęciach. Mało tego! Znaleziono też sposób na nadgorliwych – opłaty za zajęcia dodatkowe. Dorzućmy do tego płatny Internet na terenie uczelni oraz wiele innych opłat, i można zapomnieć o 53. artykule Konstytucji Ukrainy, zgodnie z którym państwo jakoby zapewnia bezpłatne studia na państwowych uczelniach.

Mimo że prezydent Wiktor Janukowycz uznał ustawę 796 za „karygodną” i nakazał premierowi Mykole Azarowowi ją skasować, studenci nie dali się zwieść władzy, co dobitnie uświadomił jeden z organizatorów: „Zwrócono na nas uwagę dopiero, gdy ogłosiliśmy ogólnoukraińską akcję, w której wezmą udział dziesiątki tysięcy ludzi. Do tego czasu byliśmy ignorowani, tak przez prezydenta, jak i premiera czy Ministerstwo Edukacji”. Dodatkowo atmosferę podgrzał znany pisarz Serhij Żadan, wzywając młodzież do walki o jej prawa: „Władza postawiła krzyżyk na bezpłatnej edukacji. Zajmuje się kłamstwem i demagogią. W związku z tym pojawia się pytanie: czy potrzebna nam taka władza? Czy ukraińscy studenci potrzebują takiego ministra oświaty? Czego on może ich nauczyć? Podstaw korupcji, teorii łapówkarstwa? Kto z was albo z waszych przyjaciół popiera jego działania? Czemu jeszcze nie został zdymisjonowany?”. I studencka machina ruszyła.

Co ważne, akcja została zorganizowana przez niezależną organizację studencką „Priama Dija”, więc nie mogło być mowy o podstawianiu opłaconych manifestantów, jak to ma miejsce na wiecach politycznych (odsyłam do komentarza Iwana Krastewa).  

Wydaje się, że największa grupa zaktywizowała się we Lwowie – na manifestację przyszło około siedmiu tysięcy ludzi. W Kijowie zebrało się tysiąc osób – studentów i wykładowców. Niestety, nie obeszło się bez prowokacji – we Lwowie granatami dymnymi, jajkami i pomidorami obrzucono budynek Rady Dzielnicy, natomiast w stolicy miały miejsce antysemickie incydenty (najprawdopodobniej wywołane przez członków nacjonalistycznej „Swobody”, którzy zapowiadali bojkot protestów organizowanych przez „lewackie” organizacje). Mimo wszystko akcję można uznać za udaną i pozostaje mieć nadzieję, że władza jeszcze raz zastanowi się, czy próba komercjalizowania uniwersytetów nie była zbyt pochopną decyzją.

  

Tekst ukazał się na stronie „Nowej Europy Wschodniej”.

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 15.10.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.89179 Seconds