|
Korzenie szwedzkiego trzeciego sektora są znacznie starsze niż polskiej
pozarządówki. Już w drugiej połowie XIX wieku mocno uaktywniły się tam
oddolne ruchy ludowe, robotnicze, wyrażające sprzeciw wobec ówczesnych
elit politycznych kraju, które później stały się zaczątkiem prawdziwych
organizacji – sportowych, ekologicznych, na rzecz praw kobiet czy
spółdzielni rolniczych. Wspomniane ruchy od początku dystansowały się
wobec działalności charytatywnej, którą postrzegały jako przejaw
dominacji klasy elit nad ubogimi warstwami społeczeństwa. Dało to impuls
do rozwinięcia koncepcji samopomocy, która później stanie się znakiem
rozpoznawczym programu państwa socjalnego.
Rosnąca popularność idei państwa opiekuńczego, tzw. welfare state, po
drugiej wojnie światowej odcisnęła piętno również na szwedzkim trzecim
sektorze. Wskutek interwencjonizmu państwowego w wielu obszarach państwo
przejmowało działania organizacji, dając jednocześnie duże możliwości
rozwoju spółdzielniom. Tak było zwłaszcza w latach 50. i 60., kiedy to
państwo zwiększyło finansowanie edukacji, kultury i sportu.
Kolejny przełom dla szwedzkiej pozarządówki następuje w latach 70. za
sprawą kryzysu gospodarczego oraz powstania tzw. nowych ruchów
społecznych zorientowanych na problematykę feminizmu, ekologię, prawa
człowieka czy mniejszości seksualnych. Do tego wszystkiego trzeba dodać
także reorganizację istniejących już podmiotów trzeciego sektora, które
zaczynają mieć o wiele więcej do powiedzenia dzięki zmianom w
funkcjonowaniu polityki społecznej, tzw. welfare mix, opartej na
podejściu wielosektorowym. Zgodnie z koncepcją welfare mix nie tylko
państwo ma wpływ na dobrobyt swoich obywateli, ale również sektor
obywatelski oraz prywatny.
(…)
Edukacja na potęgę
Wysoki stopień zaangażowania obywatelskiego w Szwecji dobrze ilustruje
frekwencja wyborcza. Aż cztery razy przekroczyła 90% (najwyższa była w
1976 r. – 91,8%), a w ostatnich latach osiągała wyniki rzędu 80%. Jest
to rezultatem nie tylko bogatych tradycji systemu politycznego, ale
także położenia dużego nacisku na kwestię edukacji obywateli. W kraju
Wikingów bardzo popularna jest nieformalna edukacja dorosłych, tzw.
study circle method, łącząca animację społeczną z formą grupy
samouczącej się. Study circles finansowane są przez państwo i władze
lokalne.
(…)
Czytaj całość na portalu Ngo.pl .
Na podobny temat
|
@ Skrzypek Zauważ, że nawet w ...
@"Według badań zleconych prze...