NOWOŚĆ W SKLEPIE KP
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Folkhemmet |
|
|
Jan Smoleński
|
|
24.05.2010 |
„Dom ludu” zastąpił „walkę klas”.
Pierwsze przepisy dotyczące osłon socjalnych wobec biednych pojawiły się jeszcze w połowie XIX wieku, następnie na początku XX liberałowie wprowadzili przepisy dotyczące emerytur. Ale to dopiero socjaldemokraci stworzyli w Szwecji „dom ludu” prawdziwe państwo opiekuńcze.
Pierwszy raz określenia folkhemmet użył w 1928 roku socjaldemokrata i późniejszy premier Per Albin Hansson. Szwecja miała być państwem egalitarnym, dobrym domem dla wszystkich obywateli. W efekcie lista zabezpieczeń socjalnych wydłużała się, dochodząc do powszechnej emerytury, powszechnej opieki zdrowotnej i nie tylko, bezpłatnej edukacji na każdym poziomie i płatnych urlopów. Oczywiście taki system wymaga wysokich podatków – Szwecja pod tym względem jest w czołówce światowej.
Folkhemmet nie opiera się jednak tylko na wysokiej redystrybucji gwarantującej spójność i sprawiedliwość społeczną. W gruncie rzeczy był ideologicznym fundamentem dla uniwersalistycznego państwa dobrobytu. Szwecja miała być „dobrym domem” dla wszystkich Szwedów. Pojęcie to zastąpiło typowy dla wcześniejszej socjaldemokracji koncept walki klas.
U podstaw szwedzkiego państwa opiekuńczego leżały koncepcje sztokholmskiej szkoły myśli ekonomicznej, której przedstawiciele – m. in. Gunnar Myrdal i Bertlin Ohlin, profesorowie ekonomii na Handelshögskolan, która o ironio, dziś jest wylęgarnią liberałów - doszli do podobnych wniosków, co Keynes, jeśli chodzi o makroekonomiczne aspekty podaży i popytu. Prace Myrdala, Ohlina i spółki mocno przyczyniły się do rozwoju szwedzkiego państwa opiekuńczego.
Norweski ekonomista Karl Ove Moene uważa, że centralną aspektem budowania szwedzkiego państwa dobrobytu była kompresja płac, opierająca się na haśle „taka sama płaca za taką samą pracę”. Osiągano to przede wszystkim poprzez centralne negocjowanie płac pomiędzy związkami zawodowymi a organizacjami pracodawców. Potem to hasło zostało poszerzone do „podobna płaca za każdą pracę”. Zaletą modelu Rehna-Meidnera (od nazwisk dwóch ekonomistów pracujących dla związku zawodowego LO) było przede wszystkim stymulowanie produktywności: nierentowne firmy, zmuszone płacić takie same wynagrodzenia, jak firmy dobrze prosperujące upadały, uwalniając siłę roboczą, która mogła przejść do lepiej prosperujących zakładów. Zasiłki dla bezrobotnych i skuteczne możliwości przekwalifikowania się powodowały zarazem, że bankructwa nie wiązały się z takimi kosztami społecznymi, jak wysokie długotrwałe bezrobocie.
Ciemną kartą w historii „domu ludu” były próby eugeniki poprzez przymusowe sterylizacje, które miały pozwolić uniknąć chorób genetycznych. Gwoli wyjaśnienia można dodać, że idee eugeniczne pojawiły się w tym samym czasie również w takich państwach Stany Zjednoczone czy Kanada. Szwecja wypłaciła odszkodowania sowite wszystkim pokrzywdzonym.
Choć sam koncept „domu ludu” powstał w łonie partii socjaldemokratycznej, potem jednak, wszystkie partie zaczęły realizować związane z nim postulaty. Obecnie spór polityczny między partiami toczy się o to, która z nich ma najlepszy program, by szwedzkie państwo opiekuńcze uczynić jeszcze lepszym. Prawica w 2006 roku wygrała wybory właśnie dzięki temu, że obiecywała, że zajmie się szwedzkim modelem lepiej niż lewica, a konserwatyści nazwali się wtedy „drugą partią pracy”.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 24.05.2010 )
|
|
|
|
@Spokojny "Overall proponuje...
Pomysł, żeby na każdą parę przypadało...