NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Zygmunt: Ustawka Drukuj
Michał Zygmunt   
26.06.2010
Jak zasadnie donosi jeden z komentatorów mojego poprzedniego tekstu, druga połowa meczu Portugalia-Brazylia wyglądała na ustawioną. Nie tylko zresztą ona, smrodek ustawki powiewał też w spotkaniu Niemców z Ghaną. W przerwie dostałem od jednego z przyjaciół sms o treści „No to można wyłączyć telewizor - Niemcy muszą wyjść z grupy, podobnie jak przynajmniej jedna drużyna afrykańska”. Ja jestem daleki od teorii spiskowych, nie podzielam poglądu, w myśl którego prezydencki samolot zgarnęła pod Smoleńskiem brudna macka jakiegoś wschodniosłowiańskiego Cthulhu, ale świadomość wszechobecnej ustawki mundialowej niestety ma wiele wspólnego z realizmem. Za dużo już człowiek oglądał meczów. Przez mgłę pamięta skandaliczne spotkanie Austrii z RFN w roku 1982. Jakże mój wujek wtedy klął! Jak bluzgał ojciec mojego przedszkolnego kolegi Bartka, budujący w bratniej Algierii Ludowej instalacje elektryczne! Bratnia Algieria, dumny triumfator dwóch meczów grupowych, przez teutońską ustawkę wyleciała z Mundialu. Pamięta człowiek mistrzostwa sprzed lat ośmiu, kiedy sędziowie za uszy zawlekli tę śmieszną południowokoreańską zgraję do półfinału. Dlatego za chwilę, kiedy usiądę przed telewizorem, będę trzymał kciuki za Urugwaj. Ba, jestem gotów je zgnieść i nauczyć się obsługiwać konsolowego pada czterema palcami. Urugwaj to nie jest zespół z mojej bajki, ale Korea powinna co cztery lata pokutować za skandal z roku 2002. A wieczorem kibicuję Ghanie, po linii politycznej. Jak słusznie zauważył towarzysz Machalica, drużyna USA to jest jakieś grube nieporozumienie. Pamiętam, jak przed amerykańskim mundialem jakiś ich działacz (a może to był trener?) buńczucznie głosił „W 2010 roku będziemy mistrzami świata”. Chyba, kurna, w polerowaniu parapetów.
 

Zapraszamy do oglądania meczów w Nowym Wspaniałym Świecie.
Komentarze
Dodaj nowy
Boyszewik  - Boski tekst   |26.06.2010 20:15:25
A szczególnie pointa!
kot_w_golebniku   |28.06.2010 16:01:31
Smutne życie macie towarzysze. Zamiast z przyjemnością oglądać mistrzostwa i
patrzeć na fajne zagrania, to doszukujecie się wszędzie podtekstów politycznych.
Wasz problem, ja kibicuje Messiemu i spółce, bo piłka nożna to musi być piękno.
A kto widział bramkę Teveza w meczu Argentyna-Meksyk tego już nie obchodzi żadne
polityczne gówno w sporcie.
kot_w_golebniku   |28.06.2010 16:02:00
Mam na myśli drugą bramkę Teveza, bo pierwsza była ze spalonego :-)
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.68748 Seconds