|
Syska: Szwajcaria - reprezentacja multi-kulti |
|
|
Michał Syska
|
|
18.06.2010 |
Gelson Fernandes, Eren Derdiyok, Hakan Yakin i spółka przypomnieli nam w środę, dlaczego piłka nożna jest sportem tak wyjątkowym. Tylko w futbolu możliwa jest sytuacja, gdy zespół teoretycznie słabszy, z góry skazywany na porażkę, może zaszokować świat i pokonać murowanego faworyta. Jedynie w tej dyscyplinie można ograniczyć się do heroicznej obrony, raz wypuścić się w okolice bramki rywala i zadać ostateczny cios pewnym siebie wirtuozom kopania piłki. Dokonali tego Szwajcarzy, pokonując Hiszpanię 1:0.
Tak, tak – Szwajcarzy. To nazwiska piłkarzy tej reprezentacji wymieniłem na początku. Że nie brzmią zbyt szwajcarsko? W ogóle nie brzmią szwajcarsko! Strzelec złotego gola, Gelson Fernandes, urodził się na Wyspach Zielonego Przylądka, a do swej obecnej ojczyzny przyjechał, gdy miał pięć lat. Jego kuzyn, Manuel Fernandes, ma swoim koncie występy w reprezentacji Portugalii.
Reprezentacja Szwajcarii należy do najbardziej „międzynarodowych” ekip na afrykańskim mundialu. To trochę paradoksalne, zważywszy na sytuację polityczną w tym kraju. Warto przypomnieć, że najpopularniejszym ugrupowaniem krainy banków i sera jest Schweizerische Volkspartei założona w 1971 roku. Jej najbardziej znany polityk to Christoph Blocher, który znacząco wpłynął na kurs tej partii w latach 80. ubiegłego wieku. Gdy na jaw zaczęły wychodzić niechlubne epizody z historii Szwajcarii okresu II wojny światowej, Blocher zaczął się jawić jako obrońca narodowej dumy. Atakował organizacje żydowskie, ma też na koncie wspieranie negacjonistów zaprzeczających Holocaustowi.
SVP to partia łącząca nacjonalistyczny konserwatyzm z gospodarczym liberalizmem. Swój polityczny kapitał zbija przede wszystkim na antyimigranckiej retoryce, nie unikając rasistowskiego języka i chwytów propagandowych rodem z III Rzeszy.

W ostatnich wyborach parlamentarnych, które odbyły się w 2007 roku, SVP osiągnęła najlepszy rezultat (29%) spośród wszystkich sił politycznych Szwajcarii. Czy znakomita postawa narodowej reprezentacji, o sile której stanowią imigranci, spowoduje reorientację polityczną części szwajcarskiego społeczeństwa? Nie wiadomo. Ja sam w to wątpię.
Nie wątpię za to, że Szwajcaria będzie coraz jaśniejszym punktem na piłkarskiej mapie kontynentu i świata. Jej młodzieżowe reprezentacje zdobywają najwyższe laury na prestiżowych turniejach, a rodzima federacja zdaje się mieć pomysł na rozwój tej dyscypliny w swoim kraju. Warto tu przypomnieć, że jeszcze dwie dekady temu to polscy piłkarze byli gwiazdami szwajcarskiej ligi, a ich gole zachwycały nie tylko kibiców, ale także telewizyjnych komentatorów.
Na podobny temat
|
@Spokojny "Overall proponuje...
Pomysł, żeby na każdą parę przypadało...