Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Syska: Stadion jako obóz koncentracyjny Drukuj
Michał Syska   
30.06.2010
Reprezentacja Chile zakończyła swój udział w mundialu. Po grupowych zwycięstwach nad Hondurasem i Szwajcarią, ambitnym acz przegranym bojem z Hiszpanią musiała uznać wyższość Brazylii w 1/8 finału.

Chile to kraj, w którym piłkarski stadion to nie tylko miejsce sportowej rywalizacji. To przede wszystkim symbol zbrodni.

Po przejęciu władzy przez juntę Augusto Pinocheta w 1973 roku Stadion Narodowy w Santiago (Estadio Nacional) został przemianowany na wielki obóz koncentracyjny, gdzie służba bezpieczeństwa i wojsko uwięziły tysiące osób podejrzanych o lewicowe sympatie. Sportowa arena stała się miejscem represji, brutalnych tortur i egzekucji. Mężczyźni byli przetrzymywani na trybunach i płycie boiska, natomiast kobiety zamknięto w szatniach obiektów sportowych okalających stadion. O wydarzeniach tych opowiada film dokumentalny zrealizowany przez chilijską telewizję.

Amerykański dziennikarz i autor książki „What’s My Name, Fool? Sports and Resistance in the United States” Dave Zirin wspomina, że gdy w 1995 roku pierwszy raz w życiu poszedł na mecz piłki nożnej, a był to pojedynek rozgrywany na Estadio Nacional, towarzyszyło mu dziwne uczucie: „to tak jakbym poszedł na mecz baseballa rozgrywanego w Auschwitz”. Towarzyszący mu Chilijczyk wytłumaczył, że mecz, który obserwują, to nie jest zwykła potyczka piłkarska.

Był to derbowy mecz Colo Colo z Universidad de Chile.

Colo Colo to klub, który największe sukcesy odnosił w czasie rządów Pinocheta, zaś sam dyktator tytułował się jego prezydentem. Z kolei fani Universidad (to właśnie ta drużyna rozgrywa swoje mecze na Stadionie Narodowym) wywodzą ze środowisk lewicowych. Najbardziej zagorzali kibice uniwersyteckiego klubu zorganizowani są grupie Los de Abajo, która nie tylko przygotowuje oprawy meczowe i prowadzi doping, ale także jest zaangażowana społecznie i politycznie. W 1999 roku powstała z ich inicjatywy „Escuela Libre Los de Abajo”, w której dokształcać się mogą dzieci i dorośli z ubogich rodzin. Od czterech lat prowadzone są także kursy dla osób przygotowujących się do egzaminów wstępnych na wyższe uczelnie. W 2003 roku Los de Abajo współtworzyli lewicową koalicję Juntos Podemos Mas, a dwa lata później wystawili swego kandydata do parlamentu.    

Największym znawcą chilijskiej (i w ogóle latynoamerykańskiej) piłki w Polsce jest Tomasz Wołek, dawniej szef „Życia Warszawy” i „Życia”, obecnie nieformalny rzecznik Platformy Obywatelskiej. W 1999 roku wspólnie z Markiem Jurkiem (eks-PiS, obecnie Prawica RP) i Michałem Kamińskim (eurodeputowany i spin doctorem PiS) udał się do Londynu, by oddać hołd krwawemu dyktatorowi. Owocem tej podróży był wywiad, który ukazał się na łamach „Życia”, o którym tak pisał jedenaście lat temu tygodnik „Wprost”:
„Opisując okoliczności kontrowersyjnego spotkania z generałem, w którym wzięli też udział politycy ZChN (Marek Jurek i Michał Kamiński), redaktor „Życia” stwierdza, że dla jego środowiska politycznego chilijski generał był „niezwykle ważnym sojusznikiem w walce z sowiecką światową ekspansją”. W dodatku „jako pierwszy człowiek w drugiej części mijającego właśnie stulecia tę agresywną ekspansję skutecznie powstrzymał i to długo przed Afganistanem i fenomenem polskiej „Solidarności”.

Warto przypomnieć, że sojusznik środowiska politycznego Tomasza Wołka odpowiada za śmierć około trzech tysięcy ludzi oraz uwięzienie i bestialskie tortury kolejnych tysięcy. Dziś to środowisko podzieliło się na dwa obozy. W najbliższą niedzielę – wbrew różnym namowom – nie poprę żadnego z nich.
Komentarze
Dodaj nowy
kot_w_golebniku   |30.06.2010 15:53:11
Czemu znów w redakcji sportowej wyciągacie polityczne potworki? Mam teraz nie
kibicować reprezentacji Chile, bo coś tam kiedyś tam?
Ale skoro już to
wyciągacie, to muszę coś dodać…
Wg chilijskiej komisji prawdy i pojednania
zginęło ok 2100 osób. To oczywiście dramat dla każdej z tych osób. Nie popieram
tego. Jednak od razu muszę dodać, że reżimy komunistyczne na całym świecie
odpowiadają za śmierć milionów ludzi i nigdy nie zostało to rozliczone. Jeśli
chcecie uchodzić za obiektywnych to oczekuję teraz napisania czegoś o
"drugiej stronie". Świetna okazja: podsumowanie występu reprezentacji
Korei Północnej na Mundialu…
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.31125 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273