Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze. Marshall Berman, Przygody z marksizmem
Tekst i zdjęcia: Magdalena i Łukasz Kuźma (KP Białystok)
07.12.2011
Po niedzielnych wyborach w Rosji, w których zwyciężyła rządząca partia Jedna Rosja, w całym kraju odbywają się antyrządowe manifestacje. Największe protesty zorganizowano w Moskwie. Opozycja domaga się unieważnienia niedzielnych wyborów i dymisji władz. Według protestujących wyniki wyborów zostały sfałszowane. Podkreślają oni również blokowanie przez władze i niedopuszczenie do wyborów wielu opozycyjnych partii. Już w niedzielę wieczorem po ogłoszeniu wstępnych wyników doszło do pierwszych nielicznych protestów. Kilkudziesięciu demonstrantów zostało zatrzymanych.
W poniedziałek doszło w Moskwie do największych od wielu lat antyrządowych demonstracji. Około 10 tys. ludzi manifestowało pod hasłami „Precz z Putinem”, „Putin złodziej”, „Sfałszowane wybory”. Manifestacja była legalna, zorganizowana przez partię Jabloko oraz partie liberalne. Brali w niej również działacze lewicowej opozycji. Po manifestacji cześć protestujących wyruszyła w kierunku centralnej komisji wyborczej. Policja zdołała zatrzymać marsz, aresztowano wielu protestujących. Jak mówi opozycyjny działacz Borys Kagarlicki, manifestacja rzędu 10 tys. osób jest rzeczą niespotykaną od dawna w Moskwie i władze nie były przygotowane na takie protesty. Zapytany o przyszłość ruchu Kagarlicki twierdzi, że wobec tak dużej liczby zatrzymań organizacje opozycyjne i wolnościowe, które dotychczas nie przyłączyły się do protestów, teraz muszą reagować i protesty będą w związku z tym przybierały na sile.
We wtorek opozycja zapowiedziała zgromadzenie na placu Triumfalnym w centrum Moskwy. Przez cały dzień gromadzono w Moskwie dodatkowe siły policji oraz specsłużb (w tym dywizji specnazu im. Feliksa Dzierżyńskiego). Równocześnie w miejscu zapowiadanych protestów działacze kremlowskiej partii Jedna Rosja zgromadzili kilka tysięcy młodzieżowych aktywistów. Bębnami i megafonami młodzieżówka starała zagłuszyć protestujących hasłami „Miedwiediew zwycięstwo”, „Putin zwycięstwo”. Zwarty kordon działaczy nie wpuszczał przybywających na płac. Manifestujący skandowali w kierunku demonstrujących młodzieżówek antyrządowe hasła: „Putin precz”, „Rosja bez Putina” i „Ile wam płacą?”.
W trakcie manifestacji dochodziło do bójek, interweniowała policja. Wśród manifestujących oprócz działaczy partyjnych było też wielu zwyczajnych moskwiczan. Jedna z relacjonujących na żywo wybory blogerek powiedziała nam, że większość przybyłych na manifestacje nie jest związana z żadnymi partiami politycznymi, a jest tu po to, aby wyrazić swój sprzeciw wobec władzy oraz agresji służb porządkowych.
Manifestacja została rozbita przez policję, aresztowano kolejnych protestujących. Opozycja zapowiada kolejne protesty.
@Spokojny "Overall proponuje...
Pomysł, żeby na każdą parę przypadało...