NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Wiśniewska: Kino 2010. Podsumowanie (1) Drukuj
Agnieszka Wiśniewska   
28.12.2010

W mijającym roku więcej ciekawego w polskim filmie wydarzyło się poza salami kinowymi niż na nich. Siedząc wygodnie w kinie, obejrzeliśmy kilka filmów interesujących, inspirujących, mądrych, ładnych, siedząc czasem mniej wygodnie na spotkaniach środowisk filmowych z literackimi, filmowych z artystycznymi czy jakimikolwiek innymi albo na pokazach w salach niekinowych - rozmawialiśmy o kinie i oglądaliśmy filmy, które zaskoczyły bardziej niż to, co oferowało kino z wygodnymi fotelami z dziurką na colę.


Literatura i Restart 

  

W maju Jaś KapelaTomek Piątek pojechali na Festiwal Polskich Filmów Fabularnych do Gdyni – zaproszono ich jako pisarzy, żeby poznali się z filmowcami. Uznano, że współpraca pisarzy z filmowcami zaowocuje powstawaniem lepszych filmów. Kiedyś przedstawiciele i przedstawicielki środowisk filmowych i literackich znali się, wymieniali doświadczeniem – reżyserzy czytali książki, pisarze oglądali filmy. Dziś współpraca ta nie zawiązuje się sama z siebie, może więc warto jakoś pomóc losowi.


To jak z randką ustawianą przez przyjaciół: „Chodź z nami na imprezę, poznasz kogoś”. Czasem z takich randek coś wychodzi. Pisarze poszli na randkę – lody zostały przełamane. Po kilku miesiącach zorganizowano kolejne spotkanie, nad Zegrzem – w większym gronie, służyło już tylko poznaniu się i wymienieniu doświadczeniami, pomysłami. W międzyczasie w Warszawie odbyło się zapoznawcze spotkanie młodych filmowców z Restartowcami – nieformalną grupą krytyków filmowych, naukowców, filozofów, pisarzy, redaktorów, którzy chcą współpracować z filmowcami (nazwa odnosi się do działającej w Międzywojniu Spółdzielni START) Po co? Oczywiście po to, żeby powstawały lepsze filmy.


Spotkań podobnych do tych w Gdańsku, Warszawie czy na Zegrzem było kilka. Wszystkie organizowały osoby zmartwione tym, że polskie filmy nie są najlepsze. Na wszystkich zastanawiano się, co z tym fantem zrobić. Pomysłów jest kilka – od pisania o kinie polskim (w książkach takich jak Kino polskie 1989-2010. Historia krytyczna, Dzieje grzechu. Surrealizm w kinie polskim czy przewodnikach po twórczości Barańskiego, Żuławskiego, Skolimowskiego, Królikiewicza) i zapraszania przez filmowców pisarzy do współpracy, po stworzenie przez Restartowców zespołów, które będą wspólnie pracować nad scenariuszami i potem nad kręceniem filmów. Po etapie „ustawianych randek” wymieniono się telefonami i mejlami i zaczęto umawiać na randki w podgrupach. Pierwsze projekty scenariuszowe są już omawiane.


Pamiętam jedno ze spotkań na temat Restartu. Z sali padło pytanie, skąd pomysł na „naprawianie polskiego kina”. Odpowiedź brzmiała mniej więcej tak: „Stąd, że chcemy oglądać ciekawe filmy i pisać, bo zajmujemy się pisaniem, o ciekawych filmach. Polskie kino nas nie satysfakcjonuje, nie inspiruje, nie ma o czym gadać, a my chcemy gadać o kinie”.


Komitet Obrony Dokumentu 

  

Dyskusję na temat polskiego kina fabularnego podjęły osoby, ktore je oglądają i o nim piszą. Kilka miesięcy później dyskusję na temat dokumentu zainicjowali sami twórcy. Dokumentaliści opublikowali na łamach „Gazety Wyborczej” apel, w którym domagają się m.in. miejsca dla dokumentu w telewizji publicznej i przeznaczenia większej ilości pieniędzy na produkcję filmów dokumentalnych. Lista postulatów wyklarowała się podczas spotkania, które odbyło się w grudniu w Nowym Wspaniałym Świecie. Filmowcy – występujący pod szyldem Komitet Obrony Dokumentu – chcą nie tylko pasma dla regularnej emisji dokumentu w TVP, ale również oddzielenia działu dokumentu od działu reportażu, przejrzystej informacji na temat tego, na jakie dokumenty wydawane są pieniądze w TVP i dlaczego akurat na te. (szczegółowa lista postulatów jest dostępna na Facebooku)


Twórcy skupieni wokół Komitetu Obrony Dokumentu uszczegóławiają teraz, w jaki sposób dokumentu bronić – jakie działania podjąć, co i jak zmienić w telewizji. I KOD, i Restart powstały jako grupy niesformalizowane, skupiające osoby od pewnego czasu zajmujące się kinem (Restartowcy krócej niż KOD-owcy, ale tylko dlatego, że są młodsi). Jedni filmy robią, drudzy je dotychczas opisywali, ale wkrótce może też zaczną je współtworzyć. Obie grupy podkreślają, że chcą działać dla dobra polskiego kina, wybrały jednak różne drogi.


Działania Restartu, a wcześniej osób lobbujących na rzecz zorganizowania spotkania filmowców z pisarzami, bliskie są zasadzie: nie mówcie, że coś jest złe, pomyślcie, jak to zmienić i zmieniajcie. Jeśli uważacie, że polskie kino za mało wie o polskiej literaturze, to stwórzcie okazję do poznania się. I stworzono. Jeśli polskie scenariusze są niedopracowane (opowieści o tym, że źródłem kryzysu polskiego kina są słabe, niedopracowane scenariusze słyszę od lat), to powiedzcie, jak je dopracować. A w zasadzie nie tylko powiedzcie, bo dobrymi radami… itd. tylko spróbujcie sami zmierzyć się ze scenariuszem. No więc Restartowcy zaczęli się z tą trudną materią mierzyć: pisać, wydawać książki (na jednym ze spotkań pewna pani zapytała, kto nam to wydaje, sami wydajemy – odpowiedzieliśmy), omawiać poszczególne projekty filmowe. Są pomysły i propozycje „uzawodowienia” działalności osób współtworzących ze scenarzystą i reżyserem film, czyli kogoś na wzór kierownika literackiego czy postaci podobnej do teatralnego dramaturga. Restartowcy nie ukrywają, że przy okazji będą się uczyć tworzenia filmu. Na razie jednak najważniejsze jest zrobienie pierwszych filmów, przy których będą współpracować, a więc wypracowanie modelu, który później będzie można zaszczepić do systemu – czyli np. zaproponować PISF-owi jako rozwiązanie warte upowszechnienia.


Komitet Obrony Dokumentu wypracowuje model w dyskusji, a nie w czasie pracy (prawdą jest, że niełatwo w praktyce opracować sposób wejścia w struktury TVP, przynajmniej taki sposób, którego filmowcy nie musieli by się wstydzić). Dokumentaliści stworzyli listę bardzo konkretnych postulatów i nadal ją dopracowują. Lista ta będzie punktem wyjścia do kolejnych działań, które będą miały na celu doprowadzenie do realizacji postulatów. KOD ambitnie tworzy projekt nowych rozwiązać systemowych w TVP. Nie ma tu więc wypracowywania modelu, który można by upowszechnić – jest od razu propozycja zmiany całego systemu. Restartowcy „robią” zmianę, dokumentaliści ją proponują.


Rok w kulturze 

  

Ostatnio dużo się mówi o potrzebach zmian w kulturze – Obywatele Kultury walczą o 1% z budżetu państwa na kulturę, różne grupy twórców spotykają się, zrzeszają po to, by bronić swoich interesów. Słowa „walka” i „obrona” pojawiają się w kontekście kultury dość często (Restartowcy używają ich raczej skąpo, może dlatego, że w dużej części wywodzą się ze środowiska, w którym mówi się raczej o budowaniu niż przejmowaniu, ze środowiska, któremu bliskie są słowa Jacka Kuronia: „Nie palcie komitetów, zakładajcie własne”). Dyskusja o zmianach w polskim kinie to w ostatnim roku dyskusja o odnowieniu relacji filmu z literaturą, to pojawienie się Restartu i Komitetu Obrony Dokumentu. Jest nadzieja, że te dyskusje i wspólna praca sprawią, że za rok, dwa więcej będę pisać o filmach niż o budowaniu bazy do ich robienia.


Warto wspomnieć, że poza salami kinowymi nie tylko więcej ciekawego powiedziano, ale też pokazano. W dniu, kiedy dokumentaliści zastanawiali się, jak zmienić telewizją publiczną, żeby finansowała dokument współczesny i żeby powstawały filmy na temat tego, co właśnie dzieje się za oknem, w galerii Zachęta Artur Żmijewski pokazał film Katastrofa. Dokument, współczesny. Zrealizowany poza strukturami filmowymi, bez wsparcia PISF-u, bez oceniania scenariusza przez ekspertów, bez obietnicy puszczenia w paśmie o dobrej oglądalności, bez jakiejkolwiek obietnicy puszczenia w jakiejkolwiek telewizji czy kinie. Film o katastrofie smoleńskiej i reakcji na nią społeczeństwa nakręcił najpierw publicysta – Jan Pospieszalski (wspólnie z Ewa Stankiewicz zrobił „Solidarnych 2010”), a teraz artysta Artur Żmijewski. W czasie, kiedy dokumentaliści zastanawiają się, jak stworzyć warunki do robienia filmów, filmy robią niefilmowcy. (Co oczywiście nie ma znaczenia – bo nie jest istotne, kto staje za kamerą, istotne jest, co ma do powiedzenia). Wspominam o tym dlatego, że Komitet Obrony Dokumentu zastanawiając się nad swoimi postulatami, mówi m.in. o stworzeniu zespołu dokumentalistów, który pełniłby rolę rady artystycznej decydującej, jakie projekty dokumentalne będą kierowane do produkcji w telewizji publicznej. Może warto zaprosić do takiej rady także publicystów, socjologów, a do oceniania projektów dokumentów historycznych i biograficznych - także historyków.  

  

  

Jutro drugie filmowe podsumowanie - autorstwa Jakuba Majmurka. 
Komentarze
Dodaj nowy
marcin latałło  - k.o.d postulaty   |28.12.2010 12:26:09
Nazywając naszą grupę ‘komitet obrony dokumentu’ mieliśmy oczywiście na
myśli zdanie Kuronia - trzeba zacząć od idei, żeby zmienić otaczającą
nas rzeczywistość. Ale nasza grupa działa dopiero od paru tygodni, a
restart już ponad rok. Uzyskali pieniądze od Pisf-u na wyjazd do Gdyni,
którzy sami pisarze tu na tych stronach sami krytykowali. Potem był
bardziej udany wyjazd do Zgierza, też za pieniądze Pisf-u. Nasze działania,
choć wpisują się w bardziej ogólny nurt zmian w mechanizmach kultury,
są jednak bardzo konkretne: zebraliśmy grupę, opublikowaliśmy list
podpisany przez większość naszego środowiska, teraz chcemy nakłonić
nowych decydentów w TVP, aby ta spełniała swoją misje, i do tego
proponujemy rozwiązania częściowo zapożyczone z naszej historii
(zespoły, do których też się odwołuje restart) ale przede wszystkim z bardzo konkretnych modeli zachodnich - w Anglii, we Francji, w Niemczech, publiczne telewizje
dają pieniądze na dokumenty, mają dobre pasma, uzyskują
oglądalność, współistnieją z komercyjnymi programami. Chcemy, aby u
nas było podobnie.
liz   |28.12.2010 13:00:36
list to nie jest konkretne działanie, może było w PRL-u, ale nie teraz, co to
znaczy "chcemy nakłonić"? "proponujemy", "chcemy" -
"zakładanie komitetów" to budowanie alternatywnej struktury, a nie tylko
domaganie się
liz   |28.12.2010 13:20:30
i jeszcze: co z perspektywą odbiorców, dlaczego obie grupy tak mało o tym mówią
"chcemy mieć, o czym pisać", ale dlaczego tak trudno jest zobaczyć
polskie dokumenty? dlaczego nie ma ich w internecie? czemu trzeba jeździć na
festiwale do warszawy albo do krakowa, żeby obejrzeć film o tym, co mnie dotyka
tu i teraz? czemu nawet stare dokumenty są niedostępne? czy młodzi filmowcy
myślą też o tym?
marcin latałło   |30.12.2010 16:08:58
Nasze działania są bardzo konkretne, na facebooku o nich informujemy, po
konsultacjach środowiskowych i spotkaniu w NWŚ zredagowaliśmy listę postulatów,
które będziemy przedstawiać przyszłym decydentom Tvp. A co do dystrybucji w
internecie, to akurat polska telewizja udostępnia swoje dokumenty za darmo…
Matt Key   |05.01.2011 11:11:21
Czy to ironia? Czy topnienie lodów w polskim kinie i otwieranie nowych lepszych
ścieżek powoduje zarazem zamrożenie samo w sobie? Dlaczego restart, do którego
jako filmowiec jestem sceptyczny, zaczyna czepiać się i porównywać z DOK`iem?
Czy my czasem nie walczymy o te same, przynajmniej podobne idee? Przecież chodzi
o "lepiej" dla polskich filmów. I czemu DOK w odwecie wytyka na czyich
finansach Restart sobie uwiło gniazdko? I jakie ma znaczenie kto jest dłużej?
Ludzie ku! Z wami jak z małymi dziećmi. Nieważna jest droga, tylko cel! Jak
narazie jedyny efekt pracy pracy obu grup to nawiązanie dyskusji o polskich
dokumentach z TVP. Jednoczcie się! Nie wytykajcie sobie nawzajem. Proszę!
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 28.12.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.95498 Seconds