NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Strzępka i Demirski odpowiadają Słobodziankowi Drukuj
Monika Strzępka i Paweł Demirski   
30.11.2010

Szanowny Panie/Drogi Kolego*

Zapewne dotarła już do Pana informacja, że zgarnęliśmy wszystko, co było do zgarnięcia na festiwalu w Gdyni. Dziękujemy. Nie jest Pan sobie w stanie wyobrazić radości, jaką sprawił nam Pan, odpowiadając na nasz list. I podkreślamy z całą powagą, że nie ma w tym zdaniu cienia ironii.

Wszyscy mówili nam: już nie odpisujcie, już dajcie spokój, już to nie ma sensu, już i tak przesadzacie. Postanowiliśmy jednak nie posłuchać głosu rozsądku i odpisać. Uwiodła nas radość pisania listów otwartych, odnoszenia się, wypowiadania rzeczy niewypowiadanych, których wypowiadanie robi debatę ciekawszą i po prostu lepszą. Oczywiście wszystko można sprowadzić do lansiku, ale czy w naszym nudnym jak flaki środowisku nie przydałby się ton wychodzący poza aluzyjki, złośliwostki i podejrzenia o kłamstewka? Może warto więc zrezygnować z obłych dyskursików, narracyjek i teoretycznych usprawiedliwonek na rzecz publicznego wypowiadania tego, co zazwyczaj nie opuszcza kuluarowych zakamarków?

Dlatego składamy Panu propozycję: piszmy więcej listów, stwórzmy ich cały tom, dajmy swoją korespondencją zapis teatralnego czasu w Polsce. Czy teatr nie zasługuje na ciekawsze ujęcia od tego przewidywalnego i nudziarskiego tonu, który serwują nam krytycy?

Co do naszego domniemanego kłamstewka albo hipokryzyjki o Wigrach, to oczywiście, że pamiętamy telefony do Strzępki w tej sprawie. Jest z tym zresztą związana dość zabawna historia - Strzępka myślała, że zaproszenie nad Wigry jest zaproszeniem do poprowadzenia tam warsztatów i zastanawiała się, dlaczego nie było mowy o pieniądzach (Strzępka tak nie z chciwości, Strzępka tak z gospodarności).

Natomiast rzeczywiście jest tak, że pomimo średniej wędkarskiej atrakcyjności miesięcy letnich Demirski zaszywa się w nad jeziorem i siedzi na łódce, odmawiając wszystkiego wszystkim. Przy okazji aluzyjka o jakimś specjalnym traktowaniu Demirskiego wędkarza przez władze była o tyle nietrafiona, że - jak powszechnie wędkarzom wiadomo - do wędkowania nad Wigrami wystarczy karta wędkarska oraz uiszczenie odpowiedniej opłaty.

A propos projektowanego przez Pana dylematu, czy odebrać ewentualny Paszport, czy go nie odbierać: odpowiedź jest tak samo prosta jak fakt, że pracujemy w teatrach instytucjonalnych i nie robimy teatru w podziemiu. Jeden z członków jury Festiwalu R@port (nie Nowak, żeby było jasne - dla ułatwienia podamy inicjały: J.S.) był bardzo zawiedziony, że w liście do Pana nie dokonaliśmy politycznej analizy jury, którą groziliśmy. Dokonamy jej więc poniżej: jury okazało się obiektywne, otwarte i dokonało słusznego wyboru. Który - co tu dużo mówić - był przez Pana decyzję ułatwiony.

Aha, no i szykujemy oczywiście propozycję projektu dla Teatru Na Woli. Mamy nadzieję, że uda nam się ją Panu przedstawić i podyskutować o niej w formie otwartej korespondencji.

*Strzępka jest urażona, że nie uznał jej Pan za koleżankę i jest to przejaw szowinizmu, ale Demirski twierdzi, że chodzi o tzw. Kolegę Po Fachu.

  

Komentarze
Dodaj nowy
Notak   |01.12.2010 01:37:15
Czy ktoś w ogóle rozumie o co chodzi w tej całej wymianie zdań, czy na
przyszłość warto odpuścić sobie teksty tych autorów?
cebula   |01.12.2010 20:42:45
no ba, to najważniejsze problemy polskiej lewicy i tak zwanego zwykłego
obywatela, czyli który kolega któremu koledze dał nagrodę i co z tego wynika dla
innych kolegów.
wuz   |03.12.2010 00:34:52
Litości!
W Gdyni - w kuluarach - padło z ust Mr.Demirskiego zdanie "Jesteśmy
zadowoleni z odpowiedzi Słobodzianka i nie czujemy potrzeby odpowiedzi".
Niestety czyny nie potwierdziły słów. Teraz, to się robi rzeczywiste
przenoszenie rozmów, już nie kuluarowych, a kawiarnianych, na forum publiczne.
Czy teatr nie zasługuje na ciekawsze ujęcia od tego przewidywalnego i
nudziarskiego tonu, który serwują nam miłośnicy aluzyjek i inside joke’ów? Nie
macie o czym pisać? Czy też wystarczy, że powyższy tekst rozumie tych 10 osób,
które znają inicjały członka jury, i były nad Wigrami, i cośtam jeszcze. O co
chodzi?? Czego chcecie od świata? Usprawiedliwiania obecności w Domu Pracy
Twórczej (czy jak to się tam nazywa)? Że to niby ironiczne ma być? Ale czemu
służy taka, haha, ironia? Po paru fajnych felietonach, ego nie wytrzymało tylu
bąbelków w głowie?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 30.11.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.84502 Seconds