NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Romanowska: Kiedy skaza staje się zaletą Drukuj
Ada Romanowska*   
23.11.2010
fot. www.demoludy.art.pl/Ludzkie rozmowy zaskakują. Zwłaszcza te w kolejce w spożywczaku, które toczą się między dziećmi a dorosłymi.  – Mamo, co to znaczy Demoludy? To ludzie, którzy demolują? – Tak, synku, demolują… Z takim przeświadczeniem można uczestniczyć w corocznym Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym Demoludy w Olsztynie. Bo z mamą chłopca można się zgodzić – z jednym tylko wyjątkiem. To teatry demolują świadomość przeciętnego widza, który niewiele wie na temat teatru krajów dawnego bloku wschodniego. A dzięki festiwalowi może zerwać kurtynę i poznawać. Tam, po przysłowiowej drugiej stronie, nie czają się przecież „wypaczone demokracje”, ale ludzie budujący nowe wartości wolne od dyktatury komunizmu. I to właśnie głosi idea festiwalu: „Na zgliszczach dawnego porządku i wobec unifikacyjnego wpływu zachodniej cywilizacji rozpoznajemy się jako wspólnoty ludzi, a nie hermetyczne zbiory społeczeństw. Ponad politycznymi grami państw i rządów, uczymy się języka człowieczeństwa, który – za sprawą sztuki – wyrasta ponad stereotypy i historyczne uprzedzenia”.


Jeszcze w jednej kwestii z mamą chłopca można się zgodzić. Ma poczucie humoru… bo tak chyba jej rozumowanie trzeba tłumaczyć. Organizatorzy festiwalu do nazwy też podchodzą z przymrużeniem oka: „Z niegdysiejszej skazy, czynimy dzisiaj zaletę. Słowo «Demoludy» wypowiadane na początku XXI wieku, w globalnej wiosce, wśród gąszczu infostrad i cybernetycznych rewolucji, jest świadomą artykulacją sprzeciwu wobec tendencji kultury masowej, która wyzbywa człowieka pamięci i refleksji”.

 

Demoludy nie pojawiły się w Olsztynie przez przypadek. Na początku był chaos, czyli Międzynarodowy Letni Festiwal Teatralny Na Pomostach. Impreza prezentowała to, co przyjemne i przyciągające uwagę przeciętnego widza. Ale takich festiwali w Polsce jest na pęczki – pełnych kuglarzy, kolorowych świateł, połykaczy ognia i szczudeł. Ale przegląd Na Pomostach miał jedną zaletę - łączył kultury, narody i konwencje teatralne. I Demoludy właśnie z tego „łączenia się” wystrzeliły. Obrały jednak wyraźną linię – żeby nie prezentować wszystkiego, czyli niczego. Kierunek Wschód okazał się strzałem w dziesiątkę. Po pierwsze w Polsce nie ma takiego festiwalu, a po drugie nie samym Zachodem człowiek żyje. Już pierwsza edycja Demoludów w 2007 roku potwierdziła, że festiwal wypełnia istotną lukę. Świadczyła o tym chociażby reakcja Centrum Meyerholda w Moskwie. Ta prestiżowa instytucja teatralna zgodziła się objąć festiwal honorowym patronatem. Podobnie było z jej polskim odpowiednikiem - Instytutem Teatralnym w Warszawie.

 

Olsztyn jest miastem wyjątkowym dla tego festiwalu jeszcze z innego powodu. To tu jak w jednym kotle mieszały się kultury: polska z niemiecką, rosyjską i żydowską. To tu żyje wiele osób związanych z Kresami i Ukrainą. To tu żyją Słowianie, którzy prezentują szeroki wachlarz kulturowy. Tu żyją ludzie, którym Demoludy – różnie rozumiane – są bliskie jak nigdzie indziej.

 

Organizatorzy co roku starają się ściągać do Olsztyna najciekawsze spektakle i teatry. W Olsztynie gościli więc m.in.: Teatr Wolny z Białorusi (jedyna niezależna grupa teatralna na Białorusi, która ma odwagę kontestować sytuację polityczną, społeczną i kulturalną w swoim kraju), Kamerni Teatar z Sarajewa (w sztuce zagrał m.in. minister kultury Bośni i Hercegowiny, a dawniej aktor. Uznał, że festiwal Demoludy jest na tyle wyjątkowy, że nie może zastąpić go inny twórca), Biljana Srbljanović (serbska dramatopisarka nagrodzona Europejską Nagrodą Teatralną - Premio Europa per il Teatro), praskie Dejvickie Divadlo z udziałem Ivana Trojana i Davida Novotnego (aktorzy znani z filmów Petra Zelenki). Na Demoludach nie brakowało też polskich akcentów.

 

Festiwal przybliżał już teatr rosyjski i białoruski. Ubiegłoroczna edycja poświęcona była krajom byłej Jugosławii – teatrom bośniackiemu, chorwackiemu i bośniackiemu. Tegoroczna, czwarta edycja, skupiła się na teatrze i dramaturgii Czech i Słowacji. Co przyniosą kolejne? Na pewno raz jeszcze zdemolują świadomość każdego widza… 

 

Odwiedź stronęfestiwalu: www.demoludy.art.pl

_________________

*Ada Romanowska  – dziennikarka, mieszka i pracuje w Olsztynie. 

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 23.11.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.00699 Seconds