NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Mrozek: Do kogo dzwoni komisarz? Drukuj
Witold Mrozek   
03.06.2011

W polskimi kinie IPN dotąd nie istniał. To znaczy istniał oczywiście pod „tamtej” stronie kinematograficznego aparatu – lobbował i wspierał, promował i prezentował, opiniował i wprzęgał filmy w machinę polityki historycznej. Nigdy jednak dotąd Instytut Pamięci Narodowej nie pojawił się na ekranie. A tu proszę – nagle jest; i to w filmie Jacka Bromskiego, szefa Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Scenariusz Uwikłania Bromski z Juliuszem Machulskim napisali na podstawie powieści Zygmunta Miłoszewskiego. Skutek tej decyzji pokazuje, że apele think tanku Restart Polskiego Kina, by filmowcy brali na warsztat polską literaturę najnowszą, są jak najbardziej uzasadnione. Mamy tu bowiem trzymającą w napięciu narrację i świetnie przeprowadzoną kryminalną intrygę ze Służbą Bezpieczeństwa w tle.

uwikanie_poster.jpgRzecz dzieje się współcześnie w Krakowie – sfilmowanym przez operatora Marcina Koszałkę. W hotelu na zamku w Przegorzałach podczas osobliwej grupowej psychoterapii śmierć ponosi skłócony ze swoją rodziną Henryk Telak (w tej roli Krzysztof Globisz). Śledztwo w sprawie prowadzi młoda prokurator Agata Szacka (Maja Ostaszewska). Pochodzi z tzw. dobrego krakowskiego domu, jej ojciec jest uznanym profesorem prawa. Wciśnięte nowicjuszce ze stażem w wydziale gospodarczym w Tarnowie dochodzenie komplikuje się. Zbrodnia sięga głęboko w przeszłość – u jej źródeł leżą esbeckie porachunki sprzed trzech dekad. Szacka odwiedza IPN, a w miarę, jak zbliża się do prawdy, zaczynają się nią interesować autorzy złożonych w tej państwowej instytucji dokumentów…

Jednym z filmowych mitów założycielskich III RP, który istotnie wpłynął na myślenie Polaków o transformacji, są Psy Pasikowskiego. Po dwóch dekadach na nasze ekrany wraca obraz cynicznych esbeków. Zmienili się. Nie tylko postarzali, ale i nabrali manier, rzec można – zwiększyli swój kapitał kulturowy. Już nie siedzą w dusznej i ciemnej spelunie, marną wódką zapijając „kotlet z psa zmielonego razem z budą, trzeciej kategorii”. Mają piękne empirowe meble, bogate spółki i koneksje w rozmaitych instytucjach państwowych, również w prokuraturze i policji. Narzekają na upadek obyczajów i brak kultury młodzieży i śmieją się z sytuacji, w której cała uwaga skupia się na tych, którzy z nimi współpracowali – a nie na nich samych. Bo – jak mówią – tak jest wygodniej dla wszystkich.

Zlepiona z kryminalnych i komediowych konwencji postać Andrzeja Seweryna – esbeckiego „ojca chrzestnego” – nie pozwala nam jednak zapomnieć o tym, że w Uwikłaniu nie tyle rozliczamy się z przeszłością, ile gramy wyobrażeniami na jej temat. Mamy tu i zastraszonych historyków z IPN, którzy ukrywają się po jakichś norach niczym ścigani przez CIA łowcy kosmitów z Archiwum X, i lęk przed tym, że również „mój” – bohaterki – ojciec uwikłany jest w mroczną przeszłość. Trzeba przyznać, że gra ta wychodzi Bromskiemu całkiem zręcznie – na przykład wtedy, gdy liberalno-ironiczny obraz PRL z filmów Barei konfrontowany jest z prawicową narracją o państwie powszechnego terroru. Do tej pory rozmowy bohaterów polskich kryminałów nie były tak inteligentne. Z drugiej zaś strony trudno oprzeć się wrażeniu, że nośność tego wątku bierze się z potrzeby mówienia w kinie o Polsce Ludowej odmiennie zarówno od filmu Popiełuszko. Wolność jest w nas, jak i komedii Machulskiego Ile waży koń trojański?.

Dużo mniej udany jest wątek romansowy, zawiązujący się, rzecz jasna, między prowadzącymi śledztwo. Jak to często bywa w polskim kinie po 1989 roku (z nielicznymi wyjątkami w rodzaju Łukasza Barczyka): trudno powiedzieć, z jakiego powodu właściwie ktoś nagle z kimś idzie do łóżka – poza wymogami gatunku. Relacja pani prokurator z panem komisarzem jest sztuczna i nieprzekonująca. Dialogi między nimi również nieco szeleszczą i ustępują konwersacjom czarnych charakterów, skrzącym się od czasu do czasu ironicznymi puentami.

Znacznie ważniejsze od erotycznego napięcia – lub jego braku – pomiędzy przedstawicielami organów ścigania jest to, jak zmienia się pogląd głównej bohaterki na otaczającą ją rzeczywistość. Ta przedstawicielka nowego polskiego mieszczaństwa, klasy wyższo-średniej jest głęboko przekonana, że prowadzi „normalne życie” w „normalnym kraju”. Nagle okazuje się jednak, że nie – że głęboko pod tym, co przywykła uważać za bezpieczną i stabilną codzienność, kryje się potężne pęknięcie, jakiś nienazywany i złowrogi akt założycielski. Że w życiu społecznym istnieją też inni aktorzy niż instytucje demokracji parlamentarnej i redakcje opiniotwórczych dzienników. Kim są jednak ci potężni szermierze, pomiędzy ostrza których wchodzi wierząca dotąd w sprawnie funkcjonujące państwo prawa Szacka? Do kogo dzwoni komisarz, gdy już – w ramach happy endu – uratuje swoją partnerkę? Komu krótkim: „zrobione” zdaje sprawę ze swoich działań, zanim ucieknie w nieznanym  kierunku? Kto stoi wyżej niż zblazowani panowie w białych garniturach i ciemnych okularach, którzy prześladowali Szacką? Tego się nie dowiemy, chociaż na jaw wychodzi umowność uświęconego „normą” porządku. Prokurator Szacka rozwiązuje zagadkę śmierci Telaka, ale Uwikłanie – zamiast zgodnie z konwencją gatunku odsłonić na koniec prawdę – zostawia nas z kolejną, jeszcze większą niewiadomą. Kryminał przechodzi w polityczny thriller.


***
Czytaj też rozmowę z autorem Uwikłania - Zygmunt Miłoszewski: Umieranie za ojczyznę to nie jest zajebista przygoda

  

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 03.06.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.02874 Seconds