NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Mrozek: Czy można znieść pańszczyznę? Drukuj
Witold Mrozek   
14.12.2011

W nowym spektaklu Strzępki i Demirskiego Jakub Szela powraca, by wprowadzić święto zniesienia pańszczyzny, Mówi: „wy macie swoje tam kieliszki na czwartego czerwca toasty / a ja mam swoje / i się nam te święta na kalendarze nie nakładają”. Święto - to zinstytucjonalizowana pamięć, stale powracający w kalendarzu wyznacznik tożsamości. Święto jest polityczne - jak pomnik, jak podręcznik, jak batalion żołnierzy na rozkaz oglądających Katyń Wajdy. Odrzucenie dotychczasowych świąt i wprowadzenie nowego, „ludowego” - podsumowuje powracające w spektaklach Strzępki i Demirskiego refleksje nad polityką historyczną. Teatralny duet w Niech żyje wojna! przyglądał się prawicowym i peerelowskim sposobom mówienia o drugiej wojnie światowej; w Był sobie Andrzej, Andrzej, Andrzej i Andrzej - dominującej opowieści o Solidarności. W obu przypadkach Strzępka i Demirski wskazywali na elitaryzm powszechnie przyjętej historycznej narracji. Krytykowali zarówno westchnienia konserwatystów za przedwojennym dworkiem - jak i triumfalizm oraz społeczną ślepotę dawnych uczestników zdradzonej solidarnościowej rewolucji.

szela_120.jpgCzy inna, lewicowa polityka historyczna jest możliwa? Bez romantycznej tęsknoty za - postszlacheckim przecież - etosem inteligenckiej konspiry; ale też bez naiwnej nostalgii za dobrym królem Gierkiem? W jednej ze scen Jakub Szela przybywa na wigilię jako ojciec-pijak, którego się wstydzimy. Pyta Szela nas, swoje dzieci: „Kto wam te szlacheckie pańskie durniu jeden z drugim korzenie wymyślił? Kto wam że w weselu to jesteście z panem młodym autobusem na wesele przyjechałeś i z jego gośćmi pijesz? Kto was wyjął wstydem z własnej opowieści buntów chłopskich na powstańcze koszule pozamieniał państwo kurwa wszyscy szlachta?”. Nowy spektakl teatralnego tandemu nie jest jednak tylko o tym, że wszyscyśmy z wiejskiego gumna. I nie tylko na tym lewicowe myślenie o historii powinno polegać, by na cokołach zastąpić Piłsudskiego i Dmowskiego - Jakubem Szelą, a księdza Skorupkę - księdzem Ściegiennym. 

Włączenie w polską pamięć rabacji - to zarazem uruchomienie myślenia o historii nie tylko jako o czynach wybitnych jednostek i zmianach granic państw, ale też - o przemianach społeczeństwa i jego struktury klasowej. Historia społeczna Polaków to wstydliwy sekret - momenty masowego awansu społecznego są pilnie strzeżoną tajemnicą. Rabacja galicyjska nie jest zbyt elegancka, nieeleganckie jest zniesienie pańszczyzny przez rosyjskiego cara, nie był elegancki również - niosący awans milionom - przełom lat czterdziestych i pięćdziesiątych, którego echo pojawia się w przedstawieniu Strzępki i Demirskiego przez chwilę, we śnie jednej z postaci. Znamienne, że ta operacja na polskiej pamięci odbywa się w Teatrze Łaźnia Nowa i w Teatrze Dramatycznym m. st. Warszawy. Nowa Huta i Pałac Kultury i Nauki - to dwa miejsca naznaczone przemocą, a zarazem będące świadectwem nie tylko tej przemocy, ale i pomnikiem dziedzictwa, które trzeba przemyśleć, a nie wyprzeć czy egzorcyzmować.

W sztuce o Szeli rabacja - to rewolucja. Co z tego, że w tle stoi zaborca, skoro znika pańszczyźniana zależność. Poza odwróceniem tradycyjnego porządku - stawiającego to, co narodowe, nad tym, co klasowe - Strzępka i Demirski swoim spektaklem wykonują jeszcze jeden odważny gest. Wiąże się on z przyjęciem do wiadomości, że żebym ja mógł konkurować na wolnym rynku towarów i usług z nominalnie równymi szansami, żebym choć w teorii miał prawo do edukacji i opieki zdrowotnej i żebym mógł wypracowywać w pocie czoła polskie PKB - ktoś kiedyś kogoś zarąbał siekierą, zastrzelił albo ściął na gilotynie. Albo też - pozbawił świętego prawa własności do pałacu, kamienicy, pola, mojej praprababki. 

Dlaczego akceptujemy i gloryfikujemy zabijanie kulą w imię narodu, a nie zabijanie siekierą w imię klasy? Dlaczego śmierć od kuli czy szabli jest piękna, a śmierć od cepa czy siekiery - ohydna? O „W imię Jakuba S.” jeszcze wiele powie się i napisze - ale już teraz warto zauważyć, że Strzępka i Demirski odbierają monopol na refleksję o politycznej przemocy Jarosławowi Markowi Rymkiewiczowi; wyrywając ją nie tylko z objęć prawicy, ale i z podejrzanych kolein resentymentu i estetycznej fascynacji. Zarazem dalecy są od obłudnego moralizatorstwa, które strachem przed przemocą dawno minioną usprawiedliwia przemoc dzisiejszą; które każdy śmielszy projekt politycznej zmiany pacyfikuje wspomnieniem Gułagu.

Nie chodzi o to, by tęsknie wzdychać do wbijania ludziom wideł w plecy i miażdżenia im głów cepami, by fascynować się tym, jak autor „Kinderszenen” - wieszaniem. Trudniej niż odrąbać dziedzicowi rękę czy przepiłować mu brzuch - jest zmienić ramy myślenia. Pańszczyzna i szubienica - to dwa filary pańszczyźnianej ekonomii; równie kiedyś niepodważalne i naturalne, jak dziś przekonanie, że niskie podatki stymulują rozwój gospodarki. Mówi o tych filarach w tekście Demirskiego… Howard Wagner, biznesmen ze „Śmierci komiwojażera” Arthura Millera. Aktorzy grają po kilka postaci: to są galicyjskimi chłopami z XIX, to znów współczesnymi Polakami aspirującymi - jak prawie całe społeczeństwo - do klasy średniej, to z kolei - amerykańskimi protoplastami naszej middle-class ze sztuki Millera. Do wszystkich przybywa Szela - nie tylko jako wyparta przeszłość, jak Upiór w „Weselu” Wyspiańskiego, ale też jako znak buntu przeciw „niepodważalności” i „naturalności” niesprawiedliwego porządku społecznego. Chłopi chwytają za siekiery - przeciw pańszczyźnie i szubienicy. Co zrobią ich potomkowie przeciw „niezbędnym” cięciom i zwolnieniom, przeciw „nieuniknionej” niepewności jutra?

  

Tekst ukazał się na portalu e-teatr.pl.

  

Paweł Demirski

W imię Jakuba S.        

  

reżyseria: Monika Strzępka

scenografia, kostiumy: Michał Korchowiec

muzyka: Jan Suświłło

ruch sceniczny: Rafał Urbacki

producent: Tomasz Grzegorek

asystentka reżyserki: Iwona Kaszkowiak

asystentka scenografa: Monika Lenart

asystentka producenta: Patrycja Kycia

inspicjent: Tomasz Karolak

sufler: Magdalena Jaracz

realizacja dźwięku: Krzysztof Sierociński / Piotr Mastalerski

realizacja świateł: Rafał Rudkowski

realizacja multimediów: Dariusz Kraszewski 

  

występują: Klara Bielawka, Krzysztof Dracz, Dobromir Dymecki, Sławomir Grzymkowski, Anna Kłos-Kleszczewska, Małgorzata Maślanka/Alona Szostak (gościnnie), Paweł Tomaszewski

  

Koprodukcja Teatru Dramatycznego m.st. Warszawy im. Gustawa Holoubka i 4. Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Boska Komedia. Krakowska premiera spektaklu W imię Jakuba S. – 8.12 w ramach 4. Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Boska Komedia. 

  

Daty pokazów: 18 grudnia 2011, godz. 19.0019 grudnia 2011, godz. 19.0020 grudnia 2011, godz. 19.00

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
RAFEK   |14.12.2011 19:15:53
nie wiem dlaczego i tu mam za malo miejsca zeby sie nad tym rozwodzic ale
wstepnie powiem ze moze sienkiewicz i jego mit szlachty wpoil w polakach
zamilowanie do szlachty, dworkow itd i zaden nie pamieta ze byl
CHLOPEM-NIEWOLNIKIEM i jedynym wyjsciem na to skur…byla siekiera?
Towarzysz Mauzer   |14.12.2011 21:16:44
"Państwo kurwa wszyscy szlachta" - to wyśmienite podsumowanie
dziwacznego urojenia światopoglądowe, które w bólach poroniły bękarty literatury
małoojczyźnianej w latach 90. i cała jej masturbacja nad radziwiłłowskimi
dworkami.

Pewnie, że to transformacyjna wolta - przed: wszyscy chłopi, po:
wszyscy szlachta, ale sytuacja "przed" jest uzasadniona uogólnieniem
statystyki.

Dobrze więc popracować nad kolektywnymi urojeniami, nad kliszami,
które całkiem poważnie mogą rzutować na rzeczywistość. Ba, czas na zmianę
perspektywy narracji historycznej na tą uzasadnioną przez społeczną statystykę.
Spokojny   |15.12.2011 13:55:02
Pańszczyzna na terenie Polski była wersją rozwojową niewolnictwa
przywiezionego tu razem z chrztem. Pierwsi chłopi pańszczyźniani w Polsce
to byli przypisańcy kościelni. Stąd polska tradycja ludowa jest
nieufna zarówno wobec państwa, jak i wobec kościoła katolickiego. Ten
stosunek do katolicyzmu jest ciekawy, bo z jednej strony
niby poddańczy, trochę magiczny, natomiast z drugiej zupełnie
niezwiązany z oficjalną doktryną i mocno podejrzliwy. W przedstawieniach
kultury popularnej kiedy widzimy człowieka zamieszkującego
teren Polski przed 966 rokiem, to jego obraz jest w niczym
nieodróżnialny od obrazu kmiecia. Ostrzyżony pod garnek, żrący kaszę
łapami, w sukmanie i używa niewielu słów. Po chrzcie robi się z niego
rycerz. Kmieć tymczasem odrabia pańszczyznę i "nic nie
rozumie". Odkodowanie tego tematu musi się wiązać z odkodowaniem
samego chrztu jako zmiany ustroju na feudalno niewolniczy właśnie.

http://spokojny-blog.blogspot.com/
es_zet_pe   |16.12.2011 12:30:13
Gratulacje, świetny tekst. Może czas na założenie Towarzystwa Pamięci
Chłopskiego Ruchu Wolnościowego 1846. Skoro działają jakieś towarzystwa
ziemiańskie, pisze się steki peanów o kulturotwórczej roli dworku szlacheckiego
itd. czas przypomnieć że 95% Polaków nie jest potomkami Kmicica i Oleńki.
Jakub  - Sarmatyzm   |16.12.2011 17:20:22
Marian Pilot, laureat nagrody Nike z tego roku, pisze tak o Polsce XVII wieku:
izak   |16.12.2011 17:47:47
a ja się pytam, po co robić teatr z tematu, który najbardziej nadaje się na
felieton do Wyborczej albo Res Publiki
mieciu   |19.12.2011 12:16:48
izak - a jaki temat nadaje się na "robienie teatru"?
izak   |19.12.2011 19:47:39
taki który nie nadaje się na felieton
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 14.12.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.04495 Seconds