|
Mamy wejściówki na „Pod prąd” |
|
|
agn
|
|
11.04.2011 |
Mamy pięć podwójnych wejściówek na pokaz filmu Pod prąd.
Pokaz odbędzie się 15 kwietnia, w piątek, o godzinie 18.00 w warszawskiej Kinotece.
Chetnych do wzięcia udziału w projekcji prosimy o wysłanie mejla z tytułem „Pod prąd” na adres agnieszka.wisniewska[at]krytykapolityczna.pl. W treści mejla proszę podać imię i nazwisko.
o filmie:
Laureat Nagrody Publiczności jednego z najważniejszych festiwali filmowych – Sundance 2010, zdobywca blisko czterdziestu nagród na festiwalach LGBT na całym świecie doczekał się wreszcie polskiej premiery. Pod prąd przez krytyków porównywany do amerykańskiego Brokeback Mountain. W kinach od 15 kwietnia
Javier Fuentes-Leon, którego Pod prąd jest debiutem reżyserskim, podkreśla że choć historia pokazana w filmie nie jest jego historią, to obrazuje problemy, jakim musiał stawić czoło jako homoseksualista: „Żyjąc wiele lat poza Peru mogłem nieco inaczej spojrzeć na społeczność, w której dorastałem; jak potrafi zniekształcić pojęcie ‘męstwa’, (podobnie jak i w większości krajów latynoamerykańskich), zubożyć i ograniczyć do je męskości i siły. W pewnym sensie Pod prąd narodził się w wyniku własnych poszukiwań odpowiedzi na pytanie czym dla mnie jest bycie prawdziwym mężczyzną i jak to się ma do orientacji seksualnej. Wiele filmów przed Pod prąd dotyczyło dyskryminacji i homofobii, jednak większość z nich próbowała uporać się z ich zewnętrznymi przejawami – prześladowaniami wobec mniejszości seksualnych ze strony społeczeństwa. Pod prąd porusza oczywiście i te kwestie, jednak wierzę, że w większości takich przypadków największym wrogiem nie jest nietolerancja otoczenia, ale nasze własne, wewnętrzne uprzedzenia. I ten aspekt homoseksualizmu chciałem uczynić ważnym wątkiem filmu. Jeśli pokonamy wewnętrzne lęki i zaakceptujemy siebie, znacznie łatwiej będzie nam stawić czoła konwenansom i przejawom dyskryminacji ze strony społeczeństwa.”
więcej o filmie na www.rainbowcollection.pl
Na podobny temat
|
@Spokojny "Overall proponuje...
Pomysł, żeby na każdą parę przypadało...