“Ważna książk a” to taka kategoria, która lekko paraliżuje.
Rutu Modan pisze/rysuje dobre książki, ale czy “ważne’? Ważna – i wstrząsająca, choć momentami drażni dziennikarską manierą - jest The Great War for Civilisation. The conquest of the Middle East Roberta Fiska. A pogubieni frustraci w groteskowych komiksach Modan – to nie brzmi serio. A jednak Bliski Wschód ma taką rangę, że wszystko od razu jest ważne. Tak jak Polska jest od razu nieważna. Nic już się tu nie rozstrzygnie, nic porywającego się nie wydarzy. To “nic” najlepiej pokazane jest w filmie Radu Munteana Wtorek po świętach. Wiem, że pytanie było o książkę, ale nie trafiłam na taką książkę jak ten film. Mimo że to rumuńskie kino, w punkt opisuje polską klasę średnią 20 lat po transformacji. Z polskich opisów Polski ważne są dla mnie Nie wierz nikomu Czycza, Utwór o matce i ojczyźnie Keff i wszystko Masłowskiej. I jeszcze - chociaż to znowu nie książka - wywiad-rzeka z Cezarym Michalskim. No ale to nie są świeże lektury, zwłaszcza Czycz. Ostatnio jakby nic nie ma albo nic do mnie nie dociera.
Z rzeczy pisanych tam, gdzie jeszcze coś się może rozstrzygnąć ważne jest Co robić Cohn-Bendita - dowód na to, że można być odpowiedzialnym enfant terrible. Cohn-Bendit porządkuje moje zielone intuicje.
Ważniejsza jednak okazała się lektura, która podważa zielony kanon swiatopoglądowy. Wszystko, co pisze Rem Koolhaas uderza w mój eko-kręgosłup. Koolhaas to przede wszystkim architekt-gigant, ale też wydawca, który publikuje podobno jedną książkę dziennie. “Megalomania is a standard part of our repertoire” - takie credo wygłosił jeden z jego współpracowników. Megalomania nie jest eko, ale jest tak bardzo sexy. To tylko początek listy porywających pojęć, ciąg dalszy za chwilę nastąpi. Trudno oddzielić teksty Koolhaasa od jego projektów: budynków, dzielnic, całych miast, a nawet paneuropejskiej sieci energetycznej. Jego książki są genialnymi obiektami designerskimi (ale nie dałam się aż tak uwieść, wszystko czytam we fragmentach rozsianych w internecie), a teksty mają power, rytm i dramaturgię, jakiej nikt nie spodziewałby się po inżynierze. Bo też zanim został architektem, był scenarzystą. Koolhaas pisze o miastach, w których ogniskują się przemiany zglobalizowanego świata. Zna je z pierwszej ręki, projektuje dla nich uniwersytety, centra transportu, butiki Prady, wieżowce Gazpromu, centralę chińskiej telewizji państwowej. Sam żyje w samolotach między Holandią, USA, Nigerią Emiratami, Rosją, Hong Kongiem, Indiami, Kazachstanem… Jego studio niestrudzenie startuje w konkursach, które w większości przegrywa. Niezrażeni projektują wciąż nowe wizje – gigantyczne i bezczelne. I – trzeba przyznać - zawsze z klasą. Koolhaas twierdzi, że w świecie bez wspólnoty to wielkie, imponujące projekty jednoczą, nadają znaczenie.
Teoria zrównoważonego rozwoju miast głosi: minimalizować ruch, zachowywać ludzką skalę budynków, chronić zabytki i historyczne układy urbanistyczne, zamykać centra dla samochodów, wspierać lokalny handel, organizować targi żywności produkowanej w najbliższej okolicy.
Według Koolhaasa efekt jest taki, że życie przenosi się gdzie indziej, a w centrach miast mamy muzelane skanseny dla turystów. Siłowa przemiana metropolii w retro-miasteczka to odwracanie się od realiów wspólczesności. Dla Koolhaasa „jakość życia” (podstawowe pojęcie zielonej ideologii) to nie spokój, lecz ekscytacja. Jak jazda szybkim samochodem. Życie, energia, rollercaster, sprzeczności, wolność, zmiana, wyzwanie, spektakl, nowość, płynność, chaos, natłok, przekroczenie, ekstaza, inspiracja, migracje, szybkość, zderzenie – to są słowa-klucze opisujące fascynujące miasta. A tylko w fascynujących miastach żyje się dobrze. Lagos wygrywa z Norymbergą.
Czytając Koolhaasa widać jak na dłoni, dlaczego ludzkość nie idzie drogą zrównoważonego rozwoju. Wprawdzie to jedyne rozsądne wyjście, ale to rollercaster jest sexy.
S,M,L,XL Rem Koolhaas, Bruce Lau
Lagos : How It Works Rem Koolhaas and the Harvard Project on the City
Delirious New York: A Retroactive Manifesto for Manhattan Rem Koolhaas
Mutations Rem Koolhaas and the Harvard Project on the City, Sanford Kwinter and Daniela Fabricius, Stefano Boeri, Hans Ulrich Obrist, Nadia Tazi, Jean Attali, Moulier Boutang, Saskia Sassen, Bart Lootsma
W naszym cyklu pytamy pisarzy, artystów, naukowców, postacie życia publicznego o ważne lektury, jakie przydarzyły im się, w ostatnim czasie.
Na podobny temat
|
@Spokojny "Overall proponuje...
Pomysł, żeby na każdą parę przypadało...