NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Erbel: Warszawa jest kobietą - więc ja jestem Warszawą Drukuj
Joanna Erbel   
24.03.2011

warszawa_kobiet_okadka.jpgTydzień temu wyszła długo wyczekiwana przez mnie i pewnie również inne miejskie aktywistki ksiażka Sylwii Chutnik Warszawa kobiet. Ten dwujęzyczny przewodnik po stolicy jest feministyczną odpowiedzią na wciąż ponawiane próby przemapowania miasta i spojrzenia na nie z perspektywy innej niż klasyczne przewodniki. Do tej pory można było przejść Warszawę szlakiem LGBTQ (HomoWarszawa. Przewodnik kulturalno-historyczny*), odwiedzić miejsca polecane przez miejskich aktywistów i aktywistki (Zrób to w Warszawie**), śladami architektury PRL-u czy skupić się na architekturze danej dzielnicy***. Wciąż jednak brakowało spacerownika feministycznego.


Kraków doczekał się już dwóch takich publikacji (Krakowski szlak kobiet. Przewodniczka po Krakowie emancypantek, t. I i II****), tymczasem Warszawa wciąż czekała na swoją przewodniczkę. Nie znaczy to, że feministyczna perspektywa była w stolicy nieobecna - wręcz przeciwnie, działań tego typu było wiele: spacery z Sylwią Chutnik, kolejne edycje festiwalu „Warszawa jest kobietą” (organizowanego przez Kasię Kazimierowską i Kingę Sochacką), Muzeum Historii Kobiet i „Powstanie w bluzce w kwiatki”, a także dwie bardzo warszawskie książki Chutnik: Kieszonkowy atlas kobiet i Dzidzia. Feministyczne narracje były systematycznie przywoływane, ale do czasu pojawienia się „Warszawy kobiet” pozostawały rozproszone, poszatkowane, cząstkowe i często niedostępne niewtajemniczonym w feministyczne kręgi odbiorczyniom i odbiorcom. Zaostrzały apetyt, pokazywały fragmenty, ale nie aspirowały do stworzenia bardziej całościowej narracji.

Warszawa kobiet podejmuje wiele z tych wątków, ale jednocześnie nie daje jednej spójnej narracji. Nie rości sobie prawa do zastąpienia historii mężczyzn historią kobiet. Raczej dokłada kolejne warstwy i podsuwa nowe interpretacje. Odmowa przyjęcia jednej spójnej tożsamości sprawia, że jest w formie bardzo warszawska - tak jak Warszawa popękana, wielowątkowa, otwarta na własne poszukiwania i wybieranie ulubionych obszarów. Jest niejednorodna, zarówno na poziomie tekstu, gdzie dane faktograficzne przeplatają się z miejskami legendami i feministycznymi analizami przestrzeni, jak i w warstwie graficznej, stworzonej przez Annę Niemierko (grafika i projekt), Annę Grzelewską (zdjęcia) oraz Agatę Nowicką (portrety). Nie jest opowieścią o jednej grupie społecznej, ale opowiada historię różnych warszawianek. Skupia na rozwoju myśli i działaniach sławnych inteligentek i nobliwych pań, ale jednocznocześnie nie stroni od opowieści o bazarówach czy dresiarach - niewidocznych siostrach warszawskich blokersów. Chutnik pokazuje, że to nie tylko wielkie czyny i manifesty, ale również codzienne działania tworzą tkankę miasta.


Zwykle „historia życia codziennego w kontekście konfliktów zbrojnych znajdowała się na z góry straconej pozycji” (s. 10) - aby taka kobieca historia mogła zaistnieć, konieczna jest zmiana hierarchii ważności poszczególnych wątków, postaci, zdarzeń. „Bo zawsze tam, gdzie do wyboru mieliśmy przewrót polityczny albo wynalezienie leku na śmiertelną chorobę, wybieraliśmy to pierwsze, myśląc, że w istocie tylko w ten sposób możemy ukorzenić się w danym miejscu i tylko tak możemy pamiętać naszych przodków” (s. 9-10).

Chutnik opowiada, jak ważną rolę w walce XIX-wiecznych feministek o prawa wyborcze odegrały sukienki - i parasolki, którymi delegacja kobiet stukała Piłsudskiemu w okna podczas całonocnym pikiet na mrozie (s. 86). Wskazuje na ciągłość tego „stukotu” - butelki-grzechotki wykorzystyway pielęgniarki walczące o swoje prawa w 2007 roku w rozłożonym przez Kancelarią Premiera Białym Miasteczku. Przytacza historie z codzienności Powstania Warszawskiego i wspomnienia o poczuciu niestosowności walki w bluzce kwiatki. Zadaje kłopotliwe pytania o okres (dowiadujemy się, że kobiety w Powstaniu okresu właściwie nie miały), o trudną pracę sanitariuszki dającej ostatnią dawkę morfiny umierającym ludziom z parującymi wnętrznościami, aby uśmierzyć ich ostatni ból. Przypomina ostatnie godziny Marii Skłodowskiej-Curie, jej wypalone ręce i zniszczony organizm napromieniowany radem, który zabija naukowczynię, ale jednocześnie pozbawia ją społecznie kontrolowanego, wytresowanego ciała. „Może tylko taka emancypacja jest możliwa: pozbycie się ciała, wkroczenie na inną płaszczyznę istnienia: bez-skórną, bez-powłoki” (s. 43) - pyta Chutnik.

Przewodnik Chutnik jest interdyscyplinarnym studium pozwalającym usystematyzować wiedzę na temat historii warszawianek, ale nie zamyka się na teraźniejszość. Warszawę kobiet czyta się jak kryminał, sprawdzając adresy i miejsca spotkań sławnych kobiet, żeby po chwili się zorientować, że śledzi się trasy nie cudze, ale własne - początkowo spokojnie, potem coraz bardziej łapczywie, szukając swojego miejsca zamieszkania, szkoły czy pracy. Które z ważnych dla nas miejsc były takimi również dla innych kobiet?

Książka wciąga i uwodzi, prowadząc ulicami Warszawy - przez podwórka, od jednej kamienicy do drugiej, z Mokotowa na Pragę, do Śródmieścia i z powrotem. Spacer ulicami z palcem na mapie lub w wyobraźni. Co jakiś czas jest przerwa na zdjęcie, które odsyła do grafiki - i z powrotem na ulicę. Warszawy kobiet nie należy otwierać przed wyjściem z domu ani tuż przed snem, bowiem grozi to zarwaniem nocy albo spóźnieniem. Kontakt z przewodnikiem Chutnik daje dużo więcej niż trudno dostępną wiedzę historyczną i zestaw alternatywnych tras. Pozwala również spojrzeć inaczej na własne działania, codzienne praktyki. I prowokuje do pytania: skoro, jak twierdzi Chutnik, „Warszawa jest kobietą”, to czy każda z nas jest po części Warszawą?

Sylwia Chutnik, Warszawa kobiet, zdjęcia Anna Grzelewska, ilustracje Agata Nowicka, opracowanie graficzne Anna Niemierko, POLITYKA, Warszawa 2011, s. 432.
*Krzysztof Tomasik, Krzysztof Zabłocki, Marcin Pietras, Marcin Teodorczyk, Michał Minałto, Wojciech Szot, Yga Kostrzewa, HomoWarszawa. Przewodnik kulturalno-historyczny, Abiekt.pl, Stowarzyszenie Otwarte Forum, Lambda Warszawa, Warszawa 2010.
** Agnieszka Kowalska i Łukasz Kamiński,
Zrób to w Warszawie (edycja 2009 i 2010), Wydawnictwo Agora.
***
Jerzy S. Majewski, Tomasz Urzykowski, seria Spacerowników Gazety Wyborczej, Wydawnictwo Agora.
**** Ewa Furgał (red.)
, Krakowski szlak kobiet. Przewodniczka po Krakowie emancypantek, t. I i II, Fundacja Przestrzeń Kobiet, Kraków 2009/2010.

  

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 24.03.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.85698 Seconds