NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Drath: Epoka jest polityczna Drukuj
Justyna Drath   
02.02.2012

fot. Mariusz Kubik1.Pisać o tym, że Szymborska nauczyła mnie czytać poezję, inne teksty i w ogóle rozumieć cokolwiek poza Wiliamem Whartonem, jest mi trochę niezręcznie. Ale to prawda, że odkąd w wieku lat trzynastu chwyciłam za zakurzony tomik z cytatem „Za sprawą buntownika jakiegoś Hiroshige Utagawy (istoty, która zresztą dawno i jak należy minęła) czas potknął się i upadł” na okładce zaczęłam rozumieć literaturę, a nie tylko litery. Wstyd mi nie tylko dlatego, że czytałam kiedyś Whartona, ale też, że zabieram głos, kiedy wszystkim się wydaje, że „Bywa w dobrym tonie/wysoko sobie cenić ten obrazek/ zachwycać się nim i wzruszać od pokoleń”. Naznaczona różnymi kodami poetka została bowiem wyniesiona za życia na polonistyczno-szkolne ołtarze. W roku 1996 uczyłam się w liceum i do dziś pamiętam anegdoty związane głównie z reakcją polonistów na jej uhonorowanie i znudzenie mojej koleżanki skatowanej półrocznym wałkowaniem tekstów noblistki i parodię entuzjastycznego okrzyku innej belferki -„Tak się ucieszyłam,jakbym sama tego Nobla dostała”.

  

2. Tymczasem szkolna maszyna mieli teksty dalej i dziś uczę w liceum - wypadło tylko „się”. Przy Kochanowskim i Trenach – („umrzeć- tego nie robi się kotu”), przy barokowych obrazach („waligórzanki żeńska fauna” okraszona rozmową o kanonach piękna) a przy okazji emocjonalnej zapaści i praktykuje- „patrzcie jak się trzyma nienawiść” albo ewentualnie „Yeti, szekspira mamy, o zmroku zapalamy światło” itd. Na dodatek, szkolny wątek zawiera także słynną anegdotę, sama nie wiem, czy to urban legend (ale maturzystom na wszelki wypadek mówię, że tak), o tym, że Szymborska nie zdała z własnego wiersza tzw. nowej matury – co zawsze otwiera dyskusje na temat „pisania pod klucz” i schematyzacji standardów matrualnych. Przypomina się też komentarz w sprawie grzebania jednego z ministrów w szkolnych lekturach i głos napomnienia, którego udzielała Szymborska, że lektury bez pola do dialogu i namysłu to lektury bez sensu.

  

3. „Krakowska starsza pani” – następny kod, wcale nie przecież do końca pozytywny, wtajemniczonym określenie kojarzy się z krakowskimi pretensjami i krakowskimi tramwajami. Mit utrwalany przez TVN-owski dokument - marzenie o dobrodusznej mądrej dziwaczce piszącej limeryki,ceniącej pure- nonsens i opowiadającej poczciwe anegdotki. Tylko, że krakowska starsza pani „czytająca Jaspersa i pisma kobiece”nie tylko jest zdolna do tego, co irytowało kiedyś pewnego znanego profesora, że potrafi jednym tekstem przerosnąć nawet kurs Cezarego Wodzińskiego pt „Wprowadzenie do ontologii negatywnej”. Ale i też krakowska „poczciwa staruszka” - ukryta w swoim mieszkaniu i lubiąca koty oraz bekon - jak słusznie przypomina Feminoteka, w 2002 roku podpisała „List 100 kobiet” do Parlamentu Europejskiego. Na Facebooku, gdzie trwa wymiana kondolencji, Wolne Konopie linkują nekrolog, przypominając także, że poetka podpisała niedawno list poparcia dla dobrych zmian w polityce narkotykowej. Mnie osobiście przypomina się jej podpis na jednym z pierwszych Marszów Tolerancji, kiedy to nobliwy UJ pod wpływem nacisków chciał zablokować odbywające się imprezy. Kto zna krakowskie staruszki i tramwaje, wie jaki to odważny gest.

  

4. „Jesteśmy dziećmi epoki, epoka jest polityczna”. Dobrze, jak się czasem przestaje być „ikoną dobrego tonu i krakowskiego wychowania”. Smutek wypływa z tego, że nagle zabrakło osoby, która zawsze poczuwała się do odpowiedzialności za tłumaczenie nam świata wokół i chociaż stroniła od ceremoniałów, blichtru, etykietek, wiedziała, że etykietka „wyrocznia moralna i autorytet” - wykorzystana we współczesnych sporach - zawsze czemuś służy.

  

  

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
Sloneczko  - Wiersz dla ogrzania   |02.02.2012 12:10:34
Pozdrawiam forumowiczow i dla ogrzania przesylam cieply wiersz
poetki:

„Komsomolskie jasne słońce opromienia cały świat pozdrowienia
śle dziś Polsce
cała młodzież kraju Rad"
viking   |02.02.2012 12:35:49
Nie wiem, jak beznadziejnym trzeba być idiotą, jak małym człowiekiem, żeby w
dniu czyjejś śmierci wypominać mu, że napisał 50 lat temu niemądry wiersz.
Tu
już nawet nie chodzi o panią Wisławę Szymborską. To by było żenujące nawet,
gdyby chodziło o jakiegoś marnego wierszokletę i o kilka słów, które napisał w
jakimś szalecie.
Dziwie się, że tutejsza cenzura, tak dokładnie filtrująca
posty, przepuściła coś tak żenującego.
baba z kotem   |02.02.2012 13:12:13
Słoneczko, idź Ty lepiej na fronda.pl. znajdziesz tam bratnie duszyczki.
Pogadacie sobie, odkryjecie nowe, popiescicie się swoją inwencją.
kot  - Moraliści od siedmiu boleści   |02.02.2012 13:57:00
-Viking w dobrej wierze -ale jak zwykle kulą w płot.

-@Słoneczko ty moje
czy ten wierszyk cokolwiek umniejsza wielkość
Szymborskiej.
Jeżeli spaprzesz
jakąś robotę,
a potem ją wykonasz rewelacyjnie,
wówczas należy: drugie
odrzucić ze względu na pierwsze?
-To jest POPIS-owskie IPN-owskie ahistoryczne
myślenie, skutki prania mózgów, potworne luki w wiedzy historycznej.
Tomm   |02.02.2012 23:54:55
Wiem, że nie powinno się wytykać hmm.. "mało chlubne wiersze" z początku
twórczości tuż po śmierci Poetki- faktycznie. Jednak ten artykuł podnosi głównie
temat zaangażowania politycznego Noblistki, a w tym wypadku wiersze z okresu
stalinowskiego młodej Poetki mają swoje znaczenie.
A już mieszanie w to w
komentarzach "myślenie POPISowskie (??) czy IPNowskie" - jakiś absurd…
Kuba  - Żenujące sloneczko   |03.02.2012 01:41:30
Wielki człowiek, mały błąd… zaś ‘słoneczko’ postanowiło postąpić po
chrześcijańsku: ‘kto bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem’. Żałosne jak
ideologia ludzi potrafi zaślepić, odebrać zdolność logicznego myślenia, stłamsić
empatię. Cóż, psy szczekają a karawana jedzie dalej. Szymborskia na zawsze
pozostanie w kanonie polskiej literatury i żaden nawiedzony nieuk tego nei
zmieni.
kot   |03.02.2012 02:57:51
-Tomm rozumiem, że jesteś oburzony, bo daleki od POPISU i IPN-u mimo to
jest to myślenie właśnie w tym duchu
-ahistoryczne.
W tamtym
czasie zauroczenie systemem "stalinowskim" było powszechne w
Europie (Słynni intelektualiści wychwalali Związek Radziecki) i w Polsce.
Sprawdź kto z ówczesnych luminarzy polskiej kultury, literatury nie
był tym "systemem" zauroczony (autentycznie, a nie koniunkturalnie? -Późniejszych twardych opozycjonistów.
To może
wydawać się niewiarygodne. Bardziej niewiarygodnym było to co działo
się wówczas w Rosji,
w której było zawsze nieporównanie gorzej. Tam
ludzie, których członkowie rodzin znikali bez wieści z dnia na dzień,
nawet na wysokich partyjnych stanowiskach słali listy do Stalina aby go
zawiadomić (!)o tym licząc na jego pomoc.
kot   |03.02.2012 11:06:14
W pobliżu jest Syska
recenzujący autora pojęcia ramy.

- Gdy Szymborska
i inni
Polscy, wybitni, pisarze robili socrealizm w
literaturze 
była dokładnie taka,
a nie inna rama.
Poza ramą świat nie istniał(!). Trudne to do zrozumienia
tym nie mniej prawdziwe.
Gdy minie czas
ramy,
w której jesteśmy uwięzieni
(z czego oczywiście
nie zdajemy
sobie sprawy)
to kolejne pokolenia
nie będą się mogły nadziwić
jak
pewne absurdy, 
które popełniamy
były wtedy możliwe.
Tomm   |03.02.2012 13:21:02
@kot: 1)znam kilka publikacji IPNu i są one jak najbardziej profesjonalne i
nie są "ahistoryczne".
2) to, że część słynnych intelektualistów
potrafiła wychwalać ZSRR (nawet w czasach Wielkiego Głodu na Ukrainie) tylko źle
świadczy o tych intelektualistach- oni jednak mieszkali na bezpiecznym
"zachodzie".
W Polsce nie trzeba było być intelektualistą czy artystą
żeby widzieć, że ustrój PRL to totalitaryzm (a po 1956 lżejsza, ale dalej
dyktatura…). W końcu dziesiątki tysięcy ludzi w więzieniach, wyroki śmierci na
tysiącach AK-owców czy choćby egzekucje działaczy PSL przed wyborami 1947roku
(za samą próbę quasi-demokratycznej rywalizacji politycznej z komunistami) coś
znaczą. Naprawdę, zdecydowana większość dorosłych i inteligentnych Polaków
wiedziała w jakim kraju żyje- jedni bardziej znając fakty, inni mniej - więc nie
odmawiajmy Noblistce inteligencji ("ona nic a nic nie widziała…") bo
to by ją obrażało.
szybki lopez   |03.02.2012 14:50:32
Drogie Słoneczko, a może dla równowagi przypomnisz tytuły i bibliografię rozpraw
doktorskich dwóch wielce prawych i nie (mniej) sprawiedliwych bliźniąt z
Żoliborza ?? Ja wiem, że to nic specjalnego dla kogoś żyjącego od lat
kilkudziesięciu w duchu prospołecznego hasła "Jak kraść, to księżyc",
ale mimo wszystko bardzo symptomatyczne. Prawda czasu i prawda ekranu, czyż
nie… ?
kot   |03.02.2012 16:56:58
-szybki lopez podpowiedział więc czy możesz wyjaśnić mi zachowanie Lecha
Kaczyńskiego który nie w żadnych czasach stalinowskich ale gierkowskich pisał
pracę doktorską na wydziale prawa opierając się na ortodoksyjnym już wówczas
mocno kwestionowanym marksizmie-leninizmie. Czy uważasz,że to był przejaw
wyłącznie koniunkturalizmu, hipokryzji, małostkowego-łajdactwa.
-Pisanie wbrew,
przeciwko własnym poglądom.
Wiesz, nie śmiałbym stwierdzić czy się siebie
zaparł, czy pisał w dobrej wierze.
IPN dokonuje nadużycia: opierając się na
faktach grzebie w sumieniach ludzi, których ogranicza "rama".
Ponieważ
masz kontakt historią, jak widzę, to pozbieraj z łaski swojej dane statystyczne
dotyczące ilu ludzi w poszczególnych latach należało do
PPR-u/PZPR-u pomnóż
przez powiedzmy trzy. Mogę Ci podpowiedzieć,
że w 1953-cim, w roku śmieci
Stalina w gimnazjach do ZMP należało ponad 90% uczniów.
Jeżeli IPN oszukuje to
nie co do faktów
(choć to im też się zdarza, gdy nie da rady inaczej) ale
manipulując faktami pod z góry założoną tezę polityczną
Potem zastanów się nad
swoim zdaniem:
"Naprawdę, zdecydowana większość dorosłych i inteligentnych
Polaków
wiedziała w jakim kraju żyje".
Polacy żyli w jedynym możliwym
wówczas świecie. Tak przynajmniej uważali.
A okres stalinowski różnił się od
tego Gomułki i Gierka także tym,że młoda Szymborska autentycznie wierzyła, ale
już za Lecha Kaczyńskiego głowy bym nie dał.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 02.02.2012 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.72908 Seconds