NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Arkabuz: Dla kogo ten design? Drukuj
Agata Arkabuz*   
27.03.2011
design_small.jpgMuzeum Narodowe w Warszawie oraz Instytut Wzornictwa Przemysłowego zaoferowały nam w tym samym czasie dwie wystawy poświęcone designowi. Pierwsza z nich, zatytułowana Chcemy być nowocześni, prezentuje przedmioty wykonane przez polskich projektantów w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku, druga odnosi się do designu dzisiejszych, w większości masowo produkowanych dóbr.

W przypadku obu wystaw widoczna jest chęć autorów do przełamania stereotypów na temat projektowania, jego historii i kulis. Muzeum Narodowe proponuje nam nową wizję estetyczną Polski Ludowej, zupełnie niezgodną z wyobrażeniami ukształtowanymi przez wspomnienia rodziców i dziadków, filmy Barei czy spacery ulicami stolicy. Wystawa przenosi nas do wnętrz monumentalnych budowli strzeżonych przez robotniczych bohaterów o kamiennych twarzach, ukazując dowcipne, lekkie i kolorowe elementy wyposażenia czy zaskakujące swoją pomysłowością przedmioty codziennego użytku.

O ile ekspozycja w Muzeum Narodowym po prostu odsyła nas do pewnego momentu w historii polskiego projektowania – skądinąd ciekawego i zaskakującego – o tyle wystawa w Instytucie Wzornictwa zbudowana jest wokół bardzo konkretnej tezy. Zdaniem jej autorów dobry design nie musi być drogi, a dobry projekt w przypadku taniego produktu jest wręcz konieczny. Organizatorzy, zdając sobie sprawę z kontrowersyjności tego poglądu, już we wstępie do katalogu Wzornictwa za 4 złote tłumaczą się z tytułu wystawy, zwracając uwagę na jego metaforyczny i relacyjny charakter: prezentowane przez nich przedmioty w większości nie są tanie, a jedynie stosunkowo niedrogie w porównaniu z innymi. Problem w tym, że sama ekspozycja raczej nie potwierdza tego przekonania.

Obie wystawy zmuszają do zadania pytania o to, dla kogo jest design. Czy dla wszystkich? Kto mógł rozkoszować się wygodą mebli pokazywanych w Muzeum Narodowym? Kto wstawiał kwiaty do takich wazoników i gasił papierosy w takich popielniczkach? Trudno się oprzeć wrażeniu, że przedmioty, które można zobaczyć na wystawie Chcemy być nowocześni, były dla wybranych. Dostępne raczej dla Andrzeja, głównego bohatera Noża w wodzie, niż dla autostopowicza, którego przygarnia on na swój jacht. Szkoda, że autorzy ekspozycji nie spojrzeli na prezentowane meble i akcesoria właśnie z punktu widzenia ich społecznego zasięgu i znaczenia.

Natomiast ekspozycja w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego udziela na analogiczne pytanie jasnej odpowiedzi: współczesny design jest dla wszystkich. Wydaje się to jednak niepokojąco proste. Nie żyjemy przecież w świecie, w którym niepodzielnie panują równość, wolność i braterstwo. Organizatorzy wystawy są zdania, że egalitaryzacja polskiego społeczeństwa prowadzi do egalitaryzacji dostępu do dóbr luksusowych i (jednocześnie) dobrego designu. Ale czy rzeczywiście tak jest? Może zmieniła się po prostu definicja dobra luksusowego?

Trudno też uciec w tym kontekście od definicji tego, czym jest sam design. Wystawa w Instytucie Wzornictwa przekonuje nas na każdym kroku, że design jest wszędzie. Ma go zarówno tubka pasty do zębów, kubek do kawy, książka, jak i samochód. Ale co łączy zgromadzone tu przedmioty poza niską, zdaniem organizatorów, ceną? Dobrze zaprojektowana rzecz ma ułatwiać codzienne życie – możemy przeczytać w katalogu wystawy Wzornictwo za 4 złote. Ponadto ma być ładna i, co najważniejsze, możliwie najmniej kosztowna w produkcji. Tyle że zwiedzający ekspozycję może obejrzeć tylko produkt finalny designu. Chciałoby się dowiedzieć więcej na temat prezentowanych w Instytucie Wzornictwa przedmiotów, tego, jak powstawały, by samemu móc ocenić, ile naprawdę kosztuje tak rozumiany design.

O ile eksponaty w Muzeum Narodowym można określić jako ładne czy ciekawe, o tyle przedmioty za 4 złote zebrane w Instytucie Wzornictwa w większości są zupełnie zwyczajne, jak choćby wspomniana już tubka pasty do zębów. Trudno nam dostrzec ślady twórczej myśli i innowacyjnego podejścia w przedmiotach, które nieustannie są z nami, określając rytm naszego dnia i kształt naszych relacji z innymi. Dopiero przestrzeń muzealna zdaje się wydobywać z nich coś więcej, sprawiać, że patrzymy na nie jak na sztukę, kontemplując ich założenia i technikę wykonania.

*Agata Arkabuz (1987) - socjolożka, studentka w Instytucie Socjologii UW, bada populizm i karierę polityczną Silvio Berlusconiego. Dla przyjemności zajmuje się socjologią kultury i filozofią, aktualnie powraca do porzuconej dla socjologii fascynacji teatrem.
Komentarze
Dodaj nowy
fokka  - Czy MN pokazuje elitarne krzesła i firanki ?   |28.03.2011 02:19:52
Byłem na wystawie w Muzeum Narodowym, dokąd zaciągnąłem swoją prawie 80letnia
ciocie-babcie. I muszę powiedziec, ze główna jej refleksja brzmiała: "O,
mialam (tu nastepowało wylicznie: takie zasłonki, taka popielniczkę, te kubki
itp.) w domu!" przy co drugim obiekcie. Nie wiem, skąd autorka wzięła tezę o
elitarności pokazywanego wzornictwa, bo nie mam powodów nie wierzyc starszej
pani, która w PRL nie jeździła białym Mercedesem, nigdy nie była w Partii, nie
podróżowała zagranicę i pracując zwyczajnie w młynie, kupowała po prostu to co
było wtedy w sklepach. Młodej autorce radze zatem, żeby zanim zacznie ogłaszać
światu okraszone naukową nomenklaturą i oparte na wrażeniach dzierlatki teksty
pod tezę, w dodatku bzdurną - też może zaciągnęła kogoś starszego od siebie do
MN i jeszcze raz przemyślała, co na podstawie wazonów i popielniczek ma do
powiedzenia na temat czasów, o których, jak widac, nie ma zielonego pojęcia.
fokka  - Elitarne krzesła i firanki?   |28.03.2011 02:37:22
W PRL kupowało się co było w sklepach, a rzeczy pokazywane dzis w gablotach MN
były wtedy masowo produkowane i sprzedawane powszechnie. Straszny, oparty na
wrażeniach dzierlatki tekst pod wyssana z palca tezę, w dodatku autorki, która
nie ma pojęcia o PRLu. Radzę jej, zanim zacznie oglaszac takie bzdury, wziąc ze
sobą kogos starszego i razem z nim, jeszcze raz obejrzec wystawe. To moze byc
pouczajaca dla niej wycieczka.
ta_tamta   |28.03.2011 16:55:01
coraz częściej mam wrażenie że członkowie krytyki politycznej bardzo często nie
mają pojęcia o czym mówią
kika   |28.03.2011 17:14:16
a o czym konkretnie nie mają pojęcia?
kiciakocia   |29.03.2011 01:20:47
W każdą niedzielę na woli jest targowisko Olimpia. Babcie i dziadkowie
wyprzedają za grosze rzeczy stare "niemodne i niepotrzebne", wystarczy
zobaczyć jak dużo z tych porzuconych przedmiotów staje się obiektami pożądania
nowych właścicieli. nic co znalazło się na wystawie w MN nie jest tak wyjątkowe
że nie mogłoby być sprzedawane na Olimpii. i to jest siłą tej wystawy ! pokazuje
że najprostsze krzesło nie musi być proste że mogłoby się znaleźć w każdym
domu.
Jeżeli chodzi o wystawę na wzorkach to jej celem było pokazywanie
przedmiotów codziennego użytku, jak wspomniana wielokrotnie przez autorkę tubka
pasty. A skoro o to chodziło to po co się czepiać?
Gordon   |29.03.2011 14:39:47
dla mnie ta wystawa to też trochę śmiech na sali. Sam większość eksponatów
pamiętam z domu dziadków, ciotek itp. Nie wiem czy akurat MN jest właściwym
miejscem na tego typu imprezę. I niestety widać, że autorka ma bardzo blade
pojęcie o temacie. Też niestety mam coraz częściej wrażenie, że KP stało się
miejscem, gdzie każdego na łamy można wpuścić, aby tylko ideologicznie się
zgadzało. A że bez pojęcia?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 28.03.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.87051 Seconds