NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Gaz (g)łupkowy Drukuj
Jakub Bożek   
08.06.2010
Dlaczego Bronisław Komorowski nie chce Eldorado.

Polska polityka potrafi zaskoczyć. Na konwencie wyborczym w Londynie marszałek Bronisław Komorowski powiedział,  że powinniśmy przemyśleć wszystkie argumenty „za”  i „przeciw” eksploatacji złóż gazu łupkowego. Najbardziej dziwi to, że za największy minus niekonwencjonalnych źródeł gazu Komorowski uznał zagrożenie ekologiczne. Być może przejął się swoim profilem w serwisie „Więcej Tlenu”? Jego zielone dossier faktycznie nie jest szczególnie imponujące, skoro  dziennikarze po stronie plusów Komorowskiego zaliczyli jego wieloletnie zaangażowanie w ruch harcerski. Cytuję: „Harcerzy uczy się m.in. by nie pozostawiali po sobie śmieci w lesie”.

Złośliwości złośliwościami, ale troska o środowisko i przekonanie o zasadności racjonalnej kalkulacji kosztów i korzyści wiążących się z transformacją Polski w gazowe Eldorado daje nadzieję, że jeszcze nie wszyscy tu powariowali. Za typowy przykład polskiego szaleństwa można natomiast uznać reakcję europosła PiS-u, Konrada Szymańskiego. „Hamowanie tego projektu – mówił dla PAP-u – pod jakimkolwiek pretekstem, oznacza, że gaz w Polsce będzie droższy, że gospodarka będzie mniej konkurencyjna, że bezpieczeństwo energetyczne będzie stało pod poważnym znakiem zapytania , a Gazprom będzie miał gwarantowaną, decydującą pozycję na rynku gazowym Europy Środkowej”. Na tym tle kandydat PO na prezydenta prezentuje się nadzwyczaj rozsądnie. Szkoda tylko, że wcześniej nie odrobił lekcji i – po raz kolejny – popisał się spektakularną niekompetencją. Według Komorowskiego bowiem wydobycie gazu łupkowego oznacza … zastosowanie metod odkrywkowych. To bardzo mało prawdopodobne, bo łupki – nieprzepuszczalne skały bogate w materię organiczną – leżą na bardzo dużych głębokościach: od kilkuset metrów do kilku kilometrów w głąb ziemi. W przypadku złóż gazu odkrywka byłaby zupełnie bezużyteczna, paliwo pozyskuje się w zupełnie inny sposób.

Pierwszym etapem jest przeprowadzenie wiercenia poziomego: po osiągnięciu formacji łupków zmienia się kierunek wiercenia o 90 stopni, tak by wiertło było ustawione równolegle do warstwy produktywnej. Potem do szybu wtłacza się płyn z domieszkami chemikaliów i materiałów ceramicznych. Szczelinowanie hydrauliczne, bo tak nazywa się ten proces, służy wytworzeniu i ustabilizowaniu sieci spękań i szczelin, przez które będzie się ulatniał gaz. To oczywiście tylko pobieżny opis tej operacji, na stronie „MIT Review of Technology” można obejrzeć bogatsze w treść wideo.

Wszystko to jest potwornie drogie i może pochłonąć nawet 25 proc. kosztów odwiertu. Koszty zewnętrzne są równie wysokie. Szczelinowanie wymaga olbrzymich ilości energii oraz wody. Na jedną studnię należy zużyć od 7 do 15 milionów litrów! Jakby tego było mało wydobycie gazu łupkowego obciąża środowisko naturalne i stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego. Źle zabezpieczone szyby przepuszczają metan do głębinowych źródeł wody pitnej. W Kolorado ludzie skarżyli się, że mogą podpalić wodę z kranu, gdzie indziej eksplodował dom, a pożary w piwnicach stały się codziennością.

Na tym kłopoty się nie kończą, bo trzeba jeszcze zrobić coś z chemicznym płynem. To prawda, że po szczelinowaniu część cieczy pozostaje pod ziemią, jednak reszta trafia na powierzchnię, co grozi katastrofą ekologiczną. Badania przeprowadzone w stanie Nowy Jork (PDF) pokazały, że wykorzystany płyn zawiera niebezpieczne dla zdrowia metale ciężkie, a koncentracja radu wielokrotnie (267 razy) przewyższa poziom dopuszczalny dla wody pitnej. Amerykańskie przepisy prawne nakazują, by firmy eksploatujące złoża gazu łupkowego wtłaczały toksyczną ciecz do dobrze izolowanych studni albo poddawały obróbce chemicznej w oczyszczalniach ścieków. Problem w tym, że nie wszystkie oczyszczalnie są na tyle wydajne, by poradzić sobie z płynem używanym do szczelinowania.

Sądzę, że są  to sprawy, którymi wszyscy kandydaci na prezydenta powinni się  zainteresować. A na razie jeden punkt dla Bronisława Komorowskiego. Ot tak, na zachętę.

PS

Ciekawe, jakie jest stanowisko marszałka w sprawie odkrywki w Tomisławicach? Może Greenpeace i mieszkańcy właśnie znaleźli kolejnego sojusznika?
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 09.06.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.70653 Seconds