Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Z Moskwą i bez Moskwy Drukuj
Paweł Pieniążek   
13.01.2010
Podczas pomarańczowej rewolucji Wiktor Janukowycz był „człowiekiem Rosji”. Popierały go rosyjskie media, administracja byłego prezydenta Leonida Kuczmy, pomagał mu także Kreml.

Kto by pomyślał w 2004 roku, że „niebieski” Janukowycz porówna „pomarańczową” Julię Tymoszenko do Putina za chęć sprawowania rządów „silnej ręki”? Jakby tego było mało, zarzucił też Tymoszenko, że podpisany przez nią kontrakt w sprawie przesyłu gazu jest „niewolniczy”. Natomiast Wiktorowi Juszczence, który pozbawił go prezydentury w 2004 roku, Janukowycz życzy trzeciego miejsca. Dużo większe szanse na zdobycie ostatniego miejsca na podium ma jednak prorosyjski kandydat Serhij Tyhipko, zamierzający stosunkom z Moskwą nadać priorytetową rolę, choć nie cieszy się on poparciem dawnego elektoratu Janukowycza.

Ekscentryczna kampania Janukowycza nie pozbawia go szans na wygraną, wręcz przeciwnie. W ostatnio publikowanych sondażach ma ok. 10 procent przewagi nad Julią Tymoszenko. Skutecznie pozyskuje elektorat, który w bratobójczej walce traci obóz pomarańczowych. Janukowycz dostrzegł, że mityczny podział Ukrainy na wschodnią i zachodnią już nie istnieje. Ludność rosyjskojęzyczna wcale nie popiera prorosyjskości. Wystarczy spojrzeć na pozycję w sondażach Serhija Tyhipki (szansa na trzecią lokatę w jego przypadku to wynik nieudolności Arsenija Jaceniuka, którego jeszcze na początku zeszłego roku widziano w drugiej turze wyborów).

Gdy czytamy doniesienia z polskich gazet – o „prorosyjskiej Partii Regionów” i „proeuropejskim Juszczence” – to widzimy, że Ukrainę podzieliły europejskie media i politycy, którzy nie rozumieją, że kultura może być dwujęzyczna.
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 13.01.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.91639 Seconds