Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Viktor and Viktor Drukuj
Nazarij Sovsun   
07.02.2010

Wiktor Juszczenko, który w pierwszej turze wyborów prezydenckich przegrał z kretesem, zdecydował ostatecznie zawieść nawet te 5% wyborców, które na niego głosowało. Oprócz nagrodzenia Stepana Bandery i różnych inicjatyw osądzających „przestępstwa komunizmu”, z którymi Zachodnia Ukraina (gdzie ma najwięcej zwolenników) się zgadza, podjął kilka decyzji, które są na rękę Wiktorowi Janukowyczowi. I tego Zachodnia Ukraina wybaczyć nie może.

Pierwszą taką decyzją było podpisanie poprawek do ustawy o wyborach prezydenta Ukrainy już w dzień po tym, jak Werchowna Rada przyjęła ją trzeciego lutego. Przed wprowadzeniem zmian liczba reprezentantów danego kandydata w komisji wyborczej była taka sama, aby posiedzenie komisji było ważne musiało być obecne 2/3 składu. Janukowycz obawiał się, że reprezentanci Tymoszenko nie pojawią się w komisjach, gdzie ma największe poparcie.

Wszyscy wiedzieli, że ustawa była niedoskonała i wymagała wielu poprawek. Jednak jakakolwiek zmiana ustawy o wyborach, wprowadzona cztery dni przed wyborami, nie zważając na jej treść, mogła być wprowadzona tylko na korzyść jednego z kandydatów. W tym wypadku Janukowycza. Razem z sobą Wiktor Juszczenko ciągnie w przepaść również swoją partię - Nasza Ukraina, która przegłosowała te poprawki do spółki z komunistami, Partią Regionów i częścią deputowanych partii Wołodymyra Łytwyna. Same głosowanie ciężko nazwać uczciwym, ponieważ już trzech deputowanych Naszej Ukrainy-Ludowej Samoobrony oświadczyło, że nie uwzględniono ich głosów.

Przed wprowadzeniem zmian ilość reprezentantów danego kandydata w komisji wyborczej była taka sama, aby posiedzenie komisji było ważne musiało być 2/3 składu. Janukowycz obawiał się, że reprezentanci Tymoszenko nie pojawią się w komisjach, gdzie ma największe poparcie.

Oprócz tego Juszczenko podpisał także dymisje gubernatorów obwodów charkowskiego (Arsena Awakowa) i dniepropetrowskiego (Wiktora Bondara) na podstawie decyzji obwodowych rad. Arsena Awakowa - deputowanego rady obwodowej, której większość popiera Janukowycza - próbowano usunąć już nie raz. Jednak sami tego zrobić nie mogli, a Wiktor Juszczenko nie zgodził się na jego dymisję, ponieważ Awakow skutecznie wykonywał swoje obowiązki. Przed wyborami obaj gubernatorzy otwarcie poparli Tymoszenko, co skłoniło Juszczenkę do podpisania dymisji.

W taki sposób między dwoma Wiktorami wszystko staje się bardziej oczywiste - Janukowycz domaga się swojej prezydentury. Juszczenko patologicznie przeszkadza Julii Tymoszenko, licząc na wynagrodzenie za “posługę” po zwycięstwie swojego imiennika. Najciekawsze, że taka zbieżność interesów może częściowo być na rękę Julii Tymoszenko. Ten, kto w pierwszej turze głosował na Juszczenkę, już zrozumiał, że jeśli on reprezentuje czyjeś interesy, to na pewno nie jego. Teraz ci, którzy wahali się między głosowaniem na Tymoszenko, a „przeciwko wszystkim” mogą chętniej poprzeć pierwszy wariant, jako jedyny możliwy sposób uniknięcia „kuczmizmu”, który staje się nie takim już niemożliwym, jak wydawało się przedtem (szczególnie przez zwiększenie prawdopodobieństwa fałszerstw wyborczych dzięki nowemu prawu).

Przełożył Paweł Pieniążek

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 07.02.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.79231 Seconds