|
Nazarij Sovsun
|
|
16.01.2010 |
|
Im bliżej do wyborów na Ukrainie, tym więcej mówi się o potencjalnych fałszerstwach. O ile przed Nowym Rokiem rzadko można było usłyszeć doniesienia o tego rodzaju nadużyciach, o tyle teraz politycy i media bombardują się nimi z każdej strony. Najczęściej oskarża się o nie liderów sondaży – Julię Tymoszenko i Wiktora Janukowycza.
Zaczął Arsenij Jaceniuk, opowiadając o tym, że w całej Ukrainie obdarowuje się pieniędzmi, kaszą i cukrem ludzi, którzy zagłosują na Janukowycza czy Tymoszenko. O podkupywaniu wyborców mówił też Jurij Łucenko. Minister Spraw Wewnętrznych, przy czym zaznaczył, że robi to tylko Janukowycz.
Ostatnio głośno było o niezarejestrowaniu przez Centralną Komisję Wyborczą obserwatorów z Gruzji przez brak czasu na rozpatrzenie dokumentacji. Dało to Julii Tymoszenko kolejny pretekst, aby wygłosić oświadczenie o nieobiektywności CWK oraz oskarżyć komisję o protekcję interesów Wiktora Janukowycza, który planuje fałszerstwa i nie chce uczciwych obserwatorów. W sprawie CWK toczy się już sądowy proces.
Oprócz tego CWK nie zrezygnowało z pomysłu, żeby w razie problemów (np. zdrowotnych) umożliwić obywatelom głosowanie z domu. Była to popularna metoda głosowania podczas wyborów w 2004 roku. W efekcie w niektórych wschodnich obwodach nawet 30 proc. wyborców głosowało z domu, co ułatwiło liczne fałszerstwa. Janukowycz odrzuca podobne oskarżenia, informując dodatkowo, że na razie tylko 2 proc. mieszkańców obwodu donieckiego złożyło stosowne oświadczenia, umożliwiające udział w wyborach bez wychodzenia z domu. Z kolei Wiktor Juszczenko jest przekonany, że całą winę za zaistniałą sytuację ponosi Tymoszenko, która poparła ustawę dopuszczającą taką formę głosowania.
Również kijowscy lekarze donoszą o fałszerstwach. Twierdzą, że zmusza się ich (grożąc zwolnieniem) do agitacji wśród pacjentów na Wiktora Janukowycza. Jeśli to prawda, to oczywiście stoi za tym mer Kijowa Leonid Czernowecki, obecnie stronnik Janukowycza.
Z jednej strony oprócz deklaracji polityków i krążących plotek można znaleźć wiarygodne dowody potencjalnych fałszerstw – w obwodzie donieckim zaginęło pięć pieczątek okręgowych komisji wyborczych – z drugiej w Kijowie histeria osiągnęła taki poziom, że dziecko za odpalenie petardy obok okna komisji wyborczej będzie odpowiadać jak za napaść. Wybory już jutro!
Przełożył Paweł Pieniążek
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 16.01.2010 )
|
A jakie to ma znaczenie, czy dane dzi...
Postaram się. To będzie wymagało chwi...