Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Sowsun: Ukraińska Republika FR |
|
|
Nazarij Sowsun
|
|
30.04.2010 |
W zeszłym tygodniu prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz poczynił jeszcze jeden krok, aby rozwiać iluzje wszystkich tych, którzy spodziewali się zmian w jego polityce i metod rządzenia. Im dalej, tym bardziej zrozumiałym staje się, że zmienił się tylko PR, wizerunek medialny, tymczasem reszta została po staremu.
W środę w Charkowie miało miejsce spotkanie dwóch prezydentów – Janukowycza i Miedwiediewa. Przewidywano dyskusję na temat gazu, lotnictwa i przebywania Floty Czarnomorskiej Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy. Rezultatem spotkania, czego nikt się nie spodziewał, stało się podpisanie umowy o przedłużeniu stacjonowania Floty Czarnomorskiej w Sewastopolu do 2042 roku, czyli o 25 lat, z możliwością prolongacji jeszcze o 5 lat.
Po tym zdarzeniu rozpoczęła się walka o uzasadnienie celowości takiego kroku oraz protest ze strony opozycji. Władze mówią o znacznym podwyższeniu opłaty za dzierżawę ziemi przez flotę, obniżenie ceny gazu o 30 proc. i nałożony na Rosję obowiązek rozbudowania infrastruktury Sewastopola. Ambasador Rosji Michaił Zurabow (prawdopodobnie jeden z najrozsądniejszych polityków obu państw) zaznacza, że Ukrainie są rzeczywiście potrzebna pieniądze, aby wyprowadzić gospodarkę ze stanu kryzysowego, a odrzucanie takich propozycji Kremla byłoby nieroztropne.
Opozycja obwinia Wiktora Fedorowycza o naruszenie konstytucji (w której jest mowa o tym, że w Ukrainie nie może być baz wojskowych innych państw), i o to, że Janukowycz oddaje Krym Rosji. W Autonomicznej Republice Krym już wcześniej hasła prorosyjskie były znacznie bardziej popularne niż proukraińskie czy proeuropejskie. Wraz z nową umową o hegemonii nastawionych demokratycznie sił w tym regionie można tylko pomarzyć.
Dlatego oczywiste jest, że opozycja jest w tym wypadku bliższa prawdy. Janukowycz swym krokiem pokazał wszystkim, że dyskusje na tematy ważne dla Kraju możliwe są tylko po rozwiązaniu ich przez niego (lub Rosję). Natomiast żeby przedłużyć stacjonowanie Floty nie potrzebne są debaty, zmiana konstytucji Ukrainy przez posłów, nawet przeprowadzenie referendum. Ekonomiczna strona umowy także wzbudza wątpliwości. Po pierwsze Miedwiediew oświadczył, że obniżenie ceny gazu będzie rekompensować opłatę dzierżawczą za stacjonowanie Floty. Oznacza to, że Rosja, prawdopodobnie niczego nie traci. Potwierdzają to słowa Oleksija Millera, z oddziału Gazpromu, o tym, że zmiany w porozumieniach nie pogarszają sytuacji finansowej koncernu. I po drugie, jeśli Ukraina czyni ustępstwa na rzecz stacjonowania rosyjskiej floty na Krymie w zamian za tani gaz, to niezrozumiałe wydają się rozmowy na temat stworzenia wspólnego przedsiębiorstwa lotniczego i przekazania Rosji pakietu kontrolnego dochodowego ukraińskiego przemysłu lotniczego giganta Antronow, który przed chwilą wypuścił nowy samolot An-158 i ma na niego sporo zamówień.
Nie można też stwarzać iluzji, że Rosja to zwyczajny służbowy partner Ukrainy. Za wszystkimi porozumieniami stoi twarda polityka Kremla, który dąży do przywrócenia swoich wpływów na Krymie, w Ukrainie i wreszcie, na świecie. Kreml tego nawet nie ukrywa – znaczące jest, że od razu po podpisaniu umów Miedwiediew poradził („nieposłusznej”) Białorusi porównać się do (oczywiście „posłusznego”) Kijowa, który pokazał jak mają pracować partnerzy.
Przełożyła Dominika Szubańska
Na podobny temat
|
|
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...