|
Okres przedwyborczy na Ukrainie to czas protestów. Dzisiaj, podobnie jak pięć lat temu, Ukraińcy występują przeciwko naruszaniu podstawowych zasad demokracji. Przed ostatnimi wyborami ludzie protestowali przeciwko fałszerstwom, jakie rozpoczęły się długo przed pierwszą turą. Teraz przedmiotem oburzenia jest próba ustanowienia w społeczeństwie ukraińskim moralnej cenzury. Czołowym instrumentem tej cenzury jest Narodowa Ekspercka Komisja Obrony Moralności Społecznej (NEK), która powstała w listopadzie 2004 roku (kilka dni przed początkiem pomarańczowej rewolucji), ale aktywizowała się w ciągu „pomarańczowego” pięciolecia. Za największy skandal roku 2009 uznano decyzję komisji w sprawie książki Olesja Uljanenki Zhinka joho mriji (Kobieta jego marzeń), którą określiła mianem „towaru pornograficznego”, co wiązało się z zagrożeniem postępowania karnego dla jej autora (pornografia jest na Ukrainie zakazana).
Komisja nie ma władzy ustawodawczej, jest organem doradczym, ale zdobywa coraz większe uznanie społeczne. Mimo że jej wnioski są tylko i wyłącznie rekomendacyjne, redaktorzy gazet, magazynów i programów telewizyjnych coraz częściej biorą pod uwagę zalecenia NEK. Pojawiła się w końcu reakcja na próby wprowadzenia moralnej cenzury.
15 stycznia grupa ukraińskich literatów (Jurij Andruchowycz, Andrij Bondar, Serhij Żadan i Les Poderwjanski) zapoczątkowała społeczną kampanię, której celem jest zlikwidowanie „moralnej komisji” oraz zniesienie ustawy „O obronie społecznej moralności”. W swoim apelu pisarze ogłaszają:
Dzisiaj bardzo przybliżyliśmy się do dnia, w którym zmiana politycznego reżimu w naszym kraju jest bardziej niż prawdopodobna. Pośród innych nieprzyjemności trzeba oczekiwać zmiany punktów widzenia w polityce kulturalnej. Oznacza to, że dla NEK mogą nastać złote czasy, w których ograniczanie przez prawo i blokowanie wypowiedzi ludzi myślących inaczej będzie się obłudnie motywować „problem moralności społecznej”. (…)
NEK to nie tylko cenzura, a także rzeczowy twór „podwójnych standardów” ukraińskiej władzy. Chroniąc „społeczną moralność” poprzez terroryzowanie radykalnych działaczy artystycznych, utalentowanego pisarza, bądź niezależne redakcje niezależnych wydawnictw, NEK cnotliwie zakrywa oczy na procesy takie, jak gwałtowne przekształcanie kraju w międzynarodowy rezerwat seksturystyki.
Pisarze proponują: kontrolowanie każdej decyzji NEK, protestowanie przeciwko wcielaniu ich w życie przez organy sądowe, jak najszersze rozgłaszanie każdego przejawu cenzury; inspirowanie badań nad tematami tabu, rozwijanie aktywizujących i radykalnych projektów, które podważają „społeczną moralność”. Literaci zachęcają, by w każdy możliwy sposób, zawsze i wszędzie wymagać od premiera (niezależnie od osoby) oraz jego zastępców likwidacji NEK.
Przełożył Paweł Pieniążek
Na podobny temat
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...