|
Piotr Andrusieczko
|
|
10.02.2010 |
Centralna Komisja Wyborcza opracowała w środę, 10 lutego 100% kart do głosowania w elektronicznym wariancie. Ostateczne wyniki wyborów wyglądają następująco: 48,95% - Wiktor Janukowycz, 45,47% - Julia Tymoszenko, 4,36% - przeciw wszystkim. CKW może ogłosić oficjalne wyniki na początku przyszłego tygodnia, kiedy napłyną wszystkie protokoły wyborcze z tzw. mokrymi pieczątkami.
Przedstawiciele Bloku Julii Tymoszenko poinformowali, że wykryto nieprawidłowości podczas głosowania. Ugrupowanie Julii Tymoszenko chce przeliczenia głosów we wszystkich komisjach wyborczych obwodów: donieckiego, ługańskiego oraz Autonomicznej Republiki Krym. Partia Regionów Ukrainy odpiera zarzuty, a jej przedstawiciele zaznaczają, że wygrali już 17 spraw w sądach w sprawie rzekomych falsyfikacji.
Lider Partii Regionów Wiktor Janukowycz w nagraniu telewizyjnym rozpowszechnionym w ukraińskich mediach wezwał Julię Tymoszenko do dobrowolnego podania się do dymisji. „Aby zreorganizować rząd, należy stworzyć nową koalicję w Radzie Najwyższej. To jednak skomplikowany proces negocjacji, a czasu u nas mało. Naród już zmęczył się czekaniem” – powiedział Janukowycz. Deputowany z BjuT, Andrij Szkil, stwierdził, że Julia Tymoszenko nie poda się dobrowolnie do dymisji i zostanie na stanowisku premiera do momentu powołania nowej koalicji. Tym samym dymisja Tymoszenko będzie możliwa po przegłosowaniu w parlamencie votum nieufności dla istniejącego rządu na czele z urzędującą premier. Po dymisji Tymoszenko, parlament będzie miał 60 dni na powołanie nowej koalicji, która następnie sformułuje nowy rząd. Jeśli koalicji nie uda się stworzyć w tym terminie, to w myśl konstytucji następuje rozwiązanie parlamentu i ogłoszenie przedterminowych wyborów parlamentarnych.
Deputowana PR Anna Herman zaznaczyła, że już na początku przyszłego tygodnia jest możliwe powołanie nowej koalicji. Nastąpi to po podaniu oficjalnych rezultatów wyborów przez CKW. Jednak już teraz trwają nieoficjalne negocjacje w sprawie stworzenia nowej koalicji pomiędzy frakcjami Partii Regionów, Bloku Łytwyna, Komunistycznej Partii Ukrainy oraz „Naszej Ukrainy – Ludowej Samoobrony”. Do stworzenia koalicji potrzeba minimum 226 deputowanych, stąd potrzeba włączenia deputowanych z „NU-LS”. W samej frakcji zdania na temat możliwej koalicji z PR są podzielone. Za takim rozwiązaniem optują deputowani sprzyjający prezydentowi Juszczence. Decyzja w sprawie udziału w koalicji jest jednak podejmowana przez frakcję podczas głosowania wchodzących w jej skład deputowanych. W wypadku „NU-LS” do podjęcia decyzji o przystąpieniu do nowej koalicji potrzebnych jest 37 głosów.
Sam Wiktor Janukowycz, jeszcze jako kandydat na prezydenta, w odezwie do narodu wskazał priorytety nowej polityki zagranicznej. Jednym z nich ma być rozwój partnerskich relacji z Rosją i ścisłej współpracy w ramach Wspólnoty Niepodległych Państw. Janukowycz zaznaczył jednocześnie, że równolegle umacniane będą relacje z Unia Europejską i USA. „Jesteśmy mostem między Zachodem i Wschodem. Jesteśmy otoczeni przez przyjaźnie nastawionych sąsiadów. Jesteśmy otwarci na nowe idee, obieramy demokratyczną drogę. Nasza ekonomia opiera się na bliskiej współpracy z ekonomią Rosji i WNP, ale staje się także coraz bardziej zintegrowana z Zachodem” – stwierdził Wiktor Janukowycz. Można się zatem spodziewać, że Janukowycz – już jako prezydent – z pierwszą oficjalną wizytą uda się właśnie do Rosji.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 11.02.2010 )
|
A jakie to ma znaczenie, czy dane dzi...
Postaram się. To będzie wymagało chwi...