|
Jan Smoleński
|
|
09.05.2010 |
Układy zbiorowe są podstawą szwedzkich stosunków pracy. Ich historia zaczyna się w 1938 roku, gdy w Saltsjöbaden pracodawcy z reprezentantami pracowników doszli do pierwszego porozumienia. Poprzedzający je okres, czyli początki industrializacji w Szwecji, w szczególności zaś lata 20. XX wieku to okres dość burzliwych konfliktów pomiędzy pracownikami a pracodawcami. Zdarzały się aresztowania przywódców związkowych, w 1931 roku w miejscowości Adalen doszło do zamieszek w trakcie strajku, w których zginęło sześciu robotników. Późniejsze śledztwo wykazało, że wojsko otworzyło ogień zupełnie bezpodstawnie.
Układy zbiorowe zdaniem samych Szwedów, wynikają nie tylko z uporu związków, ale również z długiej tradycji poszukiwania społecznego konsensu. Mówi się, że w ten sposób pracodawcy, w zamian za uznanie praw pracowników do strajku i samoorganizacji, zyskali pokój.
Obecnie układy zbiorowe określają płace minimalne oraz warunki zatrudnienia wraz z zasadą „ostatni przyszedł, pierwszy odejdzie” zobowiązującą pracodawców w przypadku zwolnień grupowych do zwalniania w pierwszej kolejności pracowników najmłodszych stażem w firmie.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 14.05.2010 )
|
A jakie to ma znaczenie, czy dane dzi...
Postaram się. To będzie wymagało chwi...