|
Jan Smoleński
|
|
17.05.2010 |
Wokół Sztokholmu można zobaczyć naprawdę niesamowite widoki – ponad sosnami porastającymi zbocza jezior wystają… ostatnie piętra wysokich bloków. Wiele z tych „betonowych przedmieść” - jak je nazywają Szwedzi – zostało wybudowanych w ramach miljonpogrammet, „programu miliona mieszkań”. Ówczesny rząd postanowił, że każdy Szwed powinien mieć mieszkanie „w rozsądnej cenie”. W ten sposób między 1965 a 1974 powstało 1.006.000 mieszkań w ponad 650 tys. nowych budynkach. Większość z nich to były tzw. normaltrea, czyli „normalne mieszkania trzypokojowe” o powierzchni 75 metrów kwadratowych, przeznaczone dla typowej rodziny 2 plus 2.
Osiedla – wiele z nich bardzo dużych, dla kilkunastu, lub nawet kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców - budowane były z zamysłem stworzenia „dobrych demokratycznych obywateli”. Od razu wyposażano je w przedszkola, szkoły, kościoły i miejsca publiczne, w których mieszkańcy mogliby się spotykać.
Choć udało się zbudować ponad milion mieszkań, to teraz program jest krytykowany (choć nikomu nie przychodzi do głowy krytykowanie założeń leżących u podstaw programu – wartości takich jak równość i demokracja). Niedającą się ukryć wadą większości osiedli wybudowanych w ramach miljonprogrammet jest ich estetyka. Mimo że większości nie da się porównać do tzw. wielkiej płyty, to faktycznie urodą nie porażają. Program obecnie kojarzony jest z osiedlami betonowych bloków na przedmieściach miast Szwecji (choć tak naprawdę prawie połowa z wybudowanych w ramach programu budynków to domy jednorodzinne).
Jednak największym problemem osiedli jest to, że stały się one gettami dla imigrantów, głównie z Bliskiego Wschodu i Afryki. Panuje tam bardzo wysokie bezrobocie i ludzie w bardzo dużym stopniu są zależni od pomocy społecznej. Jedna z najbardziej znanych takich dzielnic Sztokholmu, Rinkeby, w niemal 90 proc. jest zamieszkała przez imigrantów pierwszego lub drugiego pokolenia. Z kolei w dzielnicy Tensta, według danych z 1999 roku 40 proc. mieszkańców było zależnych od pomocy społecznej.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 17.05.2010 )
|
A jakie to ma znaczenie, czy dane dzi...
Postaram się. To będzie wymagało chwi...