Miejsce przyjazne mieszkańcom. Co krok ławka, co dwa kroki kosz na śmieci, co cztery publiczna toaleta. Na trawniku można rozłożyć koc, usiąść bez strachu, że się siądzie w psią kupę i można napić się wina – prawo nie zabrania picia w miejscach publicznych. Okien domów nie zasłaniają reklamy, na ulicach nie ma bilbordów. Na przedmieściach ławki przed blokami, między blokami. Nikt ich nie usuwa z obawy przed ludźmi, którzy będą na nich siedzieć i na pewno robić coś złego. Witajcie w Szwecji. Ławki i kosze na śmieci potrafią zdziałać tu cuda. Zmienić miasto w przestrzeń, która należy do ludzi.
@ Skrzypek Zauważ, że nawet w ...
@"Według badań zleconych prze...