Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Zmiana prawa prasowego |
|
|
szcz
|
|
09.02.2010 |
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przedstawiło 27 stycznia projekt zmiany w ustawie o prawie prasowym z 1984 r. Zmiany wyznaczają nowe granice autoryzacji wywiadów oraz wprowadzają tylko sprostowanie – zamiast odpowiedzi i sprostowania – jako metody zaprzeczenia lub wniesienia zastrzeżeń do wiadomości nieprawdziwej lub nieścisłej oraz dotyczą prasy internetowej (źródło: BIP MKiDN).
Jeśli projekt wejdzie w życie, to, po pierwsze, dziennikarze (ale jedynie według nowej definicji zawodu – o niej później) nie będą mogli zmieniać całego wywiadu w autoryzacji. Osoba wypowiadająca się dla prasy będzie dysponowała maksymalnie 12 godzinami na autoryzowanie wypowiedzi dla dziennika (dla czasopism termin wyniesie trzy dni). W przypadku niedokonania autoryzacji dziennikarz będzie mógł uznać, że wypowiedź uzyskała zgodę na publikację. W autoryzacji autor wypowiedzi nie będzie mógł wprowadzać do niej nowych treści. Niedopuszczalne będzie także postawienie sobie nowych pytań i udzielenie na nie odpowiedzi.
Po drugie, projekt nowelizacji wprowadza nową definicję prasy. Według niej prasa oznacza publikacje periodyczne, które nie tworzą zamkniętej, jednorodnej całości. Muszą się one ukazywać co najmniej raz do roku. Powinny być opatrzone stałym tytułem albo nazwą, numerem bieżącym i datą. W szczególności są to: dzienniki, czasopisma, serwisy agencyjne, biuletyny, programy radiowe i telewizyjne. Za prasę nie uważa się jednak przekazów niepodlegających procesom przygotowania redakcyjnego. Dotyczy to przede wszystkim blogów, korespondencji elektronicznej czy serwisów społecznościowych. Ponadto procedurom rejestracyjnym nie będzie podlegała prasa publikowana w internecie (źródło: prawo.gazetaprawna.pl).
Nowela wprowadza kilka nieścisłości. Chodzi przede wszystkim o kwestię zawężenia definicji „dziennikarza”. „Dziennikarz” to według projektu osoba redagująca treści, która pozostaje z redakcją w stosunku pracy, lub która jest zatrudniona na podstawie umowy cywilnoprawnej. Wynika z tego, że także redakcja zatrudniająca dziennikarza musi mieć osobowość prawną (skoro zatrudnia osoby na podstawie legalnych umów, a chodzi o stosunek pracy), jednak z definicji „redakcji” to nie wynika. Skoro nie musi, to w jaki sposób dziennikarz może zawrzeć z nią umowę cywilnoprawną?
Sformułowane w ten sposób zapisy - potraktowane jakby jednostronnie, bo skupiające się na określaniu warunków uznania kogoś za dziennikarza - ograniczają aktywność tzw. blogerów, którzy zostają pozbawieni statusu dziennikarskiego, mimo że ich działalność prasowa zawiera się w rozumieniu ustawy z 1984 roku. Oznacza to uprzywilejowanie rynku dużych korporacji prasowych, dysponujących wieloma prawami, jak choćby do licencji, które gwarantuje prawo autorskie.
Nierówność dotyczy także wymogu autoryzacji poszczególnych rodzajów środków przekazu. Ma on bowiem zastosowanie jedynie do mediów drukowanych – podczas wywiadu „na żywo” w studiu telewizyjnym czy w radio, autoryzacja wypowiedzi gościa jest przecież niemożliwa.
Prof. Andrzej Rzepliński, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, wskazuje na kolejną konsekwencję zmian w autoryzacji. Gdyby w reżimie obowiązującego polskiego prawa prasowego wymagającego pod groźbą kary kryminalnej autoryzacji od osoby, która uprzednio swobodnie, świadomie i bezpośrednio udzieliła informacji dziennikarzowi, miała publikować swoje wywiady Oriana Fallaci – świat nie poznałby odpowiedzi na najbardziej niewygodne i brutalne pytania zadawane przez nią: Jaserowi Arafatowi, Hajle Sellasje, Indirze Gandhi czy Muammarowi Kadafiemu (źródło: prawo.gazetaprawna.pl).
Projekt został już skierowany pod obrady Komitetu Stałego Rady Ministrów, który w ciągu najbliższych dni powinien wydać na jego temat opinię.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 09.02.2010 )
|
|
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...